sobota, 27 czerwca 2020

Merz Spezial Cream Mousse - krem w piance? Oczywiście!

Marka Merz Spezial zapewne kojarzy się większości z tabletkami na włosy i bardzo dobrze. Merz to dość znana marka suplementów na ładne włosy, jednak niedawno poszerzyła swoje produkty o kremy  do twarzy w musie. Był czas, że dość regularnie przyjmowałam różne suplementy jednak brak czasu spowodował, że brałam je dość nieregularnie co nie miało już większego sensu. Przerzuciłam się na wcierki i odżywki do stosowania zewnętrznego, ale w najbliższym czasie planuje wrócić do regularnego stosowania suplementów. 
Tabletki tej marki bardzo dobrze działały na moje włosy, dlatego miałam spore nadzieje, jeżeli chodzi o kremy. A jak faktycznie wypadły? W ofercie dostępny jest krem z kolagenem i krem z kwasem hialuronowym






Merz Spezial Cream Mousse Hyaluron, kremowy mus w piance składa się z unikalnego połączenia kwasu hialuronowego, soku aloesowego, glukozaminy morskiej i ekstraktu z alg morskich. Morska glukozamina oraz ekstrakty z alg morskich wspomagają efekt nawilżenia poprzez stymulację naturalnej produkcji kwasu hialuronowego w komórkach skóry. Kremowy mus zawiera kwas hialuronowy, który jest istotnym elementem tkanki łącznej. Utrzymuje on naturalne nawilżenie skóry. Obecny w kremowym musie sok z aloesu pomaga przywrócić optymalny bilans nawilżenia co kojąco wpływa na odwodnioną skórę. 



Merz Spezial Cream Mousse Collagen składa się z unikalnego połączenia kolagenu, witaminy C oraz substancji pobudzających produkcję kolagenu. Daje natychmiastowy efekt liftingu oraz nawilżenia skóry, a także zmniejsza widoczność zmarszczek. Witamina C stymuluje syntezę kolagenu co wpływa na spłycenie zmarszczek i zapewnia optymalną ochronę przed wolnymi rodnikami. Innowacyjna formuła sprawia, że kremowy mus w piance łatwo się wchłania i szybko przenosi w głąb skóry aktywne składniki.



Kosmetyki w piance są dla mnie znane i to bardzo wygodna forma aplikacji. Nie mniej jednak z formą pianki pierwszy raz spotykam się jeżeli chodzi o kremy do twarzy. 
Oba kremy są w formie pianki i posiadają wygodny aplikator, który dozuje odpowiednią ilość produktu. Przy stosowaniu dwa razy dziennie każdy z kremów powinien nam wystarczyć na około dwa miesiące. W opakowaniu jest 50 ml pianki czyli standardowa pojemność kremu. 

Odpowiednia pielęgnacja skóry twarzy pozwoli nam spowolnić proces starzenia skóry. Należy pamiętać, że każda cera wymaga odpowiedniej dawki nawilżenia, bez znaczenia czy jest to cera sucha czy tłusta. Dawka kolagenu również nie zaszkodzi w żadnym wieku. 

Krem nawilżający stosowałam rano pod makijaż i tu sprawdzał się świetnie. Wchłania się ekspresowo, dzięki czemu mogę zaoszczędzić rano czas na czekanie, aż krem się wchłonie. Jest bardzo lekki, dlatego na mocno przesuszoną skórę może być za słaby, jednak jeżeli chodzi o moją mieszaną cerę jest odpowiedni. 
Skład pianek jest dość długi, ale na samym początku znajdziemy sok z aloesu i masło shea i to nasza główna baza nawilżająca, niżej również znajdziemy wiele dobrych składników. 
Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny, nie jest typowo aptecznym zapachem, ale lekko jakby kwiatowym. W każdym razie jest bardzo przyjemny do stosowania, ale nie na tyle nachalny, żeby jego zapach przeszkadzał. Moim zdaniem krem świetnie sprawdzi się w przypadku normalnej, mieszanej i tłustej cery, dla skóry suchej i bardzo suchej może być niewystarczający. 


Krem z kolagenem stosowałam wieczorem i mam wrażenie, że ma trochę mocniejsze działanie niż wersja hialuronowa. Po nałożeniu czuć lekkie napięcie skóry, co oznacza, że krem faktycznie działa. Stosowany regularnie napina skórę i powoduje, że staje się elastyczniejsza. 
Jeżeli chodzi o zapach to jest podobnie jak w przypadku jego brata, zapach jest delikatny i przyjemny dla nosa. 


Podsumowując, kremy w piance są idealne na lato, są lekkie i szybko się wchłaniają. Dodatkowo jest to bardzo fajna odmiana od typowych kremów.  Z dwóch dostępnych wersji każdy może wybrać sobie bliższą jego potrzebom. Moim zdaniem obie wersje są warte uwagi. 

4 komentarze:

  1. JEstem ciekaw... troche bałbym się areozolu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciska się na dłoń i rozprowadza po twarzy ;) To delikatna pianka ;)

      Usuń
  2. bardzo polubiłam te pianki musy, są fajną odmianą od serum i kremów

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger