czwartek, 28 sierpnia 2014

AllePaznokcie lakier termiczny nr 28

AllePaznokcie lakier termiczny nr 28
Hej ;)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać prawdziwego cudaka wśród lakierów, a mianowicie lakier termiczny. To mój pierwszy lakier tego typu i byłam jego bardzo ciekawa, prezentuje się bardzo fajne moim zdaniem, ale to już zależy od okoliczności. ;)
















Zlewamy ciepłą wodą:




A w słońcu jest nawet różowy:






Cena: 5,90 zł ( w promocji 5,50 zł)
Pojemność: 5 ml
Dostępność: KLIK


Z reguły mam zimne dłonie więc u mnie przez większość czasu kolor jest lawendowy, delikatnie jaśnieje po ogrzaniu dłoni, ale nie jest to zbytnio widoczne. Bardzo podoba mi się efekt przejścia koloru czyli tzw ombre. Ciężka do określenia jest jego faktura, bo lakier posiada drobinki i jest lekko błyszczący, osobiście średnio lubię taki efekt.
Jeżeli chodzi o aplikację to jest dość problemowa, do pełnego krycia potrzebnych jest aż 5 warstw, po 3 jeszcze są prześwity. Czekanie aż kolejne warstwy wyschnął jest dość irytujące, jednak sam lakier schnie w miarę szybko.  Trwałość lakieru również nie powala, nie utrwalony topem wytrzymuje około 3 dni, 2 dnia ścierają się już końcówki. Z topem nie jest lepiej, bo wytrzymyje tylko o 1 dzień dłużej. 

Podsumowując, sam lakier jest fajnym gadżetem, jednak ja cenię sobie szybkość schnięcia lakieru i dobrą trwałość, ale sam efekt jest bardzo fajny. 



Lubicie lakiery termiczne?



środa, 27 sierpnia 2014

ODŻYWKA HASNA - ratunek dla wypadających włosów

ODŻYWKA HASNA - ratunek dla wypadających włosów
Hej ;)
Od wczoraj pracuję i na razie ciężko mi zorganizować na wszystko czas, także odpowiedzi na komentarze pojawią się z opóźnieniem, musicie mi wybaczyć. ;)
Dzisiaj będzie o moim  małym odkryciu w pięknie prezentującej się butelce. Nie ma co się oszukiwać kobiety są w większości wzrokowcami i poza tym, że kosmetyk ma działać to jeszcze dobrze by było, żeby ładnie prezentował się w łazience. 


Odżywka Hasna zalecana jest do włosów zniszczonych, łamliwych, cienkich i rozdwajających się. Wspomaga walkę z łupieżem. Odbudowuje i odżywia włosy, a także przeciwdziała ich wypadaniu. Olejek bardzo korzystnie wpływa na cebulki włosowe i pigmenty odpowiedzialne za kolor włosów. W przypadku siwych włosów, po kilku tygodniach stosowania odżywki nowo wyrastające włosy mają ciemniejszą barwę.

Odżywkę mogą stosować również dzieci.

W olejku zawarte jest naturalne bogactwo: lecytyna ,fosfor ,wapń, magnez, żelazo, cynk. W jego skład wchodzą także naturalne tokoferole i witaminy A, E, D, B6, kwasy omega 3 i kwasy tłuszczowe. Zbawiennym składnikiem poprawiającym kondycje włosów i hamującym ich wypadanie jest olej z rozmarynu. Posiada on właściwości przeciwbakteryjne, a dwa ważne składniki rozmarynu - kwas rozmarynowy oraz flawonoidy, wzmacniają naczynka włosowate. Rozmaryn lekarski posiada także właściwości ściągające.

SPOSÓB UŻYCIA:
Olejek należy nałożyć na skórę głowy i włosy i pozostawić na ok. 30 minut do 1 godziny. Po tym czasie zmyć używając delikatnego szamponu naturalnego. Stosować 3-4 razy w tygodniu (na rozdwojone końcówki można stosować codziennie). Dobre efekty można uzyskać stosując olejek w saunie.

Osoby z przetłuszczającą się skórą głowy powinny nakładać olejek tylko na same włosy.







Skład: Oleum Ricini, Oleum Linum, Oleum Sesamum, Oleum Olivarum, Oleum Rosmarinus

Pojemność: 200 ml
Cena: 38 zł
Dostępność: Sekret Piękna - KLIK


Próbowałam kiedyś stosować sam olej rycynowy, jednak efektów nie doczekałam, bo zbyt problemowe było jego zmywanie i zaprzestałam stosowania rycyny na rzecz wcierek. O odżywce Hasna do tej pory nie słyszałam, jednak byłam bardzo ciekawa jej działania, bo zarówno skład jak i opis zachęcały do spróbowania. 

Odżywka oprócz oleju rycynowego zwiera również olej sezamowy, olej rozmarynowy, oliwę z oliwek i olej lniany. Cała kompozycja składu robi wrażenie, jak również daje nadzieję, na to, że olej zadziała jak powinien i tak było w moim przypadku. Jestem mało systematyczna, jednak jeżeli mi na czymś zależy to będę do tego dążyć. Jeszcze niedawno było tak, że moje włosy były wszędzie, 2-3 lata temu przeżywałam to samo. Nigdy nie będę miała bardzo gęstych włosów, jednak dobrze by było, żeby jeszcze dodatkowo nie leciały jak szalone. Tak więc starałam się wcierać olejek codziennie, przyznam, że średnio mi to wychodziło, jednak trzymałam się 4 dni w tygodniu minimum.

Jakie były pierwsze efekty? Otóż po 2 tygodniach, włosy nie leciały już garściami, ich ilość zmniejszyła się znacznie, jednak przy czesaniu wypadało ich jeszcze za dużo. Wcierałam cierpliwie dalej i teraz po ponad 1,5 miesiąca moje włosy odżyły, nie lecą już garściami, a dodatkowo pojawiły się nowe włosy. 

Odżywkę nadkładałam również na długość i tutaj zauważyłam blask włosów jak po użyciu dobrej maski, włosy naprawdę ładnie błyszczały i były wygładzone, jednak nie obciążone, chyba, że źle domyłam olej w pośpiechu. ;)

Odżywka jak dla mnie jest bezzapachowa, jestem przyzwyczajona do woni wszelkich olejów i oprócz wyjątkowo 'dających po nosie' nie robią na mnie wrażenia. Jestem już w połowie opakowania i na razie na 2-3 tygodnie przerwę olejowanie, a powrócę do niego pod koniec września. Moje włosy szybko przyzwyczajają się do dobrego i obawiam się, że odżywka może już nie działać tak dobrze na dłuższą metę, jednak na jesień odżywka będzie jak znalazł.

Podsumowując, z odżywki jestem bardzo zadowolona, polecam osobom, które nie mogą uporać się z nadmiernym wypadaniem włosów albo chcą wzmocnić słabe włosy.

Znacie odżywkę Hasna?
Chętnie olejujecie włosy?


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Mariza Care&Colour + Lovely Snow Dust

Mariza Care&Colour + Lovely Snow Dust
Hej ;)

Koniec sierpnia przywitał nas wyjątkowo przygnębiającą pogodą, o tyle dobrze, że jest jeszcze trochę słoneczka, ale to już pewnie ostatnie podrygi lata. Nie mniej jednak dzisiaj chciałam Wam pokazać jeszcze w miarę letni zestaw kolorów.












Lakier Lovely pokazywałam Wam już wiele razy więc dzisiaj chciałam się skupić na lakierze Marizy, który mimo swojej niskiej ceny zaskoczył mnie trwałością. Kosztował mnie coś około 4 zł w promocji, cena regularna jest trochę wyższa, jednak nadal warto. Na zdjęciach widzicie jedną (!) warstwę, lakier pokrył płytkę bez prześwitów. Jego trwałość również określam jako bardzo dobrą, na topie wytrzymał ponad tydzień bez żadnych uszczerbków. Kolor bardzo mi się podoba, uwielbiam takie jasne fiolety, w połączeniu ze złotem Lovely wydaje mi się ciekawiej. Na pewno skuszę się jeszcze na jakieś odcienie lakierów z Marizy, jedyny minus jest taki, że są bardzo słabo dostępne, bo jedynie u konsultantek.

Jak Wam się podoba?
Lubicie takie kolory czy może stawiacie na ciemniejsze?

sobota, 23 sierpnia 2014

... bo kto nie lubi nowości ;)

... bo kto nie lubi nowości ;)
Hej ;)
Ja korzystam z ostatnich wolnych dni i pojechałam na już ostatni weekend wakacji odpocząć, od następnego tygodnia kończy się laba i do pracy rodacy. ;) Jeszcze zobaczę jak uda mi się ogarnąć publikowanie postów, ale na pewno będą one się pojawiały kilka razy w tygodniu. ;) A dzisiaj zapraszam Was na przegląd nowości, bo sama lubię oglądać tego typu posty u innych blogerek. ;)

Na początek zamówienie z DM-u, które pokazywałam już na fb, ale tutaj jest Was znacznie więcej więc pokazuję jeszcze raz. ;) Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się ogarnąć kolejne zamówienie, bo miało być też coś dla Was, ale połowy produktów nie było więc rozdanie odłożyłam na później, ale co się odwlecze itp. także wypatrujcie za jakiś czas rozdania. ;)


W moim zamówieniu nie mogło zabraknąć żeli pod prysznic, oczywiście edycja limitowana: Mango Mambo, Carambola Lambada i Melon Tango, żel dla męża i przypadkowy żel marakuja, jednak całkiem ładny. ;)


Dezodorant malinowy, szampon zwiększający objętość, jak na razie się polubiliśmy zobaczymy jak będzie dalej. Mydło w płynie i mandarynkowy peeling do ciała.


Krem do twarzy o bardzo ładnym zapachu i jajo Ebelin, bo poprzednie zakończyło już swój żywot. ;)


Zupełnie przypadkowe zakupy w Rossmannie. ;) Płyny do kąpieli Luksji uwielbiam i za każdym razem biorę inny zapach, nowe mydło w płynie Isany o pięknym zapachu i korektor Eveline, z którego jestem średnio zadowolona.


Będąc w okolicach Wyspy Zapachów skusiłam się na sławne gumki Invisi Bobble, jak na razie spisują się całkiem nieźle, żeby jeszcze tylko się nie rozciągały, a po jednym użyciu nie wracają już do swojego poprzedniego rozmiaru. 


Zawsze po głowie chodziły mi kremy Alantan, o których słyszałam sporo pozytywnych opinii i postanowiłam sama spróbować, jednak na razie będą musiały poczekać w kolejce. ;) Krem DD Ladycode niestety moim zdaniem niewypał, dobrze, że wzięłam tylko jeden. 


Na portalu SampleCity dostałam się do testowania zestawu przeciw wypadaniu włosów, na zakończenie lata jak znalazł, bo w okresie jesiennym cierpię na wzmożone wypadanie włosów. Zapach preparatu przypomina mi jakiś produkt, który już używałam jednak nie mogę skojarzyć co to może być.


Jestem typową kobietą, raz mam ochotę zapuścić naturalne włosy, a  za jakiś czas odrosty tak mnie wkurzają, że muszę sięgnąć po farbę, jednak mam problem z dobraniem odcienia, za jasne brązy bardzo szybko się wypłukują, a czekoladowe wychodzą u mnie czarne. Wczoraj poszedł na włosy Casting i o dziwo nie wyszły czarne, zobaczę jak szybko się wypłucze. 


Przedłużenie współpracy z Etnobazar, tym razem wybrałam sobie krem Danielle Laroche z witaminą C, mam nadzieję, że wspólnymi siłami będziemy dalej pozbywać się przebarwień. 


Wizyta w sklepie Sayatnova zaowocowała wodą różaną Chtoura Fields i mydełkami Aleppo 22%. ;)


A mydełko Savon de Marseille to nagroda w konkursie na fb Biolander. Mydełko pachnie cudownie, nie wiem jak pachnie Wiciokrzew, ale zważając na zapach mydełka pachnie ładnie. ;)


Na blogu Dobre Dla Urody zostałam wybrana to testowania zestawu kosmetyków Apis, seria arbzuzowa wkradła się w moje łaski, zobaczymy jak będzie z tymi produktami. Jestem bardzo ciekawa płynu do demakijażu, także wyczekujcie recenzji. ;)



A na koniec obiekt do masażu francuskiej firmy CelluBlue, jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, bo nie wierzę w kremy antycellulitowe więc może akurat masażer się sprawdzi? ;)





Coś Was zaciekawiło? ;)

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger