Zaległe nowości w kosmetyczce
11:26:00
45
Czemu zaległe? Bo tyle się zbierałam, że o nich zapomniałam. ;)
Nie mniej jednak parę nowych rzeczy wpadło do kosmetyczki i chciałam się z Wami podzielić nowościami.
Pierwsze to zamówienie z Yves Rocher, nie wiem jak to jest, ale zawsze się na coś muszę skusić, ale jak to nie skorzystać kiedy gratis dostałam wodę perfumowaną Evidence i dwa urocze kubeczki, a zamówiłam żel pod prysznic kakaowo - pistacjowy i kakaowo - pomarańczowy, pomadkę do ust kakao - pomarańcza i żel pod prysznic JdM z olejkiem macadamia.
Kolejne to już zakupy w sklepie stacjonarnym nie mogłam oprzeć się świecznikowi , który na żywo wygląda o wiele lepiej niż na zdjęciu, a do tego wzięłam szampon I love my planet.
Na fanpage'u Dystrybutor sklep wygrałam w rozdaniu serum Magiclash plus serum Farmony i próbki. Jestem bardzo ciekawa jak się spisze serum, a jeszcze bardziej jestem ciekawa nowego dziecka Magiclash Fiber Lash Extender, widziałyście recenzję Angel (KLIK)? - efekt nieziemski!
W Biedronce wypatrzyłam przeceniony szampon Deba (2,99 zł), mam odżywkę i zobaczymy co zdziałają w duecie. ;)
Fennel uraczył mnie przepięknie pachnącymi kosmetykami, naprawdę muszę się powstrzymywać, żeby nie zjeść masła do ciała, zapach kokosa jest cudowny! ;)
Od firmy Seboradin otrzymałam lotion przeciw wypadaniu włosów, jestem już w połowie butelki i muszę powiedzieć, że radzi sobie całkiem nieźle. ;)
Przypadkowe mini zakupy w Rossmannie, poszukiwanie dobrego zmywacza uważam za zamknięte, poradził sobie nawet z brokatem. Skusiłam się też na trwałą, matową szminkę od Lovely, ale efekt na ustach nie do końca mnie zadowala, ale może jeszcze się do niej przekonam.
Małe zamówienie z Avonu: kolczyki Statuesque, woda toaletowa Slip into Darling i szminka Kissable.
Interes roku czyli wyprzedaże w Naturze (nie, nie brałam wszystkiego co było przecenione tylko to co mi się podobało i co się przyda). Ogólnie produktów przecenionych było sporo i codziennie dokładane są nowe. Jak zaszłam pierwszy raz to nawet nie wiedziałam o wyprzedaży, myślałam, że to produkty z kończącym się terminem. Cienie i lakiery są podwójne, bo zaopatrzyłam od razu swoją mamę. ;)
Dodatkowo wpadła też opaska i pasta do zębów, zobaczymy czy coś zdziała. ;)
Wyprzedaży ciąg dalszy, ale też kredka z My secret na linię wodną i matowy cień cielisty nr 505, jest idealny, takiego właśnie szukałam.
Dorwałam też w końcu suchy Szampon Schauma, w Naturze nadal brak, ale znalazł się w Rossmannie (Michasiu dzięki ;)) w dodatku na promocji (9,99 zł).
Urocze puszki zauważone przypadkiem w Biedronce, po części jestem gadżeciarą więc musiały być moje. przydadzą się na kosmetyki, bo szafki pękają w szwach.
Coś Wam wpadło w oko? ;)

