czwartek, 16 sierpnia 2018

CATZY Healing na pomoc włosom z łupieżem

Nigdy nie miałam większych problemów z włosami, poza tym, że są cienkie i przetłuszczają się dość szybko u nasady. Nie mniej jednak szwagierka zmaga się z suchym łupieżem. Nie widziałam sensu używania szamponów na swoich włosach, bo obawiałam się odwrotnych efektów do oczekiwanych.
Jednak ciekawość zwyciężyła i postanowiłam użyć każdego szamponu po razie, żeby zobaczyć jak zadziałają na moje delikatne włosy. 





Szampon zawiera substancję aktywną, pirytionian cynku w stężeniu 1%. Ilość zastosowanego związku sprawia, że produkt działa bardzo skutecznie w walce z łupieżem i jego następstwami. Pirytionian cynku jest substancją o działaniu przeciwbakteryjnym i grzybostatycznym, hamuje rozwój szkodliwych patogenów. Badania mykologiczne zostały przeprowadzone z udziałem szczepów z rodzaju Candida, pochodzących od probantów. Wyniki badań potwierdzają deklarowane właściwości. Healing Shampoo starannie oczyszcza skórę głowy i eliminuje łupież. Poza właściwościami przeciwłupieżowymi, pielęgnuje włosy, nadaje im blask, miękkość i puszystość. Ma przyjemny, migdałowy zapach. Odpowiednio dobrana receptura, sprawia, że zmniejsza nadmierne wydzielanie sebum, jest delikatny i działa kojąco na skórę.






Jak dla mnie lepiej sprawdziła się wersja 'czerwona', która nie wysusza włosów tak mocno jak 'zielona'. Szampon posiada średnio gęstą konsystencję dzięki czemu dobrze nakłada się na skórę głowy. Byłam bardzo ciekawa jak działają takie szampony więc wypróbowałam je przy kilkudniowym odstępie. 
Szampon do włosów przetłuszczających, ze względu na swoje przeznaczenie dość mocno przesuszył mi skórę głowy, jest naprawdę mocny i myślę, że będą z niego zadowolone osoby z tłustym łupieżem i przetłuszczającą się skórą głowy. 

Czerwona wersja jest już delikatniejsza, włosy były fajnie uniesione u nasady i nieprzesuszone. W kwestii zapachu, oba pachną podobnie, lekko aptecznie. 
Jeżeli chodzi o składy to czerwony ma dosłownie kilka składników i jest szamponem o chyba najkrótszym składzie jaki widziałam, zielony ma już dłuższą listę składników, ale nadal skład nie jest długi. 

Na suchy łupież szwagierki wybrałyśmy wersję czerwoną, delikatniejszą. Opakowanie dobiło dna i sumując uzyskane efekty jesteśmy na tak. Czy szampon pomógł zwalczyć łupież? Tak, na pewno znacznie ograniczył jego pojawianie się i wierzę, że stosując go regularnie łupież już się nie pojawi. 

Szampony kosztują niewiele (kilkanaście złotych), są dostępne głównie w aptekach. Pojemność 200 ml jest wystarczająca na dłuższy czas, bo ze względu na swoje właściwości szampon jest dość wydajny.

Stosujecie produkty lecznicze?
Wierzycie w ich "moc"?


3 komentarze:

  1. Właśnie tę czerwoną wersję chętniej bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo polubiłam oba te szampony, pozytywnie wpływają na mój skalp bez łupieżu ale z łuszczycą :/ odklejają tą łuskę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro czerwona jest delikatniejsza to tez skusilabym sie wlasnie na ta :D

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.