czwartek, 23 lipca 2020

MERZ SPEZIAL Dragees walka o mocne włosy

Moje włosy mają różne okresy, czasem rosną dosyć szybko i problem z wypadaniem jest mały, ale są okresy, w których mam wrażenie, że stoją w miejscu, a dodatkowo wypadają na potęgę. Jeżeli jesteście ciekawi jak za pomocą odpowiedniej pielęgnacji doprowadzić włosy do lepszego stanu to zapraszam do odwiedzenia zakładki 'moja włosowa historia'. Moje włosy były naprawdę w fatalnym stanie, niszczone częstym prostowaniem i farbowaniem. Aktualnie moje włosy są już doprowadzone do w miarę dobrego stanu, jednak od czasu do czasu pojawia się problem nadmiernego wypadania włosów i wtedy muszę się posiłkować suplementacją od wewnątrz. 

Jeżeli nasz problem z wypadaniem wiąże się z brakiem witamin, to co byśmy nie rozbiły od zewnątrz nie da nam oczekiwanego efektu. O włosy trzeba dbać zarówno od środka jak i stosując odpowiednią pielęgnację. O ile produkty pielęgnacyjne da się szybko zweryfikować w kwestii działania, tak wszelkie witaminy na włosy muszą mieć czas na zadziałanie. 

Stosowałam wiele produktów na wypadanie włosów, ale do Merz Spezial Draglees wracam już drugi raz. Za pierwszym razem byłam bardzo zadowolona z efektów, dlatego z chęcią sięgnęłam po nie kolejny raz. Tego typu suplementy używam przez 3 miesiące, a później robię przerwę. Nie sprawdziło się u mnie stosowanie jednego opakowania, przeważnie są to właśnie 3 opakowania na 3 miesiące. Uważam, że każdy suplement powinno się stosować minimum 3 miesiące, inaczej raczej mija się to z celem. 



2 drażetki zawierają: witamina C 120mg (150%)*, niacyna 30mg (188%)*, witamina E 13,4mg (112%)*, kwas pantotenowy 8 mg (133%)*, witamina B6 3,2mg (229%)*, witamina B2 2,6mg (186%)*, witamina B1 2,4mg (218%)*, witamina A 800mcg (100%)*, kwas foliowy 400mcg (200%)*, biotyna 60mcg (120%)*, żelazo 5mg (36%)*, cynk 5mg (50%)*.



Do pewnego czasu włosy wypadały mi naprawdę mocno, były dosłownie wszędzie. Mimo, że stosuję odpowiednią pielęgnację to dla moich włosów to zdecydowanie za mało. Regularne podcinanie zniszczonych końcówek, oczyszczanie skóry głowy i delikatna pielęgnacja to podstawa, ale kiedy mamy niedobory witamin ( a większość osób je ma) to trzeba się wspomóc suplementami. Jak już wspominałam nie ma co się zabierać za miesięczną kurację, bo możemy być zawiedzeni brakiem efektów, a efekty będą, ale później. 
Wszelkie zmiany jakie widzę pojawiają się przeważnie po ok. 1,5 miesiąca regularnego stosowania suplementów. Słowem klucz jest tu regularność, bo jeżeli mamy brać jak nam się przypomni to lepiej dać sobie spokój od razu.

Merz Spezial ma za zadanie wspomóc nas w walce o piękne włosy, paznokcie i skórę. Najlepsze efekty zauważyłam na włosach i na paznokciach, jeżeli chodzi o cerę to mam wrażenie, że nic się specjalnie nie zmieniło. 
Zacznijmy od włosów. Po ponad miesiącu stosowania pojawiają się maleńkie nowe włoski, co z czasem jest dość irytujące, bo są to sterczące w różne strony antenki, ale pojawia się nadzieja na zagęszczenie włosów. Co prawda nie mierzyłam sobie włosów, ale mam wrażenie, że w czasie kuracji nieco podrosły. Wzmocnienie włosów jest jak najbardziej pożądane i możliwe, ale jeżeli bronimy się przed podcięciem włosów i oczekujemy, że jakikolwiek produkt cudownie sklei nam zniszczone końce to niestety. Mam świadomość, że wiele osób daje się nabrać na reklamy, w których obiecują nam zregenerowanie zniszczonych końcówek, no nie, tak się nie da. 

W kwestii wzmocnienia paznokci mam dość niepewne obserwacje, bo stosuję hybrydy. Jednak wydaje mi się, że paznokcie rosną szybciej co widzę po odroście. Jeżeli chciałabym powiedzieć coś na temat wzmocnienia paznokci musiałabym zrezygnować z ich malowania na 3 miesiące, a to raczej niemożliwe. Jednak wydaje mi się, że stosując preparat głównie na włosy, reszta korzyści jest jakby poboczna i fajnie jak zadziała na coś jeszcze, ale nie skupiam się na tym zbytnio.

Podsumowując, rozpoczynając jakąkolwiek suplementację trzeba pamiętać, że efekty nigdy nie pojawiają się od razu, a wręcz trzeba poczekać ok. 1-2 miesięcy. Regularność jest również kluczową kwestią, bo bez niej nie ma co zabierać się za wspomaganie. Jednak dobre efekty wynagradzają czekanie. 

Znacie suplement Merz Spezial?
Miałyście okazję stosować?

5 komentarzy:

  1. Ja teraz łykam suplement Phyto, ale kto wie czy po tej kuracji może sprawdzę tę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo... To może i ja spróbuję. Latka lecą a włosy wcale nie stają się bardziej gęste, wręcz przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie miałam z tym problemu, a ostatnio włosy wypadają mi garściami! Masakra, na pewno skorzystam z twojego polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aktualnie mam jakiś suplement na włosy, ale od dłuższego czasu efektów nie widzę. :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger