niedziela, 25 lutego 2018

Zamówienie z Zaful

Po cichu liczyłam, że mrozy jednak nas ominął, ale niestety przyszła prawdziwa zima.Chociaż z drugiej strony to dobrze, bo spełni swój obowiązek i wybije co trzeba. Liczę też po cichu na normalną wiosnę, a nie od razu pełne lato. Może w tym roku się doczekam.
Dzisiaj zapraszam na przegląd zamówienia z Zaful, które tym razem jest wyjątkowo mało udane. Jednak jeżeli coś nam wyjątkowo nie przypasuje to pozostają nam bezpłatne ogłoszenia.


Lubię delikatne zegarki bez zbędnych ozdobników, w kwestii biżuterii preferuję minimalistyczny styl. Zegarek jest bardzo ładny i wygodny, jednak jest jedno 'ale'. Zegarek przyszedł uszkodzony to znaczy lata wskazówka od minut i niestety nie ma z niego pożytku. Nie wiem czy to wada tego egzemplarza czy coś mu się stało w transporcie, ale niestety nie opłaca się go naprawiać z wiadomych względów. 









Zawsze było tak, że ubrania które zamawiałam były przeważnie za małe. Dlatego postanowiłam zamawiać rozmiar większe. Tym razem to również nie wyszło mi na dobre, bo z teraz z kolei wszystko jest za duże. ;) Sweter jest bardzo ładny, miękki i niedrapiący, jednak strasznie duży. Zamówiłam rozmiar L, który właściwie pasuje na XL, a nawet 2 XL. Szkoda, ale na pewno domówię mniejszy.





Portfele kupuje rzadko, bo jak się przyzwyczaję do jednego to noszę aż się nie rozwali, zupełnie odwrotnie niż z torbami, których mam całkiem sporo i noszę na zmianę. Ten spodobał mi się na stronie, jednak nie wiedziałam, że będzie on włochaty. ;) Już wyobrażam sobie paprochy i kurz, które łapie jak magnes, nie mniej jednak zobaczę jak będzie to wyglądało w praktyce. Portfel jest całkiem spory i posiada wygodne zamknięcie, żeby nie jego faktura byłby idealny. 






Generalnie stawiam na białe skarpetki, nie lubię tych kolorowych, jednak wyjątkiem są tego typu. Wyglądają świetnie i są całkiem dobre jakościowo, nie niszczą się i nie płowieją w praniu. Szkoda tylko, że nie są bawełniane, a syntetyczne. 





Ostatnia najgorsza rzecz z tego zamówienia - wielkie leginsy. Historia ich rozmiaru jest bardzo krótka i zdawałoby się logiczna, jednak właśnie nie do końca. Zamawiałam spodnie w normalnym rozmiarze, który noszę i przychodziły maleństwa typu XS więc tym razem postanowiłam zamówić rozmiar większy niż noszę czyli XL, jakie było moje zdziwienie kiedy otwierając paczkę wyjęłam wielkie leginsy, które zapewne pomieszczą panią z 2XL... Gdzie tu logika? Jaki rozmiar muszę zamówić, żeby był dobry? Chyba już sama nie wiem. 


Całe zamówienie:

Zegarek: KLIK 

Szary kardigan: KLIK

Portfel: KLIK

Skarpetki koty: KLIK

Leginsy: KLIK

9 komentarzy:

  1. zrobione, najbardziej podoba mi się portfel i skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam te skarpetki :D Są fajne, ale na stopie robią się bardziej szare niż czarne ;) Portfelik wygląda ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele jest takich blogów, ale ten jest oryginalny i ma to coś co przyciąga czytelników. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się tematyka. Jest bardzo interesująca. Lubię takie tematy.

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.