BIONIGREE rewolucja w pielęgnacji skóry głowy?

BIONIGREE rewolucja w pielęgnacji skóry głowy?

Wstyd się przyznać, ale do niedawna jeszcze nie przykładałam większej uwagi do oczyszczania skóry głowy. Do odpowiedniej pielęgnacji owszem, ale z oczyszczaniem jakoś nie było mi po drodze. Niedawno wpadło w moje ręce serum do oczyszczania skóry głowy. Nie powiem to był duży test dla mojej regularności. 
Marka Bionigree jest stosunkowo nową marką, ale wróżę jej spore zainteresowanie, a dlaczego? Dowiecie się z wpisu. 

BIONIGREE 
oczyszczające serum do skóry głowy z olejkiem z czarnej porzeczki

Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE to pierwsze na polskim rynku kosmetycznym naturalne serum oczyszczające do skóry głowy, z dodatkiem olejku z czarnej porzeczki, o niepowtarzalnej recepturze, potwierdzonej skuteczności i najwyższej jakości składników. To również pierwszy produkt linii BASIC (podstawowej linii kosmetyków naturalnych do pielęgnacji skóry głowy i włosów) i jednocześnie pierwszy produkt marki BIONIGREE.





Pojemność: 100 ml
Cena: 96 zł
Dostępność: www.bionigree.pl/

Jestem posiadaczką nie tylko wrażliwej cery, ale również skóry głowy. Przy czym nie mam problemu z łupieżem czy łuszczeniem się skóry, jednak po użyciu mocno chemicznego szamponu skóra potrafi mnie po prostu swędzieć. 

Producent zaleca nałożyć serum na skórę głowy 30 minut przed myciem włosów. Udało mi się tak zrobić tylko kilka razy. Zazwyczaj po prostu nakładałam je na noc i rano myłam włosy szamponem. Krzywda mi się nie stała więc myślę, że spokojnie możecie używać je na noc kiedy staracie się nie myć włosów na noc, a nie macie czasu rano. 

Opakowanie serum wyposażone jest w pipetę, która pozwala na dokładne dozowanie produktu. Dla mnie do pokrycia praktycznie całej skóry głowy są potrzebne około 2-3 pipety. Pod koniec opakowania na pewno będę stosowała jego o jedną pipetę więcej. ponieważ mamy tylko 4 miesiące na zużycie, a że kosmetyki naturalne szybko się psują, to nie warto używać ich po terminie. 

Serum na postać żółtawego płynu, który jest wodnisty, ale z pomocą pipety da się go rozprowadzić bez większych ubytków. 

Zapach jest mocny, ziołowy z dodatkiem mentolu. Początkowo może lekko drażnić nos, ale szybko wietrzeje, a po umyciu szamponem nie czuć go już wcale. 

A teraz najważniejsze czyli działanie.
Po aplikacji serum czuję delikatne chłodzenie skóry głowy i lekkie mrowienie, dla mnie to znak, że produkt działa i jest coś warty. Po kilku tygodniach regularnego stosowania zauważyłam, że włosy nie są już takie klapnięte, serum delikatnie unosi je u nasady. Widać również wpływ na odświeżenie włosów, ma drugi dzień nadal są świeże i ładnie wyglądają. A moja skóra nie wie już co to swędzenie, pozbyłam się uczucia "zaklejonej" skóry głowy przez środki stylizujące i silikony. 

Podsumowując, długo musiałam się "czaić", żeby odkryć produkt, który spełni moje oczekiwania na 100%. Peelingi mechaniczne są o tyle uciążliwe, że nie wyobrażam sobie wydłubywania ziarenek z długich włosów. Serum spisało się na piątkę, niech Was nie przeraża cena produktu, gdyż naprawdę warto w niego zainwestować, a wydajność rozkłada się na naprawdę niewielką kwotę miesięcznie.

REGENERUM regeneracyjne serum do twarzy

REGENERUM regeneracyjne serum do twarzy

Firmę Regenerum większość z Was pewnie dobrze zna, ja poznałam ją za sprawą serum do paznokci. Później przewinęły się chyba jeszcze jakieś produkty tej firmy. aż w końcu doszłam do serum do twarzy. Czy faktycznie podziałało "regeneracyjnie" ma moją skórę? Tego dowiecie się z wpisu.


Regeneracyjne serum do twarzy charakteryzuje się ono intensywnym działaniem regeneracyjnym i odżywczym, a to dzięki zawartym w nim peptydom matrykinowym oraz ekstraktowi z nasion soi.

Regenerum regeneracyjne serum do twarzy polecane do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Sprawdzi się doskonale przy cerze odwodnionej, nadmiernie przesuszonej oraz wymagającej intensywnej regeneracji.


Polecam również ciekawy wpis o temacie: zadośćuczynienie.







Skład:
Aqua, Synthetic Wax, Coco-Caprylate, Glycerin, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Triazone, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Octocrylene, Homosalate, Cetearyl Olivate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Sodium Polyacryloyldimethyl Taurate, Phenoxyethanol, Butylene Glycol, Sorbitan Palmitate, Hydrogenated Polydecene, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Glycine Soya Seed Extract, Sorbitan Oleate, Carbomer, Polysorbate-20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Alcohol, Onopordum Acantium Flower/Leaf/Stem/Extract, Mica, Polymethyl, Methacrylate, Trideceth-10, Tocopheryl, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum.


Na początku serum musiało swoje odleżeć, jak ja to mówię "nabrać mocy urzędowej", a poza tym trochę obawiałam się jego składu, bałam się, że może zapychać, ale ostatecznie zdecydowałam się spróbować. 

Konsystencja jest bardzo treściwa, ale zwarta. Dobrze rozprowadza się po skórze, ale po nałożeniu mam takie dziwne uczucie jakby była zapchana. Być może to tylko siła podświadomości, nie mniej jednak nie zapchał mojej cery, a po kilku-kilkunastu minutach serum wchłania się całkowicie. 

A działanie? Jako posiadaczka cery mieszanej jestem zadowolona. Serum działa naprawdę dobrze, ponieważ czuć, że skóra jest nawilżona, a zarazem nie świeci się, a jest lekko zmatowiona czyli skóra dobrze "wypiła" produkt. Przy regularnym stosowaniu skóra staje się bardziej miękka i promienna. Na początku stosowałam go tylko na noc, ale po pierwszej próbie stwierdziłam, że i z makijażem nieźle współgra. 

Warto zwrócić również uwagę na nietypowe opakowanie serum. Niby zwykła tubka, typowa dla kremów do rąk, a po otwarciu ukazuje się nam dozownik z pompką. Ciekawe rozwiązanie, a przede wszystkim higieniczne. 


Podsumowując, produkt, którego z początku trochę się obawiałam, okazał się dla mojej cery strzałem w 10. Dobrze nawilża, delikatnie matuje i nie zapycha, jak dla mnie wystarczy. 

ESSENCE wiosenne nowości kosmetyczne

ESSENCE wiosenne nowości kosmetyczne

Dzisiaj wpis z serii więcej do oglądania niż czytania, ale mam nadzieję, że będzie się miło oglądało. Jakiś czas temu dostałam nowości marki Essence i dzisiaj chciałam Wam pokrótce je przedstawić. Posty z recenzjami pojawią się za jakiś czas, ale już teraz mogę powiedzieć, że mam wśrod nich swoich ulubieńców.
ESSENCE wiosenne nowości kosmetyczne


Essence The gel lakier do paznokci  

paznokcie marzeń... oto następna generacja lakierów do paznokci essence! nowa specjalna formuła lakieru zapewnia paznokciom niesamowicie trwały manicure z zachwycającym żelowym wykończeniem. innowacyjna technologia koloru oferuje szeroki wachlarz intensywnych odcieni z wysokim stopniem krycia. 
6,99 zł

Essence glow & care rozświetlający lakier do paznokci 

nowa seria lakierów wzmacnia i chroni paznokcie, nadając im delikatnego połysku. zawiera olej kukui.
7,99 zł



maskara volume stylist 18h curl & hold

kremowa formuła w odcieniu głębokiej czerni z cząsteczkami wosków stylizujących zapewnia długotrwałą objętość i zjawiskowe podkręcenie.
12,99 zł
maskara volume stylist 18h lash extension

specjalnie wyprofilowana szczoteczka zawiera włókna wydłużające, które przedłużą i wypełnią rzęsy. 
12,99 zł





Essence camouflage silnie kryjący korektor 

długo utrzymująca się, kremowa formuła o wysokiej pigmentacji skutecznie kryje cienie pod oczami oraz inne niedoskonałości cery, zapewniając naturalny efekt.

10,99 zł




My must haves cienie do powiek 

delikatne pudrowe cienie są łatwe w aplikacji i zapewniają długotrwałe efekty. wybierz swój ulubiony odcień z 20 dostępnych cieni i użyj specjalnego klik-mechanizmu, by umieścić go w wielofunkcyjnej paletce.
6,99 zł
 




The bold błyszczyk shine shine shine

gładka, zmysłowa formuła nadająca niezwykłego połysku, gwarantująca efekt mokrych ust. dostępny w kremowych i cielistych, intensywnych oraz wyjątkowo przejrzystych odcieniach.
8,99 zł



Essence Eye & Face Palette 
01 glow for it
zmultizadaniowa paleta do twarzy i oczu zawierająca pasujące do siebie odcienie cieni do powiek, róż i puder rozświetalający 
17,49 zł





Które z wiosennych nowości wpasowały się w Wasz gust? ;)

Przygotowanie do lata z Zaful

Przygotowanie do lata z Zaful

Co prawda pogoda za oknem nie napawa optymizmem, ale wierzę, że lato przyjdzie nagle i już zostanie. ;) Nie mniej jednak szkoda maja, bo ten miesiąc zawsze kojarzył mi się z pierwszym ciepłem i kwitnącymi wszędzie kwiatami. 
Po wcześniejszym mało udanym zamówieniu, nastąpiła mała rekompensata mojego zawodu i oto mamy udane zamówienie z Zaful. Typowo letnie, bo nie mogę się już doczekać letnich ubrań. A zatem co mamy po kolei?


Zwykła tunika w paski, ale jak dla mnie mój numer jeden. Lubię paski, ale również białe i czarne ubrania, które pasują do wszystkiego. Nareszcie doczekałam się porządnej bawełnianej rzeczy, bo już nastawiłam się na kolejny poliestrowy twór. Wykonanie również na plus i wygląda tak jak na zdjęciach w sklepie. Możecie ją podejrzeć tu: KLIK. 


Kolejna rzecz to jednoczęściowy strój kąpielowy. Jak dla mnie totalna nowość, ponieważ od zawsze kupowałam te dwuczęściowe. Jednak brzuch po dwóch cesarkach nie wygląda już jak wcześniej i dla własnego komfortu postanowiłam spróbować z tego typu strojem. Nie jest on mocno zakryty więc nie będę się źle czuła, ale zakrywa brzuch więc wszystko jest idealnie. Wykonanie również jest super, a dodatkowy plus za zabezpieczenie folią. 
Jak prezentuje się w sklepie możecie zobaczyć tu: KLIK, moim zdaniem nie odbiega od rzeczywistości. 


Drugi stój to już dwuczęściowy komplet, spodobał mi się na stronie i musiałam go zamówić. Miseczki ma usztywniane, żywe kolory, wykonanie ładne, cóż chcieć wiecej?
Zdjęcia i cena: KLIK


Ostatnia rzecz, której nie byłam pewna dopóki nie przymierzyłam. Jako jedyny minus to, że lekko prześwituje, ale nie jest to zbyt widoczne. A poza tym jest ładnie i porządnie wykonana, dobrze się prezentuje i wygląda elegancko i delikatnie. 


Tunika w paski: KLIK
Jednoczęściowy strój: KLIK
Dwuczęściowy strój: KLIK
Tunika w kwiaty: KLIK


Wiosenne nowości z Rosegal i Gamiss

Wiosenne nowości z Rosegal i Gamiss

Co prawda paczki przyszły do mnie już przed majówką, ale dopiero się zebrałam do pokazania zawartości. Tym razem moje zamówienie wyszło pół na pół, ale jak to mówią jest ryzyko jest zabawa. Zresztą każde internetowe zamówienie wiążę się z takim ryzykiem, nie możemy obejrzeć i obmacać produktu, a zdjęcia katalogowe, cóż, sami wiecie jak to jest. 


Na pierwszy ogień idzie kurtka z ciekawym wzorem, dodatkowo dobrze wykonana i to by było na tyle, bo rozmiar to jakaś pomyłka. Nie wiem po co jest rozpiska jaki rozmiar odpowiada temu polskiemu skoro faktycznie nie ma to pokrycia. Zamówiliśmy 3 XL i co? Kurtka za wąska w barkach. Jednak, żeby nie było, jak się ma kilku facetów w najbliżej rodzinie to nic się nie zmarnuje. ;)

Odnośnie kolejnej rzeczy cisnął się na usta różne słowa i wierzcie mi na zdjęciu wygląda bardzo dobrze, ale w rzeczywistości to przezroczyste coś z uciętą grafiką. Zernikjcie na zdjęcia katalogowe, prezentuje się naprawdę fajnie, a tego co przyszło mąż nie chce nawet po domu nosić. Nie polecam i uważajcie na takie rzeczy.


Pora na dziecięcą część, przeważnie właśnie te rzeczy były najlepszej jakości, ale wyjątek potwierdza regułę. Dres wyglądał fajnie na zdjęciu, a przyszło niestety poliestrowe coś. Wiem, że rzeczy o wiele lepiej wyglądają na zdjęciach, ale materiał jest tak cienki, że aż prześwitujący, a w dodatku sztuczny. Co to to nie.

Leginsy w pandy miło mnie zaskoczyły, bardzo ładnie się prezentują i są już porządnie wykonane. Wzięłam rozmiar większe, bo nie było mniejszych więc muszą jeszcze trochę poczekać. 


Kolejny to komplet bluzka plus ogrodniczka, całe szczęście, że nie są złączone, ponieważ tylko bluzka nadaje się do czegokolwiek. Materiał ogrodniczki jest sztywny i nieukładający się, po praniu nic się nie zmieniło. Poza tym nie prezentuje się również zbyt ładnie.



A to chyba jednyna rzecz z tego zamówienia, z której jestem w 100% zadowolona. Tunika jest porządnie uszyta, bardzo ładnie się prezentuje i jest bawełniana. Tak więc uroczą myszkę mogę polecić. 


A na koniec okulary, które o dziwo też są trafione. Kształtem pasują do mojej twarzy, nigdzie nie cisną i dość ładnie wyglądają. 

KLIK

Podsumowując, te zamówienie ogólnie jest mało udane, jestem zadowolona z mniej niż połowy rzeczy. Liczę na to, że następnym razem trafię z wyborem lepiej. 

Sukienka z myszką: KLIK
Komplet w gwiazdki: KLIK
Ogrodniczka + bluzka: KLIK 
Okulary: KLIK
Leginsy: KLIK
T-shirt - KLIK
Kurtka - KLIK
Denim mni dress: KLIK

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger