niedziela, 25 lipca 2021

Kilka nowości z Femme Luxe

Kilka nowości z Femme Luxe
Między wyjazdami odebrałam paczkę z Femme Luxe, nadrobię trochę zaległości i ruszam dalej. Swoją drogą mam wrażenie, że paczki zza granicy idą ostatnio dłużej, tak jak wcześniej to była kwestia kilku dni, tak teraz wszystko trwało prawie miesiąc. 
Zaraz połowa wakacji za nami, a ja mam wrażenie, że przecież dopiero co się zaczęły. Jednak tak to jest, że wszystko co dobre szybko się kończy, dlatego staram się wykorzystać ten czas jak najlepiej i skorzystać ze słońca póki jest. 



Ustawiłam rzeczy według mojego zadowolenia z nich, chociaż spodenki poniżej mogą być na tym samym miejscu co te, bo z obu jestem równie zadowolona. Krótkie spodenki z wysokim stanem, mam takich dość mało w swojej garderobie. Są wykonane z porządnego materiału, ale są również przewiewne. Bardzo fajnie wyszczuplają nogi podkreślają talię. Dostępne są jeszcze kolory: czarny i kremowy, ja na pewno jeszcze dobiorę sobie czarne. Zamówiłam rozmiar M i odpowiadają naszemu. 



Spodenki dżinsowe również są z wyższym stanem i to też jest bardzo trafiony wybór. Zamówiłam rozmiar L i są trochę za duże, także mogłam spokojnie brać swój rozmiar. Są wykonane z porządnego dżinsu z dodatkiem elastanu, są miękkie i wygodne. 




Wpadł mi w oko ładny, kwiatowy print na sukience  i wzięłam ją z ciekawości. Wszystko by było pięknie, jednak zamawiając rozmiar M nie przewidziałam, że się w nią nie wcisnę. Dlatego w przypadku sukienki warto brać rozmiar większą niż nosicie rzeczywiście. Szkoda, bo na upały byłaby jak znalazł. Ma po bokach ładne marszczenia, które zakryją nam boczki ;)



Ten komplet już kiedyś zamawiałam, ale w większym rozmiarze. Tym razem wzięłam M, te komplety są idealne na chłodne wieczory, a obawiam się ich już niedługo. 
Dostępne są w kolorze: szarym, czarnym, jasnozielonym, nude i kości słoniowej. Kompletów dresowych na stronie jest całe mnóstwo, dlatego na pewno znajdziecie jakiś odpowiedni krój dla siebie. 


Coś Wam wpadło w oko z mojego zamówienia?


sobota, 17 lipca 2021

Premiera: NATURE QUEEN Serum Antyoksydacyjno-Rozświetlające

Premiera: NATURE QUEEN Serum Antyoksydacyjno-Rozświetlające
Moja skóra bardzo lubi kosmetyki naturalne, jednak muszę być regularna w stosowaniu, bo inaczej nici w dobrych efektów. Jestem po 30 więc moja skóra ma już zupełnie inne potrzeby niż kilka lat wcześniej. Staram się dobierać kosmetyki do jej potrzeb, a nie do wieku, a to częsty błąd w pielęgnacji. 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać serum, które właśnie dzisiaj ma swoją premierę. Marka Nature Queen jest dla mnie znaną marką, jestem bardzo zadowolona z ich kosmetyków, dlatego z chęcią sięgnęłam po nowość marki.


Lubię kiedy kosmetyki mają minimalistyczne i czytelne etykiety, bez zbędnych informacji oraz grafik. Serum Nature Queen jest eleganckie i minimalistyczne, ale równocześnie przyciąga uwagę. Poręczna, szklana buteleczka z pipetą są bardzo wygodne do codziennego stosowania. 
Wystarczą dosłownie 1-2 krople serum, możemy używać go solo, ale również dodawać do ulubionego kremu do twarzy. Używałam na dwa sposoby i w obu przypadkach się sprawdza.

Serum ma bardzo ciekawy kolor, mleczno - perłowy, opalizujący, pięknie mieniący się. Zawiera również mnóstwo drobinek rozświetlających. 
Konsystencja serum jest bardzo lekka, delikatna jak mleczko. Serum bardzo szybko się wchłania i pozostawia delikatną, aksamitną powłoczkę. Skóra od razu zyskuje na blasku dzięki drobinkom rozświetlającym. 

Zapach jest bardzo przyjemny i delikatny, szybko wietrzeje ze skóry, ale to zaleta dla osób lubiących neutralne produkty. Jeżeli chodzi o efekty to po tygodniu mogę stwierdzić, że mam co do niego bardzo duże oczekiwania. 
Serum najbardziej lubię używać pod krem do twarzy, daje bardzo dobrą bazę. Jak na razie nie odczułam, żeby zapychało skórę. Nie powoduje uczucia pieczenia czy ściągnięcia skóry. Uwielbiam efekt rozświetlenia jaki daje, skóra od razu wygląda na młodszą i bardziej wypoczętą. Jeżeli chodzi o efekt nawilżenia to jestem bardzo zadowolona, moja skóra szczególnie latem potrzebuje zdecydowanie większej dawki nawilżenia i odżywienia, a serum jej to zapewnia. 

Produktu używam dopiero ponad tydzień więc są to moje pierwsze spostrzeżenia, ale mam nadzieję, że serum sprawdzi się tak samo dobrze to końca. Serum jest przeznaczone dla każdego typu skóry więc polecam do wypróbowania każdemu. Ma uniwersalny skład, który na pewno przypasuje wielu cerom. 
 

Antyoksydacja jest procesem, w którym przeciwutleniacze neutralizują wolne rodniki tlenowe w organizmie, co w efekcie zapobiega przedwczesnemu starzeniu skóry.
Czynnikami przyczyniającymi się do powstawania wolnych rodników są m.in. stres, palenie tytoniu, czy nadmierna ekspozycja na słońce. W serum poza surowcami dającymi natychmiastowy efekt rozświetlenia skóry, użyte zostały surowce o właściwościach poprawiających koloryt skóry. Jednym z nich jest ekstrakt z białej lilii, który ma działanie nawilżające, łagodzące oraz rozświetlające. Dodatkowo wspomaga utrzymanie odpowiedniego nawilżenia skóry. Produkt zawiera ekstrakt z jagód goji bogatych w składniki odżywcze i antyoksydacyjne, stymulujące komórki skóry do odnowy, a także hamujące działanie wolnych rodników. Witamina E, ekstrakt z rozmarynu to kolejne surowce o działaniu przeciwutleniającym. Natomiast polisacharyd ma działanie przeciwstarzeniowe, kojące i wygładzające.


Działanie składników aktywnych w serum:

- ekstrakt z jagód goji - pozwala zachować dobrą kondycję skóry. Nie tylko skutecznie wzmacnia naskórek, ale utrzymuje także prawidłowy poziom nawilżenia oraz odpowiednio chroni skórę przed stresem oksydacyjnym.

- ekstrakt z białej lilii - saponiny i polisacharydy występujące w cebulkach nadają ekstraktowi z lilii właściwości wygładzające, przeciwzapalne i ochronne. Ekstrakt działa także nawilżająco i zmiękczająco. Dlatego może być dodawany do wszelkiego rodzaju preparatów do pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej i wrażliwej.

- ekstrakt z rozmarynu - ma właściwości antyseptyczne, przyspiesza procesy gojenia się skóry, wzmacnia skórę głowy oraz przyspiesza porost włosów. Właściwości przeciwzapalne kwasu rozmarynowego oparte są na jego efekcie hamowania leukotrienów i wolnych rodników. To także bardzo silny przeciwutleniacz.

- witamina E - działa jak przeciwutleniacz, który wpływa na naturalną ochronę organizmu przed wolnymi rodnikami. W kosmetyce znana jest jako „eliksir młodości”, ponieważ chroni skórę przed stresem antyoksydacyjnym, uszkodzeniami komórek oraz pojawianiem się zmarszczek.

- fukoza - stosowana jest w kremach przeciwstarzeniowych, preparatach przyspieszających gojenie się ran (regenerację), ma na celu zmniejszenie reakcji alergicznych (np. w celu zmniejszenia objawów alergicznego zapalenia skóry).







A zostając w temacie produktów Nature Queen, chciałam Wam szczególnie polecić jeszcze inne 3 produkty, idealne do codziennej pielęgnacji. 

Hydrolat oczarowy mam na stałe w swojej łazience, jest idealny do wrażliwej cery skłonnej do podrażnień, ale również zapychającej się. Hydrolaty już jakiś czas stosuję zamiast toników i widzę same korzyści. Wahlarz hydrolatów jest tak duży, że wybierzecie odpowiedni do swojej cery i według preferencji zapachowych. 

Kwas hialuronowy, kwas również jest stałym bywalcem w mojej łazience. Używam go dosłownie do wszystkiego: dodaję do kremów, maseczek, do włosów i serum do twarzy. Nawilżenie jakie daje jest cudowne. 

Oczyszczająca pianka do mycia twarzy - odkąd zrozumiałam, że czysta skóra nie oznacza ściągniętej i skrzypiącej skóry moje życie stało się łatwiejsze. Teraz wiem, że delikatniejsze produkty do mycia dają znacznie lepsze efekty i nie musimy reanimować skóry po ich użyciu. 
Pianka delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i nie narusza jej warstwy ochronnej. Delikatne i skuteczne oczyszczanie w jednym. 





Z linkiem https://naturequeen.co/s31649700 otrzymujecie rabat - 20% na serum w dniach 17-18 lipca więc warto się spieszyć. ;)


Lubicie kosmetyki naturalne?
Znacie markę Nature Queen?

piątek, 16 lipca 2021

'BRUD' Bartosz Kurek - recenzja

'BRUD' Bartosz Kurek - recenzja
Aktualnie pogoda sprawia, że mam czas na nadrobienie książkowych zaległości, totalnie nie mam siły na robienie czegokolwiek. Lubię ciepło, ale upały są wykończające. Czekam z niecierpliwością na na temperaturę w granicach 25 stopni.
Na urlopie skończyłam "Brud" debiut literacki Bartosza Kurka. Przyznam, że gdzieś do połowy książkę czytałam bez jakichkolwiek emocji, czasem mnie wręcz nudziła, ale później faktycznie wyścig się rozpoczął i byłam coraz bardziej ciekawa zakończenia historii. 


Gdy ogłoszony zostaje przetarg na tor na warszawskim Służewcu, szykuje się transakcja dziesięciolecia. I choć zapowiada się ostra konkurencja, dla wielu faworyt jest jeden: Waldemar Skoneczny, najbogatszy człowiek w Polsce, który nieustannie rozbudowuje swoje imperium.

Wiktor Zybert, dziennikarz śledczy, dostaje od swojego szefa kilkadziesiąt tysięcy euro i teczkę ze zbioru zastrzeżonego IPN. Zadanie? Prześwietlić Skonecznego. Ciekawość Zyberta rośnie, gdy poznaje Zofię Staruchowską – byłą asystentkę biznesmena.

Medialnych ataków na Skonecznego jest coraz więcej. Kampania oszczerstw sprawia wrażenie odgórnie sterowanej, a ktokolwiek stoi za kolejnymi oskarżeniami, nie cofnie się przed niczym. Na przekór opinii publicznej Zybert postanawia odkryć, kto mógłby skorzystać na zniszczeniu biznesmena.




Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 352
Premiera: 16.06.2021


Książka rozpoczyna się morderstwem, jednak nie ono jest kluczowe dla całej akcji, która dzieje się 30 lat później. Dziennikarz ma za zadanie prześwietlić najbogatszego Polaka, który staje do przetargu na Służewiec. Dziennikarz Zybert dociera do byłej asystentki Waldemara Skonecznego, a dzięki znajomościom również do samego biznesmena. Wraz z dużymi pieniędzmi, idą również w parze afery i tajemnice. Ktoś próbuje oczernić Skonecznego, żeby wygryźć go z walki. Wszyscy idą po trupach do celu i niedługo później mamy już pierwszego trupa, a później następnego ...

Autor zwraca uwagę również na bardzo ważną rzecz: fabrykowanie dowodów. W dobie dzisiejszej technologii możemy zrobić dosłownie wszystko i czasem nie warto wierzyć temu co widzimy, mimo, że wydaje nam się prawdziwe. Bardzo łatwo jest kogoś hejtować i oczernić, a także przekonać ludzi, że faktycznie tak jest jak mówimy.
Książka jest pełna tajemnic i niedomówień, które dziennikarz powoli odkrywa, ryzykując również życiem. Szokujące powiązania, tajemniczy pamiętnik i cała masa innych odkryć wprowadza nas do świata biznesu, okrutnego i bezwzględnego świata, który nie liczy się z nikim i z niczym. 


Autor w ciekawy sposób pokazuje powiązania (nielegalne), między politykami, biznesmenami i mediami. Łapówki, groźby czy tajemnicza śmierć, nie jest tu niczym niezwykłym. Jako naczelna fanka kryminałów, czekałam z niecierpliwością na szybką akcję czy dramatyczne zwroty, jednak akcja przyśpieszyła dopiero pod koniec książki. Mimo wszystko jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, uważam, że autor ciekawie poszedł do tematu, a książka mimo, że ma wymyśloną fabułę, jest bardzo realistyczna. 

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger