piątek, 16 lipca 2021

'BRUD' Bartosz Kurek - recenzja

Aktualnie pogoda sprawia, że mam czas na nadrobienie książkowych zaległości, totalnie nie mam siły na robienie czegokolwiek. Lubię ciepło, ale upały są wykończające. Czekam z niecierpliwością na na temperaturę w granicach 25 stopni.
Na urlopie skończyłam "Brud" debiut literacki Bartosza Kurka. Przyznam, że gdzieś do połowy książkę czytałam bez jakichkolwiek emocji, czasem mnie wręcz nudziła, ale później faktycznie wyścig się rozpoczął i byłam coraz bardziej ciekawa zakończenia historii. 


Gdy ogłoszony zostaje przetarg na tor na warszawskim Służewcu, szykuje się transakcja dziesięciolecia. I choć zapowiada się ostra konkurencja, dla wielu faworyt jest jeden: Waldemar Skoneczny, najbogatszy człowiek w Polsce, który nieustannie rozbudowuje swoje imperium.

Wiktor Zybert, dziennikarz śledczy, dostaje od swojego szefa kilkadziesiąt tysięcy euro i teczkę ze zbioru zastrzeżonego IPN. Zadanie? Prześwietlić Skonecznego. Ciekawość Zyberta rośnie, gdy poznaje Zofię Staruchowską – byłą asystentkę biznesmena.

Medialnych ataków na Skonecznego jest coraz więcej. Kampania oszczerstw sprawia wrażenie odgórnie sterowanej, a ktokolwiek stoi za kolejnymi oskarżeniami, nie cofnie się przed niczym. Na przekór opinii publicznej Zybert postanawia odkryć, kto mógłby skorzystać na zniszczeniu biznesmena.




Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 352
Premiera: 16.06.2021


Książka rozpoczyna się morderstwem, jednak nie ono jest kluczowe dla całej akcji, która dzieje się 30 lat później. Dziennikarz ma za zadanie prześwietlić najbogatszego Polaka, który staje do przetargu na Służewiec. Dziennikarz Zybert dociera do byłej asystentki Waldemara Skonecznego, a dzięki znajomościom również do samego biznesmena. Wraz z dużymi pieniędzmi, idą również w parze afery i tajemnice. Ktoś próbuje oczernić Skonecznego, żeby wygryźć go z walki. Wszyscy idą po trupach do celu i niedługo później mamy już pierwszego trupa, a później następnego ...

Autor zwraca uwagę również na bardzo ważną rzecz: fabrykowanie dowodów. W dobie dzisiejszej technologii możemy zrobić dosłownie wszystko i czasem nie warto wierzyć temu co widzimy, mimo, że wydaje nam się prawdziwe. Bardzo łatwo jest kogoś hejtować i oczernić, a także przekonać ludzi, że faktycznie tak jest jak mówimy.
Książka jest pełna tajemnic i niedomówień, które dziennikarz powoli odkrywa, ryzykując również życiem. Szokujące powiązania, tajemniczy pamiętnik i cała masa innych odkryć wprowadza nas do świata biznesu, okrutnego i bezwzględnego świata, który nie liczy się z nikim i z niczym. 


Autor w ciekawy sposób pokazuje powiązania (nielegalne), między politykami, biznesmenami i mediami. Łapówki, groźby czy tajemnicza śmierć, nie jest tu niczym niezwykłym. Jako naczelna fanka kryminałów, czekałam z niecierpliwością na szybką akcję czy dramatyczne zwroty, jednak akcja przyśpieszyła dopiero pod koniec książki. Mimo wszystko jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, uważam, że autor ciekawie poszedł do tematu, a książka mimo, że ma wymyśloną fabułę, jest bardzo realistyczna. 

5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tego autora, chociaż kojarze go głównie z TV!

    OdpowiedzUsuń
  2. To kolejna recenzja, którą czytam na temat książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, kojarzę autora z telewizji śniadaniowej. Ciekawe jak sobie poradził!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozycja wydaje się bardzo ciekawa. Zapoznam się z nią bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spotkałam się jeszcze z tą książką. Jestem ciekawa fabuły i stylu autora.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger