wtorek, 5 czerwca 2018

DressLily nowości ubraniowe

Witam się z Wami już w Nowym Roku, mam nadzieję, że rok 2018 będzie lepszy niż poprzedni, a przynajmniej nie gorszy. ;) Mam nadzieję, że porządnie się wybawiliście albo miło spędziliście czas w domu. ;)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje ostatnie zamówienie ze strony DressLily. Zamówienie szło do mnie wyjątkowo długo, bo prawie miesiąc, a zazwyczaj dochodzi w czasie 2 tygodni. Jednak, że był akurat okres przedświąteczny to zrozumiała sprawa, że paczki dochodzą z opóźnieniem. 


Na pierwszy ogień granatowa parka, której zakup chodził za mną już od dłuższego czasu, ale nie bardzo wiedziałam jaki rozmiar wziąć. W moim przypadku wymierzenie się ma marny skutek i zazwyczaj zamawiam na ślepo. Rozmiarówka znacznie różni się od naszej więc trzeba brać przynajmniej rozmiar większą (ale też nie ze wszystkimi rzeczami tak jest). Ja wzięłam kurtkę w rozmiarze XL, a na co dzień noszę M/L i jest trochę luźna,. Jednak muszę Wam powiedzieć, że w drugim zamówieniu wzięłam L i jest taka na styk, lekko opięta. Także lepsza jest ta większa. Jeżeli chodzi o wykonanie to nie mam zastrzeżeń, jest zrobiona porządnie. W środku ocieplana jest miękkim misiem. Bardzo wygodna, nie krępująca ruchów. Wybór kolorów również jest spory. 

Inne kolory i cena: KLIK

Moja pierwsza rzecz z działu plus size, ale po kolejnej irytacji kiedy przychodzą spodnie, które prawie pasują na moją córkę, postanowiłam, że wezmę coś większego. Przyznam, że trochę przesadziłam z tym 2 xl. ;)) mogłam wziąć samo xl, bo te są sporo za luźne. Jednak muszę przyznać, że prezentują się całkiem nieźle, nie prześwitują i są z grubej bawełny. Chociaż mimo wszystko nie są do zakładania jako spodnie, tylko do dłuższych sweterków czy tunik. 

Cena tutaj: KLIK



Tej bluzki byłam bardzo ciekawa, bo jeżeli chodzi o rzeczy z długim rękawem to zazwyczaj kiepsło trafiałam i o ile na zdjęciu w sklepie wygląda ładnie, tak przyszła do mnie cieniutka, przezroczysta bluzeczka. I w sumie nie bardzo wiem co z nią zrobić, bo zawiodłam się nie tylko na jakości, ale również na materiale (miała być bawełna, a jest poliester albo coś gorszego), w każdym razie strasznie nieprzyjemny materiał. Ze względu na jej półprzezroczystość trzeba coś założyć pod spód, ale czy to będzie dobrze wyglądało? Nie wiem, w każdym razie zawiodłam się i bluzki nie polecam. 

Zdjęcia katalogowe dla porównania: KLIK


Jestem typem zmarźlaka, marznę nawet wieczorami w lecie. ;) Stopy i dłonie mam zimne praktycznie całą zimę więc wszelkie ocieplacze są u mnie mile widziane. Zakolanówki postanowiłam zamówić z ciekawości czy będą faktycznie za kolana. Kiedyś kupiłam podobne, ale nie dość, że były podkolanówkami to jeszcze irytująco się ściągały więc wyglądały jak taka nieforemna, babcina skarpeta. Te są z przyjemnej bawełny i ciekawym motywem kota z uszami, tego typu dodatki uznaję dla siebie tylko w domu, na zewnątrz nadają się raczej dla mojej córki. ;) 
Zakolanówki są za kolano i nie ściągają się za mocno, materiał na plus więc jestem zadowolona. 

Cena tutaj: KLIK



DERMEDIC Hydrain 3 HIALURO seria nawadniająca

Lubię używać kosmetyki liniami widzę wtedy najlepsze efekty, po coś w końcu są one tworzone. ;) Szczególnie muszę uważać na kosmetyki do pielęgnacji twarzy, bo moja wrażliwa cera szybko pokazuje jeżeli coś jej nie pasuje, a doprowadzanie jej do ładu zajmuje trochę czasu. 
Produktów Dermedic używam już od jakiegoś czasu i jeszcze mnie nie zawiodły w pielęgnacji twarzy. 
Tym razem postawiłam na serię nawadniającą Hydrain3 Hialuro, jak się sprawdziła? Czy również mi służy? Zapraszam na wpis. 



