niedziela, 4 lipca 2021

BOSPHAERA kopalnia kosmetyków naturalnych

Mam nadzieję, że nie tylko ja zauważyłam zależność między weekendem a załamaniem pogody. Jakoś tak dziwnie to idzie, że co weekend to pogoda się psuje. Cóż, mam tylko nadzieję, że wyjazdowo pogoda nam dopisze i nie spłata figla deszczami. ;)

Już jakiś czas testuję produkty naturalne Bospahera i przyszedł czas podzielić się wrażeniami na ich temat. To nie pierwsze moje spotkanie z tą marką, miałam już okazję używać ich kosmetyków. Minimalistyczne opakowania zachęcają do wypróbowania, a składy to prawdziwy raj dla skóry. Bardzo duży ukłon z mojej strony, bo Bosphera umieszcza skład przy każdym produkcie. To duże ułatwienie, bo oszczędza czas na szukanie składu produktu po internecie, a i to nie zawsze uda się go znaleźć. Moim zdaniem to powinna być podstawa w każdym sklepie internetowym. 



Ekspresowa odżywka do włosów oparta na naturalnych składnikach aktywnych mocno nawilża i regeneruje, a także zabezpiecza końcówki włosów przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Odżywka jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów. W przypadku włosów farbowanych utrzymuje początkowy połysk włosa (chroni kolor).

Skład:
Urtica Dioica Extract, Propanediol, Vitis Vinifera Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Cetearyl Alcohol, Aqua, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil/ Sebacic Acid Copolymer, Glycerin, Cetyl Alcohol, Phytosterols, Levulinic acid, Parfum, Behentrimonium Methosulfate/ Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Benzoic Acid, Cynara Scolymus Leaf Extract, Sorbic Acid, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Calcium Gluconate

Takiej odżywki bardzo brakowało na polskim rynku. Odżywka, która nie potrzebuje długiego czasu działania i ma dobry skład. Ograniczony czas to główny powód, z którego nie nakładam dość często masek do włosów. Tą odżywkę stosuje na dwa sposoby, jeżeli mam mało czasu to faktycznie na kilka minut, ale nakładam też jako maskę na ok. godzinę, moim zdaniem szkoda spłukiwać tak szybko maskę o takim dobrym składzie.
Konsystencja maski jest lekka i kremowa, dobrze rozprowadza się na włosach. Faktycznie po kilku minutach włosy są śliskie podczas spłukiwania, a po wysuszeniu wygładzone i błyszczące. Jednak trzeba uważać z ilością maski, wystarczy jej naprawdę mała ilość, bo większa potrafi obciążyć, szczególnie cienkie włosy. 
Zapach jest lekko ziołowy, charakterystyczny dla kosmetyków naturalnych, ale zupełnie nieprzeszkadzający. 
Jedyny minus to opakowanie odżywki, ze względu na to, że jest wyższe niż szersze, to pod koniec opakowania jest problem z wydobyciem produktu. Warto pomyśleć o szerszym pojemniczku, ale duży plus za ciemne, szklane opakowanie. 






Innowacyjna formuła serum łączy ze sobą 18 aktywnych składników, w tym oleje – z pestek śliwki, z pestek malin, z pestek arbuza, z lnianki siewnej, nasion czarnej porzeczki oraz jojoba. Lekka konsystencja serum nie pozostawia uczucia tłustości skóry, która po aplikacji pozostaje odżywiona, nawilżona i uelastyczniona.

Skład:
Jasminum officinale Flower Water, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Prunus Domestica Seed Oil, Camellia Oleifera Seed Oil, Citrullus Lanatus Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopherol, Panthenol, Aqua, Helianthus annuus Seed Oil, Ascorbic acid, Echinacea Angustifolia Meristem Cell Culture, Niacinamide, Retinyl Acetate, Hydrolyzed Collagen, 2-Phenoxyethanol, Sodium hyaluronate, Hydrolyzed Elastin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Gluconolactone.

Moja skóra jest mocno kapryśna, generalnie jest mieszana, ale ma tendencję do przesuszania się, a na domiar złego jest bardzo wrażliwa. Dlatego muszę ostrożnie dopierać kosmetyki pielęgnacyjne. Trochę obawiałam się bogatego składu serum. a szczególnie obecności olejów, ale po 2 miesiącach regularnego stosowania muszę przyznać, że nic złego się nie działo.
Serum używałam tylko na noc, na dzień może być za ciężkie pod makijaż. Pierwsze efekty jakie zauważyłam to rozświetlenie skóry, zyskała na blasku, ale również na elastyczności. Serum dobrze wygładza skórę i sprawia, że po nocy aż chcę się ją dotykać. 
Serum mimo bogatego składu, dość szybko się wchłania i pozostawia lekko cytrusowy zapach. Dodatkowo jest bardzo wydajne, bo do pokrycia twarzy i szyi nie potrzeba go dużo. 





Serum redukuje widoczne oznaki upływu czasu w strefie konturu oka. Dzięki zawartości oleju z nasion kawy, róży rdzawej oraz arganowego poprawia mikrokrążenie, zmniejsza opuchliznę, a także nawilża i regeneruje skórę wokół oczu. Ekstrakt z kwiatów głogu i jaśminu arabskiego przywraca górnej powiece utraconą jędrność oraz daje efekt liftingu.  Synergistyczne działanie olejów i ekstraktów roślinnych wygładza zmarszczki wokół oczu, pozostawiając skórę konturu oka napiętą i wzmocnioną.

Skład:
Argania Spinosa Kernel Oil, Rosa Moschata seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coffea Arabica Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Propanediol, Aqua, Glycerin, Echinacea Angustifolia Meristem Cell Culture, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, Levulinic Acid, Hordeum Vulgare Seed Extract, Prunus Persica Juice, Pyrus Malus Juice, Triticum Vulgare Seed Extract, Benzoic acid, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Panax Ginseng Root Extract, Sorbic acid, Enteromorpha Compressa Extract, Citric Acid, Crataegus Monogyna Flower Extract, Jasminum Sambac Flower Extract, Glyceryl Caprylate, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Silybum Marianum Fruit Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Glyceryl Undecylenate.

Widzicie ten skład? Miałam okazję używać dużo droższych produktów, które nie miały nawet połowy z tych składników. Tutaj mamy dobrą cenę, za naprawdę świetny skład i działanie, czego chcieć więcej? Otóż może pięknego zapachu. ;)
Serum to prawdziwa gratka dla miłośników kawy, co prawda producent zaleca stosowanie na noc, ale ja uzależniłam się od tego zapachu na tyle, że używam go również rano. Zapach prawdziwej, dobrej kawy, naprawdę uzależniający. ;)
Serum ma 8 g, wydaje się mało, ale to naprawdę dużo jeżeli aplikujemy go pod oczy i na powieki. Serum posiada bardzo praktyczną kuleczkę, która masując poprawia krążenie i pomaga serum się wchłonąć. Jeżeli chodzi o efekty to faktycznie cienie pod oczami nie są już problemem, a skóra jest nawilżona i bardziej elastyczna. 
Jeżeli uwielbiacie kawę to wpiszcie sobie serum na listę zakupową, bo naprawdę ma wszystko: dobrą cenę, piękny skład i cudowny zapach.




Znacie kosmetyki Bosphaera?
A może używałyście któryś z tych produktów?

9 komentarzy:

  1. Znam markę i uwielbiam jej kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawowy koktajl pod oczy muszę mieć - w końcu niezła kawoholiczka ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, ale nie miałam nigdy tych kosmetyków. Z opisu kosmetyki wydają się ciekawe
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Naturalne kosmetyki mają najlepsze działanie i nie podrażniają skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowała mnie ta odżywka, z chęcią bym przetestowała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba skład tego produktu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o tej odżywce, a trzeba przyznać że wygląda bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Skład fantastyczny! Ostatnio zwracam szczególną uwagę na składy w wybieranych przeze mnie kosmetykach!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger