Jestem kobietą i dbam o rodziców + konkurs

Jestem kobietą i dbam o rodziców + konkurs

Większość z Was wie, że jestem w ciąży, dodatkowo dopadła mnie cukrzyca ciążowa więc częste wizytu u lekarza to mój priorytet. Co prawda chodzenie po lekarzach czy robienie różnych badań do największych przyjemności nie należy, jednak ważniejsze jest nasze zdrowie niż chwilowy strach. Kiedyś strasznie nie lubiłam pobierania krwi, co więcej, bałam się tego bardziej niż samego porodu, teraz sytuacja się zmieniła i wystawiam rękę bez żadnych oporów.

Tym samym bardzo zaciekawiła mnie kampania Laboratorium Diagnostyka, która co jakiś czas organizuje różne kampanie. Aktualna kampania skupia się na kobietach powyżej 50 roku życia więc mniej więcej w wieku naszych mam. Nie ma chyba wielu osób, które z przyjemnością chodzą do lekarza, większość trzeba ciągnąć na siłę, a przecież chodzi o nasze i naszych bliskich zdrowie.

Przyznam szczerze, że tematem zainteresowałam się bliżej dopiero po zajściu w kolejną ciążę, dotychczas raczej unikałam wszelkiego rodzaju badań, ale cukrzyca ciążowa otworzyła mi oczy na to, że mimo, że w pierwszej ciąży było wszystko w porządku, nie znaczy, że w każdej kolejnej tak będzie i wolę nie myśleć co by było jakby lekarze nie robili np. testu obciążenia glukozą dla kobiet w ciąży. A tak jestem pod opieką poradni i mam na bieżąco robione wszystkie badania kontrolne i przede wszystkim spokojną głowę.

Rwa kulszowa jest bardzo częstym przypadkiem schorzenia, jest to przeszywający ból, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Dlatego bardzo ważna jest szybka pomoc w takiej sprawie.



Dzisiaj chciałam się skupić na naszych rodzicach, bo to głównie oni potrzebują "wyciągnięcia" do lekarza czy na zwykłe badania kontrolne. Zazwyczaj myślimy, że o ile nas nie boli to wszystko jest dobrze, a nic bardziej mylnego i w wielu przypadkach zarzucamy sobie, że mogłyśmy się przebadać wcześniej, kiedy jest już za późno. Także kontrola to podstawa. 

Link, gdzie można pobrać bony:

(Ps. Pobranie bonu do niczego nie zobowiązuje.)


Aby otrzymać bon zniżkowy na badania wystarczy zarejestrować się na stronie www.kobieta.diagnostyka.pl i odpowiedzieć na krótkie pytanie, osoby, które pobiorą bon biorą udział w konkursie i mogą wygrać nagrody: 




Wiadomo, że każdy z nas troszczy się o swoich rodziców, którzy poświęcili i nadal poświęcają dla nas całe swoje życie. 
Dlatego warto powiedzieć rodzicom o badaniach ze zniżką, a przy tym powalczyć o atrakcyjne nagrody. Jeżeli Wasi rodzicie są równie oporni jak moi, to warto samemu się zarejestrować i podarować rodzicom bon, w tym wypadku na pewno nam nie odmówią. 

Akcja trwa 3 miesiące, bony można wykorzystać do 31 grudnia 2015, a pobrać trzeba do końca listopada. 

A teraz najważniejsze:
Bon upoważnia do wykonania badań w pakiecie (15 badań dla kobiet powyżej 50 roku życia i 12 badań dla mężczyzn powyżej 50 roku życia), z rabatem 70%.
Wychodzi więc 70 zł za pakiet warty 200 zł, sami oceńcie czy warto, moim zdaniem tak. 

Bony: KLIK


Badania dla kobiet:
[Morfologia krwi pełna, TSH, OB, Kwas moczowy, Glukoza, Kreatynina, GGTP, ALT, TSH, Cholesterol całkowity, Estradiol, Wapń całkowity, Fosfor nieorganiczny, Ca-125, Ca 19-9, CA 15-3]


Badania dla mężczyzn:

[Morfologia krwi (pełna), OB, Kwas moczowy, Glukoza, Kreatynina, GGTP, ALT, TSH, Lipidogram (CHOL, HDL, LDL, TG), Testosteron, Ca 19-9, PSA całkowity]


Badania można wykonać w ponad 400 placówkach Sieci Diagnostyka w całej Polsce, także każdy znajdzie odpowiednie laboratorium dla siebie. 



Badacie się regularnie?
Jak jest z Waszymi rodzicami? Dbają o swoje zdrowie czy uważają, że będzie co ma być?

Jadwiga Polski Peeling Enzymatyczny rozjaśniająco - wygładzający

Jadwiga Polski Peeling Enzymatyczny rozjaśniająco - wygładzający

Peeling twarzy to obowiązkowy punkt w mojej pielęgnacji twarzy. Nawet pod względem działania wszelkich maseczek, wydaje mi się, że lepiej działają właśnie po dobrym peelingu twarzy. Stosuję zarówno te mechaniczne jak i enzymatyczne, chociaż nie ukrywam, że te pierwsze idą w ruch częściej, na dzisiaj mam dla Was recenzję peelingu enzymatycznego od polskiej marki Jadwiga. 

Jadwiga Polski Peeling Enzymatyczny rozjaśniająco - wygładzający


Enzymy zawarte w polskim peelingu enzymatycznym JADWIGA są pozyskiwane z roślin.
Do tych związków należą papaina z papai i bromelia z ananasa.
Mają działanie łagodnego rozpuszczania warstwy rogowej naskórka oraz jej zmiękczania.
Polski peeling enzymatyczny bardzo dobrze rozświetla i rozjaśnia skórę, a także idealnie nadaję się dla skór mających przebarwienia potrądzikowe.

Delikatny charakter peelingu nie podrażnia skóry.

SPOSÓB UŻYCIA:
Nanieść na skórę i delikatnie rozprowadzić peeling. Pozostawić na 10 min, następnie zmyć ciepłym kompresem.
Przy cerze tłustej i mieszanej nie może być stosowany częściej niż 2 razy w tygodniu.
Jeżeli mamy cerę wrażliwą i suchą zalecamy stosowanie raz w tygodniu.




Cena: 25,50 zł
Pojemność: 50 ml
Dostępność: sklep Jadwiga


Pierwsze co "krzyczy" i prosi o uznanie w peelingu to skład, prosty i krótki, bez zbędnej chemii. Peeling możemy dostać w opakowaniu 50 ml, jak i w większej pojemności 200 ml. 
Pierwsze wrażenie, muszę przyznać szczerze nie było za dobre, bo z jednej strony polska marka i jakoś tak prosto brzmiąca nazwa, minimalistyczne opakowania, a z drugiej dobre opinie, proste składy i kosmetyki profesjonalne zachęciły mnie do wypróbowania kosmetyków.

O składzie już powiedziałam, dodam tylko, że dla mnie jako posiadczce wrażliwej cery nie zrobił krzywdy więc można śmiało stosować nawet z wrażliwą cerą.

Jak stosowałam peeling? Na oczyszczoną skórę twarzy nakładałam niewielką ilość produktu. lekko wmasowałam i zostawiłam na 10 minut, po czym dokładnie spłukałam. Peeling jest enzymatyczny więc drobinki nie drapią skóry i zdawałoby się, że może działać gorzej niż drobinkowy jednak nic bardziej mylnego, bo cera po peelingu jest niesamowicie gładka, odświeżona i bardziej promienna. Na początku stosowałam go 2 razy w tygodniu, ale zmniejszyłam do jednego peelingu na tydzień i to w zupłeności wystarczy. Myślę, że każda sama musi ocenić ile peelingów tygodniowo potrzeba dla swojej cery, jednak tych 2 nie zaleca się przekraczać.

Co daje mi stosowanie peelingu? Otóż po regularnym peelingu wszelkie maseczki i kremy lepiej się wchłaniają i lepiej działają, dodatkowo cera jest regularnie oczyszczana więc zapychają się pory i powstaje o wiele mniej zaskórników. 
Dodatkowo chciałam wspomnieć o jeszcze jednej ważnej rzeczy, podczas aplikacji peelingu nie odczuwamy nic, żadnego chłodzenia, mrowienia czy rozgrzania cery, co nie oznacza, że peeling nie działa, bo działa. 


Znacie firmę Jadwiga?
Polecacie jakieś produkty?

Nicole Cosmetics nr 107

Nicole Cosmetics nr 107

To już mój kolejny zapach Nicole, to przetestowaniu pierwszego (KLIK) zdecydowałam się na kolejne testowanie z Trusted Cosmetics. Tym razem wybrałam zapach nr 107, odpowiednikiem którego jest  Christian Dior Pure Poison.



Szeroka gama damskich i męskich zapachów cieszy się dużym zainteresowaniem na rynkach Europejskich. Komponenty, z których tworzone są zapachy Nicole, to oryginalne francuskie esencje. Wszystkie nasze produkty przechodzą testy dermatologiczne oraz posiadają wszelkie niezbędne zezwolenia i certyfikaty, w tym IFRA, międzynarodowy gwarant jakości.



Nicole 107 (grupa: zmysłowe): piżmo, mandarynka, jaśmin, drzewo sandałowe, kwiat pomarańczy, gardenia, ambra, bergamotka



Pojemność: 30 ml
Cena: 24,99 zł
Dostępność: KLIK


Poprzednia woda była z kategorii świeżej, tutaj już mamy kategorię zmysłową, uznałam, że będą lepsze na chłodniejsze dni i faktycznie zapach jest dość mocny, a przede wszystkim trwały. 

W nutach dominuje moje ukochane piżmo i drzewo sandałowe, a dodatkowo mandarynka i kwiat pomarańczy, jak dla mnie cudowne połączenie. Całość tworzy bardzo udaną kompozycję, idealną na chłodniejsze dni, bo zapach jest ciepły i otulający, ale jeszcze nie z kategorii tych ciężkich. 

Czy jest to odpowiednik Diora? Nie wiem, na pewno coś z niego w sobie ma, jednak porównanie jest zbędne z oczywistego powodu, nie mniej jednak zapach przypadł mi do gustu i zaskoczył swoją trwałością.


Polecacie jakieś zapachy Nicole podobne do tego?



Wyprawkowy szał ;)

Wyprawkowy szał ;)

Jak już wspominałam we wcześniejszym poście, spodziewam się mojej drugiej, małej kruszynki. Przyznam szczerze myślałam, że szał zakupowy jest tylko w przypadku pierwszego dziecka, jednak nic bardziej mylnego, to samo jest i przy drugim i zapewne przy każdym kolejnym. 

Jeszcze na początku chciałam Was zapytać co sądzicie o serii wpisów na tematy ciążowe, dziecięce? Wiem, że blog jest w większości kosmetyczny, ale nie chce zakładać kolejnego, chciałabym mieć wszystko w jednym miejscu, w moim miejscu, do którego już się przyzwyczaiłam. Dajcie proszę znać w komentarzach co o tym sądzicie.

Po córci zostawiłam sobie kilka rzeczy, resztę oddałam, bo nic nie sprawia większej radości jak bieganie po sklepach i kompletowanie wyprawki, najlepiej od nowa. :)

Wiele rzeczy już mam, jednak ubranka kupuję przez całą ciążę, jest cała masa różnych, ślicznych rzeczy, jednak przy pierwszym dziecku nauczyłam się tego, że ubranka muszą być praktyczne. Na początek bez żadnych kapturków, zapinania na plecach czy innych rzeczy, które ładnie wyglądają, a na co dzień przeszkadzają, bo przecież ma być wygodnie, a nie ładnie i niepraktycznie.
A materiał? Tylko bawełna i bambus, nic innego, żadne syntetyki. 

Przekopując internet w poszukiwaniu ubranek, trafiłam na sklep BOBOHIT, mamy tam dość szeroki wybór rozmiarów więc jeżeli mamy dzieci o małej różnicy wieku, możemy zaopatrzyć obie pociechy, moja córcia niestety już się nie mieści więc zakupy będą tylko dla maluszka. 

A co mi wpadło w oko?



rozmiar 86: KLIK



rozmiar 98: KLIK

rozmiar 92: KLIK


rozmiar 92: KLIK



rozmiar 104: KLIK




rozmiar 74: KLIK



rozmiar 74: KLIK


rozmiar 98: KLIK



rozmiar 86: KLIK


Jak już wspominałam rozpiętość rozmiarowa ubranek jest spora, bo od 68 do 110, także jest w czym wybierać. Dodatkowo, co dla mnie najważniejsze ubranka są ze 100% bawełny i mają naklejane metki.
Przyszyte metki w niektórych przypadkach były prawdziwym utrapieniem, bo nie dało się ich ładnie i dokładnie wyciąć, bez zrobienia dziury, a nie wycięte strasznie drapały w delikatną skórę dziecka.


Super ciuszki na Maluszki, czyli body, śpiochy, półśpiochy, kaftaniki, koszulki, rajstopki, piżamki, spodenki - pełen wachlarz bielizny wprost od polskiego producenta. Towar nowy, atestowany i certyfikowany!

Cały asortyment sklepu możecie zobaczyć tutaj: KLIK



Są tu jeszcze jakieś przyszłe mamusie?
Co sądzicie o ubrankach? 
NACOMI naturalny peeling do rąk o zapachu malin

NACOMI naturalny peeling do rąk o zapachu malin

Dzisiaj na tapecie znowu Nacomi, ale tym razem będzie peeling do rąk o przepięknym malinowym zapachu. Prawda jest taka, że rzadko używam peelingów do rąk, zazwyczaj wystarczają mi te do całego ciała, ale postanowiłam, że warto mieć oddzielny peeling do rąk przy umywalce, peelingu całego ciała nie robię codziennie, a rąk i owszem.

NACOMI naturalny, malinowy peeling do rąk 


Produkowany przez Nacomi gruboziarnisty naturalny peeling cukrowy do rąk charakteryzuje się pięknie malinowym zapachem i wspaniałym naturalnym składem.

Naturalny peeling do rąk Nacomi to połączenie właściwości olejku z dzikiej róży oraz oleju ze słodkich migdałów. Nasz peeling cukrowy stosowany regularnie rozjaśni przebarwienia na skórze naszych dłoni, dzięki olejkowi z dzikiej róży, który zawiera naturalną witaminę C. Malinowy naturalny peeling Nacomi otuli nasze dłonie i da im odpowiednie nawilżenie.

Niewielką ilość naszego peelingu do rąk nabrać na delikatnie zwilżone dłonie i masować kilka minut w celu uzyskania delikatnej i miękkiej skóry. Na koniec spłukać wodą.

Naszego naturalnego peelingu można również używać do całego ciała, mimo że jest on dedykowany dla dłoni.






Skład:
Sucrose, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nucifera Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Rosa Mosqueta seed oil, Tocopheryl Acetate, Parfum, Carminic Acid.  

Pojemność: 100 ml
Cena: 15,38 zł
Dostępność: KLIK

Opakowanie peelingu to prosty, plastikowy słoiczek, z którego możemy wydobyć zawartość do samego końca, a jak ktoś lubi d.i.y. to jeszcze wykorzysta je sobie do innych celów. 

Pierwsza rzecz, która urzeka w peelingu to jego zapach, jednak nie jest to zapach malin, nawet w składzie nie ma nic nawiązującego do malin, ale nic straconego, bo peeling i tak bardzo ładnie pachnie, kwiatowo i świeżo. Zapach idealny na peeling do rąk, bo dobrze współpracuje z większością kremów, zapachy nie gryzą się.

Skład oczywiście jak na Nacomi przystało - świetny! Mamy tam cukier, masło shea, olej kokosowy, olej migdałowy, olej z róży rdzawej, esterowa forma witaminy E, zapach i kwas karminowy. I tyle. ;)

No i cóż ja z takim składem mogę powiedzieć o działaniu, jak nie to, że peeling wypada bardzo dobrze? Nawet po zmywaniu paznokci, kiedy skórki są przesuszone peeling idealnie sobie radzi  z przwyróceniem ich do dobrego stanu, oczywiście krem do rąk również wskazany. 

Konsysyencja peelingu jest zbita i o ile w temperaturach wyższych musiałam go trzymać w lodówce, bo źle go się używało ze względu na oddzielające się oleje, tak teraz stoi sobie w łazience i nie traci swojej zbitej konsystencji. W kwestii wydajności jak najbardziej na plus, wystarczy mała ilość na całe dłonie więc peelingiem możemy się cieszyć dłuższy czas.

Podsumowując, świetna jakość za dobrą cenę. A tak na marginesie, z niecierpliwością czekam, aż trafię na jakiegoś bubla z Nacomi, bo jak na razie to trafiam na dobre kosmetyki, w dodatku za niewielką cenę. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger