Nawilżamy włosy!
08:00:00
9
Każda włosomaniaczka wie jak ważne jest dbanie o nawilżenie włosów, szczególnie zimą kiedy przebywamy w ogrzewanych pomieszczeniach. Musimy się zastanowić czy ważniejsza jest idealna fryzura czy zdrowe włosy? Sama długie lata nie nosiłam czapki, w tym roku dopadło mnie zapalenie ucha i szybko pobiegłam kupić czapkę, moje włosy też na tym skorzystały. Dlatego już teraz nie rozstaje się w zimę z czapką, a włosy chowam do środka. Każda z nas ma inne włosy, na jedną może idealnie działać dany produkt, a drugiej wcale nie pasować. Postanowiłam zrobić subiektywny ranking nawilżaczy do włosów, ale najpierw trochę o tym jak zapobiec utracie nawilżenia.
Po czym możemy poznać, że nasze włosy nie są dostatecznie nawilżone?
Nasze włosy będą mało elastyczne i pozbawione blasku, będą nadmiernie się łamały, a końcówki będą rozdwojone.
Dlaczego włosy tracą nawilżenie?
Moim zdaniem największą winę ponosi prostownica i lokówka, szczególnie ta pierwsza zmasakrowała kiedyś moje włosy. Uważam, że suszarka używana z rozwagą i chłodnym nawiewem nie zrobi krzywdy. Najczęściej popełnianym błędem jest brak zabezpieczenia włosów przez promieniami UV, jakie to dziwne, że pamiętamy o zabezpieczeniu twarzy, a zapominamy o włosach. Morskie kąpiele i chlorowana woda również nie pomaga włosom, najlepszym wyjściem będzie zabezpieczenie włosów olejem przed wyjściem na plażę lub basen.
Produkty, które pomogą nam w nawilżaniu:
SPIRULINA - żałuję, że tak późno ją odkryłam. Już teraz żadna maska mi nie straszna, łyżeczka spiruliny dodana do maski działa cuda, włosy są miękkie i nawilżone. Spirulina dobrze działa też na naszą cerę, ale o tym będzie oddzielny post, bo na razie ją testuję w tym kierunku.
Przepis: 1 żółtko, 2 krople oleju rycynowego, 3-4 krople soku z cytryny. Całość mieszamy, zakładamy czepek i trzymamy około pół godziny.
ALOES - możemy kupić aloes zatężony albo sami wyhodować własny aloes, ja mam i jedno i drugie, ale nie ma to jak używanie aloesu, który sami wyhodowaliśmy.
MIÓD - jest naturalną substancją zatrzymującą wilgoć, dodany do porcji maski niesamowicie zmiękcza i wygładza włosy, są też dobrze dociążone.
OLEJE - 2 razy w tygodniu nakładajmy olej na włosy, zatrzyma on w nich wodę. Nakładanie samego oleju bez maski mija się z celem, bo sam olej nie nawilży nam włosów, on ma za zadanie tylko zatrzymać nawilżenie. U mnie najlepiej sprawdza się: oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy i różowa oliwka Babydrem.
SIEMIE LNIANE - a dokładniej glutek z ugotowanych nasion, włosy błyszczą jak szalone, są też nawilżone i bardzo miękkie.
PÓŁPRODUKTY - z półproduktów możemy zrobić mgiełkę czy serum do włosów, ale możemy też dodawać do masek. Najlepsze nawilżacze według mnie: d-pantenol, mocznik, kwas hialuronowy, mleczko pszczele, naturalna betaina, mleczan sodu.
GOTOWE PRODUKTY NAWILŻAJĄCE - Isana, maska z proteinami pszenicy, Organique anti-age, Drożdżowa maska do włosów, receptury Babuszki Agafii
Dodałybyście coś do listy?



