środa, 11 lipca 2018

Niebanalne zaproszenia na ślub

Niedługo obchodzę kolejną rocznicę ślubu. Zdaje się, że tak niedawno wybierałam salę, suknię i zaproszenia, a minęło już 7 lat. Wiem jak bardzo angażujące są przygotowania do ślubu, jak ważny jest każdy element przygotowań. Jak każda drobna rzecz potrafi spędzić sen z oczu. 

Jednym z elementów przygotowań są oczywiście zaproszenia ślubne. Dla mojego przyszłego męża było to zupełnie obojętne jaki wzór wybiorę, powiedział, że najważniejsze abym ja była zadowolona. 
Nasze zaproszenia były zwijane w rulon i owinięte wstążeczką. Nie przemyślałam tylko jednej kwestii, wysyłania ich pocztą. ;) O ile zaproszenia wręczane osobiście prezentowały się pięknie, to te wysyłane pocztą musieliśmy zapakować w kartoniki, żeby się nie zniszczyły. 

Sezon ślubny w pełni więc mam dla przyszłych Panien Młodych trochę niebanalnych inspiracji na zaproszenia ślubne ze sklepu Zapi.pl




Piękne delikatne zaproszenia, sprawdzą się w większości przypadków. Wzorów i motywów mamy mnóstwo. Czasem zwykła kokardka potrafi nadać dużo uroku. 
 A może wcale nie macie w głowie pięknych i delikatnych zaproszeń, ale szukacie czegoś wesołego z pomysłem. Również i takie znajdziecie bez problemu.


Zależenie od tego w jakim stylu macie ślub i wesele, być może najlepiej sprawdzą się eleganckie, stonowane zaproszenia.
Jakby nie było, najważniejsze, żeby zaproszenia podobały się Wam i współgrały z oprawą ślubną. 


A Wy jesteście jeszcze przed czy po ślubie?
Na jakie zaproszenia zdecydowaliście się?

6 komentarzy:

  1. piękne zaproszenia, papeteria powinna odpowiadać klimatowi wesela i tym jacy są państwo młodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zaproszenia. Gratulacje ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Teraz to już 7 rocznicy ;)

      Usuń
  3. Ja wybrałam zaproszenia boho z wzorem kwiatowym : ) Nie mogłam się zdecydować, ale w końcu musiałam :d

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.