niedziela, 8 lipca 2018

Toni & Guy Damage Repair pomoc dla zniszczonych włosów

Wydaje mi się, że lato to czas kiedy łatwiej jest mi dbać o włosy. Być może szybsze schnięcie i większa ilość czasu to powoduje. Nie mniej jednak latem częściej nakładam oleje i odżywki. 
Mimo, że staram się dbać o włosy, z drugiej strony niszczę je zabiegami chemicznymi oraz suszarką. Także bilans oscyluje pewnie gdzieś koło zera. 
Do linii produktów do włosów zniszczonych podchodzę z pewną ostrożnością, ponieważ niektóre z nich są zbyt treściwe dla moich włosów. 



środa, 4 lipca 2018

Monstera - modny motyw

Monstera od jakiegoś czasu króluje jako motyw przewodni, nie tylko na ubraniach, ale również innych różnych produktach. Sama jako totalny laik kwiatowy z ciekawości kupiłam ten kwiat i o dziwo jako jedynego go nie zabiłam. Moje 8 storczyków zginęło śmiercią tragiczną. 
Na stronie Rosegal wyszukałam rzeczy właśnie z motywem monstery, jestem ciekawa czy coś Was zainteresuje. 



OBRAZ - KLIK / PODUSZKA - KLIK / ZASŁONA PRYSZNICOWA - KLIK


STRÓJ KĄPIELOWY - KLIK / BLUZKA 2W1 - KLIK / KOMBINEZON - KLIK

Moim zdaniem monstera ładnie się prezentuje jako motyw, sama chętnie kupuję  np. podkładki na stół, które dodają uroku wnętrzu. Zamówiłam nawet kilka rzeczy z Rosegal z takim motywem. 

A Wy lubicie motyw monstery?

poniedziałek, 2 lipca 2018

Przeprowadzka. Czy robisz to dobrze?

Dokładnie ponad 2 lata temu zmienialiśmy miejsce zamieszkania, żeby było ciekawiej z domu na blok. Pewnie się domyślacie, że większości rzeczy musieliśmy się pozbyć. Jednak nie ma tego złego, bo oczyściliśmy naszą przestrzeń i pozbyliśmy się rzeczy, które dalej zagracały by nam mieszkanie. Ze sobą zabraliśmy więc tylko te rzeczy, które były w miarę nowe i pasowały do nowego mieszkania. Z racji tego, że zmienialiśmy miejsce zamieszkania w obrębie tego samego osiedla wydawało nam się, że pójdzie jak z płatka. Jednak nie sądziliśmy, że przewóz mebli sprawi nam jakiekolwiek kłopoty. 



niedziela, 1 lipca 2018

Glacial Marine Mud

Na blogu dość dawno pojawiła się ostatnia recenzja gościnna, dlatego dzisiaj chciałam Was serdecznie zaprosić na wpis Justyny z bloga www.pielegnacja-ciala.net o maseczce Epoch, która przyznam, że zainteresowała również mnie.

Glacial Marine Mud – maseczka, obok której nie da się przejść obojętnie.
Myślę, że nie tylko ja tak miałam. Wy zapewne również. Dawniej, kiedy się miało 20, może nawet 25 lat, zależało nam na ładnym wyglądzie, ale odrobinę zapominałyśmy o właściwej pielęgnacji. Krem nawilżający pod podkład, a wieczorem demakijaż i na tym kończyła się pielęgnacja naszej cery. Dawniej tak było, ale czas nieubłaganie biegnie i odrysowuje na naszym ciele coraz więcej oznak starzenia. Nie można temu zapobiec, bowiem nikt jeszcze nie wymyślił złotego środka na wieczną młodość. Można jednak spowolnić ten proces. Moją metodą jest maseczka Glacial Marine Mud. 



Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.