Smokey eye dla początkujących - wskazówki i porady

Smokey eye dla początkujących - wskazówki i porady


Makijaż jest ze mną od czasów nastoletnich, na początku były to bardzo nieudolne próby makijażu skutkujące źle dobranym podkładem i brakiem jakiegokolwiek konturowania twarzy. Jednak człowiek uczy się całe życie i z czasem nabieramy wprawy oraz zauważamy co pasuje do naszej urody, a co zupełnie nie. Gusta są przeróżne, jednym podoba się minimalizm w makijażu inni stawiają na mocne podkreślenie, jedno jest jednak pewne, makijaż ma podkreślać naszą urodę, a nie ją zakrywać. Często jednak makijaż przytłacza swoją ilością i powoduje, że wyglądamy komicznie, a nie ładnie. 

Warto też pomyśleć o dostosowaniu makijażu do okazji, ja ze względu na rodzaj pracy muszę mieć raczej stonowany makijaż, ale na wyjścia lubię sobie zaszaleć z kolorem. Warto bawić się makijażem i odkrywać nowe połączenia, ale wszystko w ramach zachowania dobrego stylu oraz nieprzesadzania z ilością produktów, bo mamy się upiększyć, a nie ukryć.

Jednym z ponadczasowych makijaży jest makijaż smokey eye, wymaga on wprawnej ręki przy odpowiednim blendowaniu cieni, jednak praktyka czyni mistrza i warto ćwiczyć, żeby wyczarować piękne smokey. 
Jest to rodzaj makijażu, który pasuje praktycznie do każdego typu urody oraz niewątpliwą zaletą jest to, że możemy go wykonać w wersji wieczorowej jak i w wersji light. Smokey eyes pasuje do każdego koloru oczu, ponieważ bazową czerń, możemy z powodzeniem zastąpić innym ciemnym kolorem np. brązami, granatem czy zielenią.

Smokey eye dla początkujących - moje tipy

  • Spokojny kolor ust - smokey nie lubi się z mocnym kolorem na ustach, jeżeli stawiamy na mocne oko, dajmy na usta jakiś spokojniejszy odcień. Makijaż nie wyda się wtedy przesadzony.
  • Najpierw cienie - wykonując smokey warto zacząć od wykonania najpierw makijażu oka, cienie z pewnością się osypią i nasza praca z podkładem pójdzie na marne. 
  • Baza pod cienie - warto pamiętać o nałożeniu bazy pod cienie, zyskacie wtedy lepszą trwałość smokey oraz lepszą przyczepność cieni.
  • Granice cienia - pamiętajmy, żeby pilnować granic cienia, jeżeli gdzieś będzie za mało koloru zawsze można go dodatkowo rozetrzeć, ale za mocnego roztarcia już nie cofniemy.
  • Korektor pod oczy - należy pamiętać nie tylko o bazie pod cienie, ale również o korektorze pod oczy. Cienie pod oczami nie będą się ładnie prezentować nawet z najładniejszym smokey. 
  • Zmocz delikatnie pędzelek - dzięki temu, że pędzel będzie mokry uzyskamy jeszcze głębsze i intensywniejsze kolory cieni. 

Jak zrobić smokey eye?

1. Baza pod cienie - odpowiednia baza pod cienie to połowa sukcesu, nie tylko przedłuży nam trwałość naszego smokey, ale również zwiększy przyczepność cieni. Dlatego warto nie pomijać tego kroku.

2. Czarna kredka - do wykonania smokey będzie potrzebna czarna kredka, nakładamy ją na połowę powieki i rozcieramy pędzelkiem. Należy pamiętać, że im więcej produktu nałożymy, tym makijaż będzie bardziej intensywny.

3. Cień do powiek - następnie nakładamy czarny cień na całą powiekę, a na środek dokładamy cień w wybranym kolorze, może to być brąz, ciemny niebieski, grafitowy czy fioletowy, a następnie dokładnie rozcieramy granicę przejścia między cieniami. W wewnętrznym kąciku oraz pod łukiem brwiowym nakładamy jasny cień. Załamanie powieki pokryj cieniem w odcieniu ciepłego brązu i rozetrzyj granice.

4. Ciemny cień - na dolną powiekę nakładamy ciemny cień do powiek lub alternatywnie zaznaczamy linię wodną czarną kredką do oczy.

5. Maskara - należy pamiętać o dokładnym wytuszowaniu rzęs, ja mam swoje sprawdzone maskary, których używam wymiennie, dlatego uważam, że każdy powinien postawić na swój ulubiony tusz do rzęs. 

6. Delikatne usta - żeby wszystko ładnie grało, usta muszą być delikatnie podkreślone. Do tego idealnie sprawdzą się wszelkie odcienie nude oraz zgaszone róże. 

Twoje smokey jest gotowe! Przyznacie, że wykonanie smokey nie zajmuje dużo czasu, a z czasem jak nabierzecie wprawy będzie szło jeszcze szybciej. Postawą udanego smokey jest dokładne roztarcie cieni, a dobór kolorów jest na tyle duży, że propozycji na jego wykonanie jest bardzo dużo. 



Jakie cienie do smokey eye będą najlepsze?

Smokey eye dla brązowych oczu

Brązowe oczy nie są tak popularne jak niebieskie czy zielone, ale moim zdaniem ich właścicielki mają bardzo ciekawą urodę. Ciemne oczy są niesamowicie tajemnicze, a dodatkowo za nimi idzie ciemna oprawa oczu. Sama jestem posiadaczką ciemnych tęczówek, których na początku nie lubiłam, a teraz uważam, że dodają mi uroku. 

Pasujace kolory: do ciemnych oczu pasują neutralne kolory w odcieniach brązów, idealnie sprawdzą się też odcienie oliwkowe, miedziane czy złote. 
Kontrastujące: odcienie niebieskiego, różu czy fioletu. 


Smokey eye dla niebieskich oczu

Niebieskie oczy przeważnie są chłodne i stonowane, jednak zdarzają się odcienie mocno nasycone, które moim zdaniem nie potrzebują już tak mocnego podkreślenia. 

Pasujące cienie: różowy, grafitowy czy srebrny. 
Kontrastujące: jeżeli chcemy mocno skontrastować niebieskie oczy warto użyć odcieni pomarańczy czy miedzianych. 


Smokey eye dla zielonych oczu

Harmonijne: z zielonym kolorem oczu będą współgrały wszelkie odcienie zieleni, a także odcienie brązu czy szarości. 

Kontrastujące:  odcienie czerwonego, fiolety, odcienie różu i niektóre brązy. 



Smokey eye sprawdzi się w przypadku każdej urody i każdego koloru oczu. Najważniejsze jest dobre rozblendowanie cieni, aby uzyskać efekt przydymionego oka oraz nieskazitelna cera. Wszystko idealnie dograne tworzy ponadczasowe smokey eye. 


BIELENDA Smoothie care Prebiotyczny krem MULTIFUNKCYJNY – regenerujący banan i melon

BIELENDA Smoothie care Prebiotyczny krem MULTIFUNKCYJNY – regenerujący banan i melon


Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA kremu o regenerujących i odżywczych właściwościach, nie obciąża skóry bez względu na obszar, na który go aplikujemy – idealnie wchłania się, skutecznie kondycjonuje suchy napięty naskórek, przywracając mu komfort i ładny wygląd.



Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Glycerin, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Potassium Cetyl Phosphate, Trehalose, Musa Sapientum (Banana) Fruit Extract, Cucumis Melo (Melon) Juice, Beta-Glucan, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Gluconolactone, Squalene, Tocopherol, Beta - Sitosterol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Vegetable Oil, Calcium Gluconate, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene, Sodium Polyacrylate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool, CI 19140.


Krem zachwycił mnie od pierwszego powąchania swoim zapachem, pachnie owocowo i słodko, ale wszystko w granicach mdłego zapachu. Jak dla mnie idealny do rozpoczęcia dnia jak i do otulenia się zapachem na noc. 
Krem dobrze się rozprowadza i nawilża skórę, dość szybko się wchłania. Jest bardzo odżywczy, ale zarazem lekki. Nie zapycha skóry, ale nie odważyłam się do nałożenia go na twarz w obawie o zapchanie, jak dla mojej skóry mógłby być za bogaty, ale skórę na ciele nawilża odpowiednio. 

Jest to mój pierwszy krem z tej serii, ale na pewno nie ostatni, bo kupił mnie dosłownie wszystkim. Poszukam również innych wersji zapachowych tego kremu, ale tą polecam Wam z czystym sumieniem.;)


PURE BEAUTY Bright Harmony

PURE BEAUTY Bright Harmony


W małych detalach letniej codzienności odnajdujemy równowagę i spokój dla duszy. Pora na odrobinę przyjemności również dla ciała! Edycja BRIGHT HARMONY to idealnie skomponowany zestaw kosmetyków, które przywrócą skórze balans i sprawią, że pielęgnacja stanie się relaksującym rytuałem.


Pomadka o lekkiej, kremowej konsystencji z zawartością subtelnych drobinek rozświetlających dla zapewnienia krystalicznego koloru oraz efektu błyszczących, mokrych ust. Dzięki pielęgnacyjnej formule usta zyskują natychmiastowe uczucie jedwabistej miękkości, komfortu i nawilżenia. Witamina E chroni je i przeciwdziała starzeniu. Kremowo-błyszczący efekt makijażu ust, lekkie krycie.