DERMEDIC krem nawilżający o dogłębnym działaniu

Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas hialuronowy, Hydroveg VV, Filtry ochronne UVA, UVB – SPF 15, Gliceryna, Alantoina, Mocznik

44,90 zł/ 50 ml





DERMEDIC serum nawadniające twarz, szyję i dekolt 

Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas hialuronowy 15%, Olej migdałowy, Witamina E, Gliceryna, Phytosqualan – Skwalan

50,70 zł/ 30 ml





DERMEDIC naprawczy krem przeciwzmarszczkowy na noc

Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas hialuronowy, Olej arganowy, Lipomoist, Masło Shea, Nienasycone Kwasy Tłuszczowe: Omega 3, Omega 6, Omega 9, Witamina E

47,20 zł/ 55 g




Ze względu na to, że pracuje w pomieszczeniu klimatyzowanym moja skóra trochę wariuje. Klimatyzacja ewidentnie jej nie służy, dlatego muszę sobie jakoś radzić. Generalnie moja cera jest cerą mieszaną, ale ze skłonnościami do przesuszania w nieodpowiednich dla niej warunkach. Dlatego staram się wspomagać kosmetykami, które nawilżą moją skórę dogłębnie.

Zacznę od produktu, który najbardziej mnie zachwycił, a jest to serum nawadniające. Szklana butelka z praktyczną pipetą, która ułatwia dozowanie produktu. Konsystencja jest lejąca się i lekka, idealna to rozprowadzenia. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając żadnej powłoki, dlatego nadaje się również pod makijaż. 
Aktualnie jest idealna pora, żeby trzymać serum w lodówce i używać rano jako taki przyjemny "rozbudzacz". Przy regularnym stosowaniu skóra staje się miękka i czuć, że jest dobrze nawilżona od środka. Serum będzie również idealne jako kojący kompres po opalaniu, szybko zregeneruje i ukoi opaloną skórę.

Kolejne to dwa kremy na dzień i na noc w idealnym opakowaniu z pompką. Jednak z tej dwójki bardziej przypadł mi do gustu krem na noc. Oba kremy zostawiają delikatną powłoczkę na skórze, ale o ile w przypadku kremu na noc nie przeszkadza mi to zbytnio, to na dzień już tak niekoniecznie. W przypadku cery mieszanej dodatkowy produkt, który wzmoży świecenie się jest mało pożądany. 
Jednak faktem jest, że oba kremy dobrze nawilżają moją cerę i nie jest to tylko powierzchowne nawilżenie. Nawet po umyciu twarzy, czuć, że cera jest nawilżona od środka. 
Jeżeli chodzi o wydajność to jest moim zdaniem całkiem przyzwoita, kremu nie trzeba dużo, aby dobrze pokryć twarz i szyję, a więc starczy nam na dłuższy czas. 

Podsumowując, hitem okazało się serum nawadniające, z kremu na noc również jestem zadowolona, ale krem na dzień nie jest niestety dostosowany do mojej mieszanej cery. 

niedziela, 3 czerwca 2018

Oriflame ciekawostki z katalogu 7

Pamiętam jaki był szał kiedyś na zamówienia z katalogów, konsultantek było mało i to klientki chodziły za nimi, żeby złożyć zamówienie. W czasach nastoletnich to był prestiż. ;)) 
Dawno nie zamawiałam nic z katalogów i postanowiłam sprawdzić co w nich ciekawego piszczy. Dlatego dzisiaj pokażę Wam kilka ciekawych kosmetyków z aktualnego katalogu.



piątek, 1 czerwca 2018

Inspiracje z Rosegal

Piękne lato w pełni, a więc uzupełniamy garderobę o letnie sukienki, sandałki oraz stroje kąpielowe. Dzisiaj postanowiłam przekopać sklep Rosegal w poszukiwaniu czegoś na upalne dni. Ostatnio przekonałam się nawet do sukienek, bo od jakiegoś czasu chodziłam tylko w krótkich spodenkach, a w spódnicach czy sukienkach od wielkiego dzwonu. 





Stroje kąpielowe





Jak Wam się podobają moje inspiracje?
Na co stawiacie latem?

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.