środa, 1 kwietnia 2020

FemmeLuxe nowości ubraniowe

FemmeLuxe nowości ubraniowe
Nauka zdalna na tyle nas pochłonęła, że brakuje mi czasu na wszystko. Zajęcia w szkole i przedszkolu i moja praca zdalna to dla mojego umysłu spore przeciążenie. Tym bardziej, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego trybu życia. Dodatkowo dziewczyny nie mają gdzie spożytkować swojej energii i zaczęło mi brakować własnego ogródka. Jednak z jednej strony to był właśnie ten plus mieszkania w domu. Aż szkoda, że zapowiada się ładna pogoda, a dzieci będą oglądać świat z balkonu, ale wiedzą, że to dla ich dobra. 

Od dawna większość rzeczy zamawiam online,nie lubię maratonów po galeriach. Jednak teraz ludzie zamawiają więcej online, żeby nie wychodzić z domu. Z drugiej strony bardziej obciążeni są kurierzy, bo mają masę pracy. Jednak wiecie co, z każdym dniem coraz bardziej doceniam to, że oboje z mężem mamy pracę. Tylu ludzi w ostatnich dniach potraciło swoje miejsca pracy i zostało bez stałego dochodu, że to się w głowie nie mieści. Dlatego w tym czasie warto wspierać firmy, które mają problem z utrzymaniem się. Warto rozejrzeć się wśród znajomych, czy może mają produkty, których i tak potrzebujecie. 
Jeszcze wracając do przesyłek, to z inpostem jest prosta sprawa, wystarczy zainstalować aplikację, a skrytki otwierają się same, bez potrzeby dotykania czegokolwiek. A z kurierami umawiam się tak, że dzwoni do mnie i zostawia mi paczkę na klatce, a ja po nią schodzę, jest to bezpieczniejsze zarówno dla mnie jak i dla niego. 

Jakiś czas temu przyszła do mnie kolejna przesyłka z FemmeLuxe i chciałam Wam pokazać realne zdjęcia rzeczy.


Sukienka dostępna jest w pięciu rozmiarach oraz 4 różnych kolorach (biała, różowa, miętowa i czarna). Jest dokładnie taka jak na zdjęciach w sklepie. Materiał jest bardzo przyjemny, sukienka dopasowuje się do skóry. Jedynie rękawy są trochę drapiące, ale to ze względu na ich rodzaj, a dodatkowo mnie podrażniają wszelkie metki więc mogę być nieobiektywna. Ogólnie sukienka jak najbardziej na plus, niby prosta, ale ma coś w sobie. 

piątek, 27 marca 2020

Najlepsze propozycje prezentowe na ślub

Najlepsze propozycje prezentowe na ślub
Kolejny tydzień mignął mi nawet nie wiem kiedy, wbrew pozorom jestem tak zawalona pracą, że wieczorami wychodzę z domu po prostu się przejechać i przewietrzyć umysł. Dodatkowo dochodzą jeszcze lekcje online z dziećmi plus standardowe obowiązki domowe i szlag trafił moje wiosenne porządki. 

Ślub to bez wątpienia jedno z ważniejszych wydarzeń w naszym życiu. Nie bez powodu wiele par przygotowuje się do niego nawet 2-3 lata. Na termin w wymarzonej sali czeka się dość długo, ale i przygotowanie całej oprawy wesela wymaga sporej ilości czasu. 

Kiedyś zwyczaje związane ze ślubem były zupełnie inne, w prezencie dawało się właśnie rzeczy, a nie koperty. Moi rodzice brali ślub właśnie w tym okresie i nie powiem, niektóre z rzeczy jeszcze mają gdzieś w domu rodzinnym. Nie obyło się jednak bez dublowania prezentów więc zestawów sztućców mieli kilka ;)

Prezent na ślub moim zdaniem powinien być dodatkiem do 'koperty'. Wiadomo, że nie robimy wesela, żeby się zwróciło, ale moim zdaniem młodzi sami najlepiej wiedzą co im się przyda na nową drogę życia. Dodatkowo istnieje też ryzyko, że prezenty się zdublują albo młodzi mają już to co kupiliśmy. Ewentualnie wcale nie musimy trafić w ich gust. Dlatego fajnie jeżeli do 'koperty' przygotujemy jakiś spersonalizowany drobiazg, który na pewno przywoła miłe wspomnienia u nowożeńców. 


środa, 25 marca 2020

'PIĘTNO' Przemysław Piotrowski

'PIĘTNO'  Przemysław Piotrowski
Z dniem dzisiejszym weszło rozporządzenie o nauce zdalnej i jesteśmy zawaleni pracą. Każdy nauczyciel wysłał coś od siebie i wyszła z tego cała teczka. Rozumiem nauczycieli, którzy muszą wywiązać się z ustaleń, ale jest tego taki ogrom, że będziemy to rozwiązywać pewnie następne kilka dni. Nie rozwiązana jest również kwestia drukowania materiałów, wiem, że niektórzy rodzice z naszej klasy nie posiadają drukarki i skanera więc to może być dla nich problem.

Nie mniej jednak z racji siedzenia w domu, mam też trochę więcej czasu na czytanie. Takim sposobem 'Piętno' przeczytałam w dwa dni i jedną noc. ;) Uwielbiam czytać w nocy, chociaż wiem, że cierpią na tym moje oczy, ale wtedy mam ciszę i spokój i mogę się w pełni skupić na książce. 


Igor Brudny to twardy, warszawski glina, który woli nie wracać do swojej przeszłości. Tym razem może jednak nie mieć innego wyjścia.

Zielona Góra. Mężczyzna bliźniaczo podobny do Brudnego jest poszukiwany w sprawie wyjątkowo brutalnego morderstwa. Komisarz musi wrócić do rodzinnego miasta, by oczyścić się z podejrzeń i rozwikłać tajemnicę swojego pochodzenia.

Na miejscu działa już zespół śledczych dowodzony przez inspektora Romualda Czarneckiego. Brutalność mordercy nie pozostawia wątpliwości – to dopiero początek. Obecność Brudnego dodatkowo komplikuje całą sprawę. Czarnecki jest przekonany, że komisarz może okazać się kluczem do złapania sprawcy. Ale czy może mu zaufać?




Premiera: kwiecień 2020
Stron: 464
Wydawnictwo: Czarna Owca 

Okładka idealnie zapowiada fabułę książki, która pełna jest krwawych scen oraz realistycznych opisów. To idealny kąsek dla fanów kryminałów oraz książek, które od początku do końca trzymają w napięciu. Nie polecam czytać przed snem, bo zapewniam, że później szybko nie zaśniecie. Ja tak bardzo nie mogłam się oderwać, że musiałam doczytać do końca i skończyłam nad ranem. ;) Wydaje mi się, że to najlepsza rekomendacja dla książki.

Książka opowiada o szeregu morderstw, w które zamieszany jest doktor Trochan. W sprawę wbrew swojej woli zamieszany jest również komisarz Igor Brudny, którego twarz jest łudząco podobna do twarzy mordercy. Książka z każdą następną strona trzyma w coraz większym napięciu. Fakty niby oczywiste na początku okazują się błędnym trafem. Jednak końcówka całkowicie wbija w fotel i w życiu bym nie wpadła na takie zakończenie. 


Książka na stronie wydawnictwa Czarna Owca jest teraz w promocji: kup Piętno przed premierą.

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger