niedziela, 22 lipca 2018

Co zabieram w podręcznej kosmetyczce?

Większość z Was pewnie korzysta już z uroków wakacji, u nas wyjazd jeszcze przed nami. Bardzo nie lubię pakować się na takie wyjazdy, bo zazwyczaj kończy się tak, że pakuję całą naszą czwórkę i to na mojej głowie jest, żeby niczego nie zapomnieć. 

Wszelkie tworzenie list nie sprawdza się w moim przypadku, bo jest równie chaotyczne jak moje planowanie. W sumie najlepszy sposób jaki się u mnie sprawdza to pakowanie się dzień wcześniej systemem, że czego używam tego dnia, od razu pakuję do torby. 

Staram się również ograniczać zabierane ze sobą kosmetyki, bo w sumie po co mi na wakacjach maseczki do twarzy czy maski do włosów. Odpoczywam ja i odpoczywa moja skóra. 

Jednak są rzeczy, które muszą pojawić się w mojej kosmetyczce bezwzględnie. Ciekawa jestem czy Wy również macie taką ścisłą listę?




Moja zawartość podróżnej kosmetyczki (pierwszej pomocy ;)) prezentuje się następująco:

- zawsze coś przeciwbólowego,

- pomadka ochronna najlepiej z filtrami, na wyjazdy raczej nie zabieram ulubionych matowych pomadek, a stawiam właśnie na ochronę ust. 

- Sachol Aftigel, który już nie raz przyszedł nam z pomocą. Jest skuteczny na afty, ale także wszelkie mikrozmiany w obrębie jamy ustnej. Dodatkowo ma wyjątkowy skład i sprzyja procesowi odnowy nabłonka. Afty mogą dopaść w każdej sytuacji, ale wcale nie musimy się na to godzić.

- lek niezbędny do jazdy samochodem dla młodszej córki. 

- Krem z filtrami do opalania, dla dziewczynek mamy oczywiście największą ochronę.

- Obowiązkowo coś na komary, nad jeziorami jest ich często zatrzęsienie.

To by były takie podstawy mojej kosmetyczki, ale jestem bardzo ciekawa co u Was obowiązkowo musi się znaleźć w kosmetyczce pierwszej potrzeby?

13 komentarzy:

  1. Ja robię sobie listy wszystkiego, zakupów, postów, planu dnia punkt po punkcie a gdy to realizuję niepotrzebne skreślam. Sachol doskonale znam w wersji klasycznej ponieważ MAM WRAŻLIWE ZĘBY i czasami krwawiące dziąsła , on jest jak opatrunek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim tabletki od bólu głowy, bandaże, plastry, dla dzieci tez plasterki xarasan bo dzięki nim super schodzą bąble po ukąszeniu komara i dzieci się tak nerwowo nie drapią. Poza tym biorę jeszcze mleczko do opalania i po opalaniu

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie podstawa to tabletki przeciwbólowe - bez nich nie wychodzę z domu :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ograniczam sie do Sacholu, czegos przeciwbolowego i plastrow ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. heheh uśmiałam się bo moja zawartość wygląda identycznie :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja kosmetyczka wygląda od środka bardzo podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja dodaje jeszcze tabletki na ból gardła, przeciw gorączkowe i krople żołądkowe, ale to jak jedziemy za granicę

    OdpowiedzUsuń
  8. Sachol Aftigel nigdy nie używałam, muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo ja to bym pakowała jak szalona.
    A potem boooziuuu po co mi to było ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja kosmetyczka ma wszystko, maz sie smieje ze cegly nosze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W mojej kosmetyczce oraz torebce też jest wszystko. Troszkę tak jakby nie miała dna. Noszę te same preparaty co Ty lecz z innych firm. Do tego dołożyłabym plasterki.

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.