środa, 27 czerwca 2018

ROSEGAL co nowego?

Lato zrobiło psikusa na kilka dni, ale już wszystko wraca do normy i możemy cieszyć się słońcem. Wakacje zaczynamy dopiero od przyszłego tygodnia, ale mam nadzieję, że pogoda dopisze.
Dzisiaj zapraszam na przegląd zamówienia ze sklepu Rosegal.






Cena i zdjęcia katalogowe sukienki: KLIK

Zacznę od sukienki, która okazała się średnio udanym zakupem. Na stronie prezentuje się pięknie, jednak na żywo, góra sukienki jest niedbale wykończona, koronka jakby poszarpana i bardzo cienka. Dodatkowo na klatce piersiowej jest przezroczysta, na pewno będzie prześwitywał biustonosz, co nie będzie prezentowało się dobrze. Dół jest na usztywnianej halce, która dodaje sukience objętości. Podsumowując, od dołu w dół jest całkiem w porządku, jednak góra niestety nie. 


Cena i zdjęcia katalogowe stroju: KLIK

Strój jest najbardziej udanym elementem zamówienia, jestem bardzo zadowolona z jakości wykonania, a także zgodności ze zdjęciami i opisem na stronie. W tym roku postawiłam na jednoczęściowy strój, ale ze względu na to, że nie bardzo podobają mi się takie typowe jednoczęściowe, to ten trafił w mój gust. 


Cena i zdjęcia katalogowe spódnicy: KLIK

Spódnica byłaby udanym zakupem, gdybym wcześniej pomyślała i zerknęła na jej długość, bo rozmiar niby dobry, ale jest strasznie długa albo ja strasznie mała :D Tak poważnie to mam 1,68 a spódnica sięga mi pod pachy i nadal jest do samej ziemi, a szkoda, bo jest całkiem ładna. 


Cena i zdjęcia katalogowe stroju: KLIK

Ten strój nie jest już tak fajny jak poprzedni, jednak też ma coś w sobie. Rozmiar odpowiada temu ze strony jak również jego wygląd na żywo. Pozwala ukryć brzuszek, ale też nie zakrywa za dużo. To taki typ stroju jednoczęściowego, który lubię. 


Całe zamówienie:

Sukienka: KLIK
Strój z frędzlami: KLIK
Spódnica maxi: KLIK
Strój kąpielowy: KLIK


Jak Wam się podoba moje zamówienie?
Zainteresowała Was któraś z rzeczy?

3 komentarze:

  1. zrobione, zamówienie średnie ale tak się zdarza

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie widzę sensu i nigdy nie widziałam zamawiania ubrań z chińskich stronek :) mamy sporo sieciówek i innych sklepów że wolę raczej przymierzyć na żywo i najwyżej kupić później online :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwie pierwsze rzeczy mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.