niedziela, 29 listopada 2020

Propozycje prezntowe na Mikołajki

Za kilka dni już Mikołajki, w tym roku okres przedświąteczny przyszedł jakoś tak szybko. Być może dlatego, że te święta będą inne, spotkamy się tylko w gronie bliskiej rodziny, bo ci którzy są za granicą są zablokowaniu i mimo, że to jedyny moment kiedy mogą być w Polsce, święte będą spędzać na obczyźnie sami. No nic, nic nie zrobimy, trzeba mieć tylko nadzieję, że to pierwsze i ostatnie takie święta.
Wbrew wszystkiemu, my do świąt się przygotowujemy i pierwsze prezenty już czekają schowane. ;) Grudzień to w nas takie małe kombo jeżeli chodzi o prezenty, bo dziewczynki mają urodziny, Mikołajki i święta, a co za tym idzie, na każdą okazję prezenty i do razy dwa ;)

Gry planszowe są moim zdaniem zawsze dobrym prezentem, my mamy całe mnóstwo gier i te ulubione dziewczynki zostawiają sobie, a te którymi się znudziły wymieniają i takim sposobem mamy cały czas coś nowego do grania. 
Jedyny problem jest jeszcze z 4 letnią różnicą wieku między dziewczynkami, starsza chciałaby grać już w coś poważniejszego, a młodsza jeszcze nie za bardzo rozumie zasady. Jednak radzimy sobie tak, że młodsza jest w 'drużynie' ze mną. 
Dzisiaj chciałam Wam zaproponować dwie pozycje z Wydawnictwa Rebel: Mysterium Park i Latające Burrito.



Do miasteczka zajechała karawana Mysterium Park, przedziwnego cyrku słynącego z zapierających dech w piersiach pokazów i dostarczających adrenaliny atrakcji. Krążą plotki, że dzieją się tam niepokojące rzeczy. Odwiedzający doświadczają przeraźliwych wizji, a na terenie cyrkowego miasteczka pojawiają się upiorne widma i mają miejsce przedziwne zjawiska nadprzyrodzone. Mówi się nawet, że sam dyrektor cyrku zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach..

Gra jest dość lekka, z powodzeniem nada się również na grę imprezową. Mamy za zadanie wcielić się w detektywów, którzy próbują rozwikłać zagadkową śmierć dyrektora cyrku. Jednak nie potrzebujemy tony dowodów oraz poszlak, ale potrzebujemy pomocy sił nadprzyrodzonych.
Jedna osoba wciela się w ducha i zsyła na pozostałych uczestników wizję w postaci kart, a naszym zadaniem jest wydedukowanie, kto z potencjalnych podejrzanych jest winny oraz odkryć miejsce zbrodni. 
Do gry potrzebna nam jest tak naprawdę wyobraźnia, nieszablonowe myślenie oraz wczucie się w zamysł ducha, a to wbrew pozorom nie jest takie łatwe i przyznam Wam szczerze, że dzieci mają zdecydowanie bardziej rozwinięte nieszablonowe myślenie i mojej córce gra naprawdę wychodzi nieźle.
Grafika idealnie pasuje do typu gry, jest mroczno, tajemniczo i magicznie.





Latające Burrito to połączenie dynamicznej karcianki z koszmarem z czasów szkolnych - grą w zbijaka. Naszym zadaniem jest zbieranie zestawów kart zanim zrobią to przeciwnicy, przy jednoczesnym unikaniu nadlatującego zewsząd piankowego burrito. Gdy zbierasz zestawy - zdobywasz punkty. Gdy oberwiesz burrito - tracisz je. A przecież wszyscy chcemy mieć ich jak najwięcej!

Latające Buritto to zdecydowanie inna tematyka od poprzedniej gry. Tutaj mamy za zadanie rzucać jedzeniem! Tak! Miałeś kiedyś chęć w kogoś czymś rzucić? Teraz masz okazję rzucić piankowym burrito ;)
Gra ma za zadanie zachęcić nas do aktywności fizycznej, bo kto powiedział, że nie można połączyć karcianki z grą ruchową? ;)

Na początek rozdajemy wszystkim graczom po 15 kart, pozostała karty dzielimy na dwa w miarę równe stosy i rozkładamy na środku stołu. Obok kładziemy piankowe burrito i znaczniki obrażeń. 
Następnie bierzemy po 5 kart ze swojego stosu, w trakcie gry staramy się zebrać po 3 takie same karty, żeby stworzyć zestaw. Możemy dobierać je ze swojego stosu i odrzucać niepotrzebne, ale tak, żeby w rękach mieć tylko 5 kart. Karty odrzucone przez nas są stosem do dobierania graczy po lewej stronie, tak, że karty są cały czas w obiegu. 
Gdy mamy zestaw 3 kart, kładziemy je przed sobą i dokładamy kolejne karty do 5 i szukamy kolejnych zestawów. 
Do dyspozycji mamy również kolorowe karty z buritto, je też trzeba zebrać w zestaw, w kiedy położymy go na stole wywołujemy bitwę graczy po naszej lewej i prawej stronie. Trafiony jako pierwszy bierze znacznik obrażeń i gra toczy się dalej. 

Pierwsza runda kończy się kiedy wyczerpią się znaczniki obrażeń, wtedy bierzemy swoje zestawy i podliczamy punkty. Osoba, która zebrała najwięcej punktów bierze znacznik 'zarzuć mi coś' i rozpoczynacie kolejną rundę. 

Gra idealna do rozruszania się i dobrej zabawy. Może być dla dzieci, ale możecie zabrać ją na imprezę. Zapewniam, że nie będziecie się nudzić ;)






Jak Wam się podobają moje propozycje?
Kupujecie planszówki na prezenty?


6 komentarzy:

  1. Burrito wyglądają przezabawnie :D Uwielbiam gry planszowe, ale o tych jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Burito może sprawić komuś dużo przyjemności. Warto kupić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie gry, szczególnie na domówki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe propozycje nie tylko na prezent mikołajkowy, ale i urodziny. Zasadniczo wszystkie zabawki, które wymagają od dziecka dynamiki jak również same są elektroniczne i ruchome jak sterowane samochodziki czy ulubione postacie z bajek dinozaury są ogromną radością i angażują na dłuższy czas do kreatywnej zabawy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger