Z wizytą w sklepie Sayatnova
10:10:00
13
Hej ;)

Wnętrze sklepu:

Pani Beata nie wypuściła nas z pustymi rękami. ;) Do testów wybrałam krem do twarzy oraz olejek perfumowany Nefretete.

Nie używałam jeszcze nigdy Kminu więc pani Beata dorzuciła mi do paczki, a chałwę z pistacjami kupiłam do prezentu dla taty.

Sklepy z kosmetykami naturalnymi w Białymstoku można zliczyć na palcach jednej ręki, a w zasadzie i to nie, dlatego bardzo się ucieszyłam kiedy otrzymałam meila od Pani Beaty ze sklepu Sayatnova, z informacją, że taki sklep się właśnie otworzył w centrum Białegostoku. Dodatkowo Pani Beata zaproponowała nam (mi i Oli z bloga Kosmetyki Pani Domu) przetestowanie kosmetyków z jej sklepu. Umówiłyśmy się więc na poniedziałek na zwiedzenie sklepu, poznanie Pani Beaty, jak również chciałyśmy posłuchać o tym co skłoniło Panią Beatę do założenia takiego sklepu i poznać jego ofertę. Na progu sklepu przywitała nas właścicielka i mogłyśmy zacząć zwiedzania i fotografowanie wszystkiego co się nawinęło. Możecie sobie wyobrazić jaki zapach nas otacza wchodząc do sklepu, niesamowite, jak różne zapachy tak naprawdę mieszając się tak cudownie pachną. Pani Beata cierpliwie i wyczerpująco odpowiadała na nasze pytania, miło posłuchać kogoś kto prowadzi sklep z zamiłowania, a nie z braku laku i w dodatku wie o czym mówi i przede wszystkim wie co sprzedaje. Wielkim plusem jest to, że Pani Beata przed napisaniem do nas szczegółowo zapoznała się z naszymi blogami i wiedziała o czym piszemy, jakie kosmetyki testowałyśmy, niesamowite i godne podziwu. Moje pierwsze wrażenie? O mamo, chce wszystko! ;) Przemiło spędziłyśmy poniedziałkowe popołudnie i dziękujemy Pani Beacie za poświęcony czas. ;)
Uśmiechnięta Pani Beata, gotowa na przyjecie klientów ;)
Wnętrze sklepu:
Przyznacie, że niektóre mają urocze opakowania.
Znajdziemy tam również słynne mydła Aleppo:
Olejków i olei jest w sklepie cała moc, a jak uroczo zapakowane. Mnie bardzo zachęca jak coś jest ładne wyeksponowane i ładnie opakowane.
Naturalne oleje arganowe:
Olejki do perfumowania i masażu, świetna sprawa, kompozycje zapachowe są świetne.
Olej marchwiowy ma właściwości przeciwstarzeniowe oraz nawilżające, ciekawostką jest to, że olej marchwiowy ma właściwości chroniące przez promieniowaniem UV oraz brązujące.
SZAMPONY:
Poniżej mamy szampon z glinką Beloun, szampon 8 olei i szampon z olejem z czarnuszki. Ten ostatni jest warty uwagi, ponieważ czarnuszki jest w składzie całkiem sporo, na pewno więcej niż w innym marokańskim szamponie, który niedawno testowałam i z czarnuszką miał on niewiele wspólnego.
Dalej mamy pięknie popakowane kremy do twarzy:
GLINKI:
Masło kakaowe w pastylkach, nie dość, że poręczne to jeszcze fajnie wygląda.
PUMEKS ZE SKAŁY WULKANICZNEJ:
Czarne mydło SAVON NOIR, polecam każdemu. ;)
A jak czarne mydło to i rękawica Kessa:
Woda różana, miałam kupić, ale z tego wszystkiego zapomniałam, ale jeszcze po nią wrócę. ;)
Naturalne pasty do zębów:
Naturalny Kohl do oczu:
Żel hialuronowy:
Jednak w sklepie są dostępne nie tylko kosmetyki, jest też kącik dobroci z różnymi produktami typu: przyprawy, chałwy, dżemy, pasty itp
I co najważniejsze TESTERY!
Co to za sklep gdzie nie można powąchać i pomacać, jednak często następuje zderzenie z rzeczywistością i panie proponują nam do wypróbowania czy powąchania pełnowartościowy kosmetyk, czego osobiście nie jestem w stanie zrozumieć. Tutaj przy kasie czekają na nas testery olejków perfumowanych i maseł, wybór jest spory i nie sposób się zdecydować, bo wszystkie pachną obłędnie, jednak w końcu znalazłam swój zapach, który krzyczał do mnie 'weź mnie' i tak się stało. ;)
Na koniec jeszcze mała instrukcja dla białostoczanek jak dotrzeć do sklepu, bo ja miałam małe trudności. ;)
Pani Beata nie wypuściła nas z pustymi rękami. ;) Do testów wybrałam krem do twarzy oraz olejek perfumowany Nefretete.
Nie używałam jeszcze nigdy Kminu więc pani Beata dorzuciła mi do paczki, a chałwę z pistacjami kupiłam do prezentu dla taty.
Zapraszam na facebooka sklepu Sayatnova: KLIK
Jak się zapatrujecie na sklepy z naturalnymi kosmetykami?
Korzystacie z ich oferty czy wolicie drogerie?



