czwartek, 25 lipca 2019

EVA Simple powrót do przeszłości

Pollena EVA to marka kiedyś znana i ceniona, a teraz mam wrażenie, że trochę zapomniana. Sama dopiero niedawno miałam okazję poznać nowości tej marki, a dzisiaj chciałam opowiedzieć Wam kilka słów o nich. Nasze mamy i babcie, a pewnie również niektóre z Was doskonale pamiętają pierwsze kosmetyki Eva. To marka, która ma ponad 100 letnią tradycję i wiele osób ma do niej duży sentyment.  Teraz wraca w minimalistycznych opakowaniach. 
Pollena EVA składa się z 10 różnych serii, dzisiaj chciałam Wam przedstawić serię Simple, a dokładniej 3 produkty z różowej linii. 



EVA Pollena to uniwersalna seria produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów.



Żel do mycia twarzy z zieloną herbatą

Żel skutecznie i delikatnie oczyszcza skórę twarzy nie naruszając bariery ochronnej naskórka. Zawiera ekstrakt z zielonej herbaty o działaniu antyutleniającym. Tonizuje i nawilża. Pozostawia skórę dobrze oczyszczoną, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. Przeznaczony do wszystkich rodzajów cery, niezależnie od wieku.

150 ml/ 6 zł

Żele do mycia twarzy to podstawa mojej pielęgnacji, bez dobrze oczyszczonej cery nie ma możliwości. Jednak jeżeli chodzi o żele do oczyszczania twarzy jak i te do mycia ciała, nie mam zbyt dużych wymagać, ponieważ i tak je zmywam. Dokładnie za to przyglądam się produktom, które zostają na skórze. W zasadzie żeli do oczyszczania używam jakich popadnie, bo każdy w miarę radzi sobie z moim makijażem, a rano potrzebuję tylko delikatnego oczyszczenia skóry z zanieczyszczeń powstałych w nocy.
Żel ma bardzo delikatny zapach, lekko świeży, ale praktycznie niewyczuwalny. Skóra po nim jest dobrze oczyszczona, ale również lekko ściągnięta. Jednak później zawsze nakładam krem więc efekt jest zniwelowany. 







Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Płyn micelarny dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry, łagodzi i tonizuje. Przeznaczony również dla cery wrażliwej. Nie wymaga użycia wody. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.

200 ml/ 7 zł

Kolejnym produktem jest płyn micelarny, mój ulubiony płyn micelarny kosztuje grosze, a jest dosłownie najlepszy. Nie podrażnia skóry, dobrze oczyszcza i nie szczypie w oczy. Próbowałam wielu różnych polecanych miceli, jednak albo fundowały mi efekt pandy, którego nie mogłam zmyć albo mocno szczypały w oczy.
Ten micel również należy do tanich, duża butelka kosztuje ok. 7 zł. Płyn spełnia swoją rolę, dobrze rozpuszcza makijaż i przygotowuje skórę do dokładnego oczyszczenia. Nie powoduje pieczenia ani ściągnięcia cery, jednak jeżeli dostanie się do oka to potrafi lekko zapiec, ale nie jest to pieczenie tego typu, że potrzebuję zaraz litra wody do wypłukania z oka (bo są i takie płyny).





Krem pod oczy i na powieki ze świetlikiem lekarskim

Krem wygładza i odżywia, niwelując widoczne oznaki starzenia. Ekstrakt ze świetlika doskonale koi i pielęgnuje zmęczoną skórę wokół oczu. Krem usprawnia mikrokrążenie, rozjaśnia cienie pod oczami oraz znacząco poprawia sprężystość skóry.

15 ml/ 5,50 zł

Moja skóra jest jeszcze stosunkowo młoda, ale już w takim wieku, że zacząć wdrażać mocniejsze kosmetyki przeciwstarzeniowe. Ogólnie używam kosmetyków mocno odżywczych pod oczy, bo moja skóra jest dość wymagającym zawodnikiem. Krem ze świetlikiem okazał się zbyt słaby dla mojej cery, nie mniej jednak oddałam go mamie i jest zadowolona więc bardzo możliwe, że sprawdza się w przypadku mniej wymagającej skóry pod oczami.





Podsumowując, każdy z tych produktów kosztuje mniej niż 10 zł, jedne działają lepiej, inne słabiej, ale na pewno warto spróbować takich kosmetyków, które z sentymentem wspominają nasze mamy i babcie. ;)

3 komentarze:

  1. Słyszałam o tej marce, ale chyba nie miałam jeszcze okazji używać jej produktów

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że cena mnie zaskoczyła, może coś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam, ale cena bardzo zachęcająca. Można przetestować :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.