Pomadki Irena Eris są moim zdaniem fenomenalne, kwestia tylko trafienia z kolorem. Mam już kilka sztuk w swojej kolekcji i wielbię te naturalne kolory. Tym razem trafił się mocniejszy kolor, ale zostawię go sobie na jakieś wyjścia. 




Powstały z myślą o zapewnieniu komfortu przebywania latem na powietrzu. Skutecznie pielęgnują skórę przed i po ukąszeniach owadów. Zawarta w plastrach kompozycja naturalnych olejków eterycznych i wyciągu z grejpfruta tworzy przyjemnie odprężającą i odświeżającą barierę zapachową.

Szkoda, że plastry nie przyszły na początku lata, bo w tym roku było takie zatrzęsienie komarów, że z pewnością by się przydały. Nie mniej jednak zostaną na przyszły sezon. 




Aktywator pod krem do twarzy i pod oczy jest produktem niezwykle bogatym w składniki aktywne. To one sprawiają, że jest on jednym z najlepszych kosmetyków odmładzających. Efekty działania aktywatora Essence potwierdzone są badaniami aparaturowymi: +28% wzrost nawilżenia skóry, +31% wzrost elastyczności skóry, -12% zmniejszenie zmarszczek.

Myślę, że żeby nie Pure Beauty, nie poznałabym marki Sunewmed, a to byłaby wielka strata dla mojej skóry, bo marka ma bardzo fajne produkty. Idealnie sprawdzają się na mojej wrażliwej skórze i jestem bardzo ciekawa tego serum. 



Krem do codziennej pielęgnacji cery wrażliwej. Poprawia nawilżenie cery, redukuje suchość i szorstkość, wygładza i łagodzi. Formuła oparta w 98% na składnikach pochodzenia naturalnego zawiera: nawilżający i łagodzący wyciąg z owsa, biomimetyczny olej z owsa bogaty w kwasy omega-3, omega-6 i nawilżającą betainę.



Spraw, aby Twoje spojrzenie było świeże i promienne, jakbyś właśnie wróciła z włoskich wakacji! Jego lekka, a zarazem skoncentrowana formuła powstała z myślą o delikatnej i przesuszonej skórze z widocznymi oznakami zmęczenia. Zawarte w kosmetyku naturalne składniki (99%) kompleksowo pielęgnują wymagający obszar wokół oczu. Skóra staje się wzmocniona, zregenerowana, a przy tym jędrniejsza oraz elastyczniejsza.

Bardzo mnie cieszy fakt, że marka Onlybio tak często pojawia się w pudełkach, bo mają świetne produkty. Polecam Wam spróbować raz, a na pewno będziecie zachwycone. 



Kolagenowa maska do ust z niskocząsteczkowym wypełniaczem hialuronowym, dzięki właściwościom wiązania wody i rekonstrukcji struktury skóry, wypełni Twoje usta i sprawi, że będą one delikatne, miękkie i sprężyste. Maseczka do ust posiada kwas hialuronowy, który w połączeniu z kolagenem, poprawia elastyczność, jędrność oraz wygładza drobne zmarszczki wokół ust.

Maseczka jakoś niespecjalnie mnie zachwyciła, bo zbytnio nie zauważyłam po niej efektów więc jak dla mnie to bardziej taki zbędny gadżet, bo zdecydowanie lepsze efekty są po warstwie wazeliny na noc. 



Spray Instacure to nowy bohater do włosów uwrażliwionych redukujący ich łamliwość nawet do 60%*! Jeśli Twoje końcówki są rozdwojone, a włosy łamią się, spray będzie dla Ciebie świetnym rozwiązaniem. Dzięki zawartości płynnych protein i prowitaminy B5, wypełnisz luki w strukturze włosa i wyrównasz pH. Włosy staną się miękkie, a Ty będziesz mieć kontrolę nad ich puszeniem i elektryzowaniem się. #instacure #matrixpolska

Nie ma się co oszukiwać, że cokolwiek scalimy, ale spray bardzo dobrze nawilża włosy i sprawia, że wyglądają zdecydowanie ładniej.




Kremowa kąpiel do włosów myje, jednocześnie pielęgnując włosy i skórę głowy. Połączenie kreatyny z ekstraktem z karczocha rewitalizuje uszkodzenia struktury włosów, sprawiając, że stają się one mniej łamliwe i bardziej wytrzymałe. Szampon zabezpiecza końcówki przed rozdwajaniem i sprawia, że łatwo się rozczesują oraz lepiej układają. Już po pierwszym użyciu włosy stają się gładkie i miękkie oraz widocznie odżywione.

To jeden z niewielu szamponów, które mając w nazwie nawilżający faktycznie tak działają. Włosy po myciu są niesamowicie gładkie i dobrze nawilżone, jednak ma to też swój minus, bo dzięki temu szybciej się przetłuszczają i stają się oklapnięte. 




Krem o bogatej odżywczej konsystencji, przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, napiętej, szarej i zmęczonej. Zawiera połączenie skutecznych składników pielęgnujących: ekstrakt z banana, który nawilża i odżywia naskórek i orzeźwiający ekstrakt z melona, który dodaje skórze blasku i promienności. Idealny do stosowania na ciało, jak i twarz. Wakacyjny zapach otuli Twoją skórę na długo.

Jeżeli lubicie pięknie pachnące balsamy do ciała to musicie wypróbować ten, to prawdziwa poezja zapachu. Używam go również jako krem do rąk, żeby dłużej czuć jego zapach. ;)



Żel pod prysznic z ekstraktem z miodunki oraz olejem z pestek moreli i rokitnikowym o działaniu odżywczym i nawilżającym. Myje łagodnie i skutecznie, otulając aromatycznym zapachem. Pozostawia po kąpieli uczucie przyjemnej czystości i świeżości.

Bardzo fajny, delikatny żel o pięknym zapachu. Nie podrażnia ani nie wysusza skóry, ale sprawia, że jest gładka, oczyszczona i pachnąca.



Specjalnie skomponowana mieszanka olejów roślinnych do wcierania o szerokim zastosowaniu. Powstała z myślą o osobach, które borykają się z problemami skóry głowy. Wcierka łączy stymulujące wzrost włosów oleje (rycynowy, laurowy, z kozieradki, musztardowy, z nasion czarnuszki) oraz olejki eteryczne (pichtowy, miętowy i rozmarynowy) o działaniu normalizującym skalp i wzmacniającym cebulki.


Próbki: 


Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z zawartości pudełka. Zaskakujące jest to, że w każdym pudełku znajdę coś ciekawego, a przede wszystkim nowego. Dzięki pudełkom Pure Beauty co raz odkrywam nowe marki kosmetyczne, a tym samym nowe perełki. 


Bransoletka z kryształowym kotkiem

Bransoletka z kryształowym kotkiem

Wrzesień nas trochę przeczołgał i obowiązkowo i chorobowo. Mam nadzieję, że październik będzie już nieco łaskawszy, a w ogóle to najchętniej przespałabym całą zimę i obudziła się dopiero na wiosnę. ;)
Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować sklep Spoo-Design , który oferuje biżuterię, zegarki oraz inne akcesoria dla kobiet. 

W oko wpadła mi piękna bransoletka, która pasuje zarówno do eleganckiego ubioru jak i typowo sportowego. Na początku wydawała się trochę ciężka, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia, bo aktualnie praktycznie jej nie czuję. Jest srebrna więc nie powoduje u mnie uczulenia na skórze i sprawia, że spokojnie mogę jej nie ściągać do kąpieli. Nie zdejmuje jej również na noc. 

Bransoletka pasuje do oryginalnych charmsów Pandory więc możemy do niej doczepić swoje ulubione, jednak ja lubię minimalizm i wersję tylko z głową kota. 






Lubicie taki rodzaj biżuterii?


VIANEK Łagodzący krem do twarzy BB SPF 15

VIANEK Łagodzący krem do twarzy BB SPF 15

Pogoda nas nie rozpieszcza, z upalnego lata mamy jesień, to dla mnie za szybka zmiana. Moja opalenizna kłóci się z tymi kilkoma stopniami rano na zewnątrz. ;)  Oby szybko przetrwać zimę i znowu będzie piękna wiosna. 

A jak wiosna to i kremy BB, chociaż ja kremów BB używam również latem i wczesną jesienią. Krem BB Vianek jest pierwszy raz w moich rękach, ale na pewno nie ostatni. 






Po pierwszym użyciu zaskoczył mnie fakt, że krem jest bardzo lekki, ale zarazem kryjący. Bardzo ładnie wtapia się w skórę, która wygląda zdrowo i bez efektu maski. Idealnie prezentuje się z pudrem naturalnym. 

Kolor jasny będzie pasował do karnacji wielu osób, chociaż na opalonej skórze już się nie sprawdzi. Zaletą jest jego naturalny skład i pielęgnacyjne właściwości. Krem jest bardzo wydajny dlatego na pewno trochę mi posłuży, a na pewno zainwestuję w kolejne opakowanie. Skóra wieczorem nie jest ściągnięta, a krem codziennie nakładany nie powoduje zapychania skóry. 

Jestem bardzo zadowolona z działania, jak i krycia oraz pięknego zapachu. Vianek jak zawsze mnie nie zawodzi. ;)


Znacie ten krem?
Używacie podkładów czy również kremów BB?



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger