środa, 11 marca 2020

ESITO w zgodzie z naturą

Kosmetyki naturalne zajmują dużą część mojej pielęgnacji. Jednak stosuję równowagę i używam również drogeryjnych produktów. Umówmy się również, że nie każdemu musi służyć naturalna pielęgnacja. Mi na przykład nie służy olejowanie twarzy, a wręcz efekty są jeszcze gorsze więc po co na siłę mam stosować coś co służy komuś innemu, ale nie mnie. 

Dzisiaj chciałam Wam przestawić nową markę kosmetyków naturalnych Esito. Marka Esito zawiera dosłownie kilka produktów, ale to dlatego, że za jej nazwą nie kryje się wielki koncern, a dwie kobiety, które połączyła wspólna pasja. Esito z włoskiego oznacza rezultat jakiegoś działania. 
Kosmetyki są w ciemnym szle, z minimalistycznymi etykietami. Cała seria ładnie się ze sobą komponuje. 
Poniżej widzicie 4 z 6 produktów marki, praktycznie cała podstawa pielęgnacji. Ja mam krem na dzień, krem pod oczy, peeling enzymatyczny i serum, ale w ofercie jest jeszcze krem na noc i maseczka. 

ESITO Naturalny krem pod oczy

Krem pod oczy ma typową dla tych kremów pojemność 15 ml. Słoiczek wykonany z grubego szkła, więc powinien przetrwać w razie czego kontakt z płytkami. Jest bardzo odżywczy i wydajny więc wystarczy na pewno na długi czas używania. Wystarczy bardzo mała ilość, żeby odczuć ulgę. Krem powoduje, że rano skóra po oczami staje się mniej opuchnięta. 
Krem na bardzo ładny skład, znajdziemy tu wiele dobrych składników, które dogłębnie odżywią naszą skórę. Jego działanie nie jest powierzchowne, różnicę czuć wraz z dłuższym czasem używania. Dzięki jego wydajności na pewno szybko się nie pożegnamy. 

Skład kremu pod oczy:
Aqua, Vitellaria Nilotica Seed Butter, Glycerin, Coco Caprylate/Caprate*, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Propanediol, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol*, Glyceryl Stearate Citrate*, Argania Spinosa Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Squalane*, Tocopherol, Caffeine, Sodium Hyaluronate*, Jania Rubens Extract*, Panthenol, Glyceryl Caprylate*, Sodium Carrageenan*, Phenethyl Alcohol*, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Xanthan Gum, Citric Acid.


ESITO Naturalny krem do twarzy na dzień 

Początkowo zdziwiła mnie dość niska pojemność kremu do twarzy, bo przeważnie kremy mają pojemność 50 ml. Jednak kiedy zaczęłam go używać, wiem już, że zapewne będzie miał lepszą wydajność niż niejeden większy krem. Jego wydajność, tak jak w przypadku kremu pod oczy jest bardzo wysoka. Kremu na pokrycie całej twarzy i szyi potrzeba naprawdę niewiele. 
Krem jest nawilżający więc będzie odpowiedni do każdego rodzaju skóry, bo pamiętajmy, że każdą skórę należy nawilżać. 
Jeżeli spodziewacie się pięknego, perfumowanego zapachu to muszę was zawieść, krem pachnie jak typowe kosmetyki naturalne, lekko ziołowo. Barwa również nie jest biała, ale taka lekko błotnista jak na zdjęciu. Nie mniej jednak efekty całkowicie mnie zadowalają. W ciągu dnia moja skóra przetłusza się w strefie T, ale za to wysycha na policzkach. Mam wrażenie, że krem wyrównał ten stan i skóra już tak nie wysycha, ale też mniej się przetłuszcza. Nawilżenie czuć również rano, po tym jak nałożę krem wieczorem. Tak, nakładam go zarówno rano jak i wieczorem, bo nie chciałam mieszać pielęgnacji z inną marką. Świetnie współpracuje zarówno z kremem pod oczy jak i z makijażem. 


Skład kremu na dzień:
Aqua, Glycerin, Persea Gratissima Oil, Caprylic/Capric Triglyceride*, Propanediol, Mangifera Indica Seed Butter, Passiflora Edulis Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Cetearyl Olivate, Cetyl Alcohol, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Sorbitan Olivate, Squalane*, Niacinamide, Tocopherol, Bakuchiol, Sodium Hyaluronate*, Biosaccharide Gum-1*, Panthenol, Camellia Sinensis Leaf, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Achillea Millefolium Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Hypericum Perforatum Flower Extract, Malva Sylvestris Flower Extract, Mentha Piperita Leaf Extract, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Glyceryl Caprylate, Sodium Phytate*, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Xanthan Gum, Citric Acid.






ESITO serum do twarzy 

Serum zaopatrzone jest w poręczną pipetę, z której pomocą jesteśmy w stanie idealnie dozować ilość produktu. Produkty tego typu stosuję już od kilku lat. Wydaje mi się, że wzmacniają działanie kremu i dobrze nawilżają naszą skórę dogłębnie. 
Serum stosuję na spryskaną hydrolatem twarz, a następnie nakładam krem na noc. Tutaj bazą są oleje i początkowo obawiałam się czy mnie nie zapchają, ale nic takiego się nie stało. Serum dobrze się wchłania i pozostawia na skórze delikatną powłokę. Ze względu na mieszaną cerę stosuję je tylko na noc, żeby nie potęgować świecenia się skóry. Jednak po nocy skóra jest niesamowicie miękka i zdecydowanie gładsza. 
Serum delikatnie poprawia koloryt skóry, sprawia, że skóra jest mniej ziemista i bardziej promienna.

Skład serum:
Macadamia Ternifolia Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Squalane*, Brassica Campestris Seed Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Tocopherol, Bakuchiol, Zingiber Officinale Root Extract, Alpinia Officinarum Root Extract, Echinacea Angustifolia Extract.





ESITO peeling enzymatyczny 

Z peelingami sprawa wygląda tak, że stosuję je zamiennie. Czasem lubię użyć peelingu mechanicznego, a czasem enzymatycznego, nie mam swojej ulubionej formy. Regularny peeling może znacznie poprawić wygląd naszej skóry, dodatkowo dzięki złuszczeniu warstwy martwego naskórka produkty pielęgnacyjne mają lepszą możliwość wchłonięcia się. 
Peeling jest bardzo delikatny, ale zarazem dobrze oczyszcza skórę. Nadaje się dla osób z wrażliwą skórą oraz naczynkową. 
Mam wrażenie, że podczas używania peelingu szybciej goją się wszelkie ranki. Dzięki naturalnym składnikom peeling nie tylko złuszcza martwy naskórek, ale również zapewnia pielęgnację skóry. Jego pojemność to 60 ml więc całkiem sporo. 

Skład peelingu:
Aqua, Propanediol, Glycerin, Mandelic Acid, Niacinamide, Kaolin*, Carrageenan*, Cellulose Gum*, Maltodextrin, Papain, Ceratonia Siliqua Gum*, Sucrose*, Calcium Pantothenate, Magnesium Lactate, Alanine, Proline, Serine, Potassium Lactate, Phenethyl Alcohol, Magnesium Chloride, Sodium Citrate, Xanthan Gum, Sodium Phytate*, Urea, Sodium Hydroxide, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin





Znacie kosmetyki naturalne Esito?
A może używałyście któregoś z powyższych produktów?


7 komentarzy:

  1. Jakoś nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Markę pierwszy raz spotykam. Podobają mi się szklane opakowania, a działanie też zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo artykułów przeczytałam o tej marce. Wygląda zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  4. Korzystałam kiedyś z próbek i byłam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie dziwne kolory, ale przynajmniej widać, że naturalne.
    Ciekawią mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ich ale przemawiaja do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych kosmetyków, ale chętnie je przetestuję na sobie :) Od jakiegoś czasu kupując kosmetyki zwracam uwagę na ich skład. Staram się kupować te z dobrym, naturalnym składem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger