wtorek, 5 czerwca 2018

Zaręczyny. Jak sprawić by ten dzień był wyjątkowy?

Wiele z Was na pewno ma już rodziny, a część jeszcze stoi przed tą ważną decyzją. Ba, bardzo ważną, bo moim zdaniem nie każdy chce zakładać rodzinę i mieć dzieci. Ważne, aby uszanować czyjś wybór, ale i samemu być pewnym swoich życiowych decyzji. Sama przechodziłam różne etapy: od nie chcę mieć męża, po: dzieci też nie będę miała. Zdradzę Wam małą tajemnicę, nadal nie przepadam za dziećmi, ale swoje kocham nad życie. Nie wiem skąd taka zależność, ale tak jest. 
Podobnie ma się sprawa ze ślubem, wydaje mi się, że dopóki nie poznamy odpowiedniej osoby, możemy nie być do końca przekonani. Moim zdaniem nie warto 'pakować' się w małżeństwo: bo czas goni, bo w wyniku chłodnej kalkulacji ten będzie odpowiedni, a bo rodzice naciskają, a po zaszłam w ciążę. Lepiej poczekać niż w pierwszą rocznicę fundować sobie rozwód.
Owszem musimy się dotrzeć i to będzie trwać, my choć znamy się tyle lat, jeszcze czasem się docieramy. Jednak najważniejsza sztuka to sztuka kompromisu, nic wam tak nie ułatwi życia jak dogadanie się.
Z przed ołtarza nigdy nie zwiałam, zaręczyn nie odrzuciłam, ale miałam moment gdzie zwiałam w odpowiedniej chwili. Nie ma co się łudzić, że po ślubie coś się zmieni, że ślub cokolwiek zmienia. Tak naprawdę zmienia tylko nasz status, ale z dupka nie zrobi mężczyzny. 

Zanim dojrzejemy do takiej decyzji musimy się naprawdę dobrze poznać. Kiedyś czasy były zupełnie inne i cóż, wydaje mi się, że kobiety miały niewiele wpływu na cokolwiek. Teraz na szczęście związki są w większości partnerskie, w których każde ma coś do powiedzenia. Dodatkowo wydaje mi się, że mieszkanie przed ślubem razem daje nam spore pole do manewru. Nasze 'pomieszkiwanie' razem sprawiło, że lepiej się poznaliśmy w codziennych sytuacjach. Warto rozważyć taki krok. bo może dzięki temu unikniemy później zderzenia z rzeczywistością. 

No właśnie, a jakie były moje zaręczyny? Nie spodziewałam się ich, dlatego nie myślałam, że może wtedy albo wtedy? Mój jeszcze nie mąż zdążył mnie na tyle poznać, że doskonale wiedział, że nie chciałabym, żeby oświadczył mi się gdzieś publicznie. Wiedział również co mi się podoba, chociaż nigdy nie zapytał. Muszę przyznać, że trafił idealnie w mój gust, pierścionek był delikatny z małym kamieniem. Nie noszę dużo biżuterii, a jeżeli już to wolę minimalistyczną. Niespodziankę zaplanował sobie na moje urodziny i muszę przyznać, że udało mu się mnie zaskoczyć. Powiem Wam szczerze, że jeżeli traficie na odpowiednią osobę nie będziecie się zastanawiać czy dobrze zrobiłyście, że przyjęłyście oświadczyny, to będzie takie naturalne, oczywiste. 


Z racji zbliżających się Świąt mam małą podpowiedź dla panów, w formie pomysłów na idealne zaręczyny. Wiadomo Święta - piękny nastrój, idealny moment. Pamiętajcie jednak, żeby zrobić to zgodnie z charakterem przyszłej narzeczonej oraz jej poglądami. 

Ciekawe inspiracje znajdziecie w poniższym e-booku, może znajdziecie coś to sprawi, że zapamięta ten dzień do końca życia. Zresztą, zapamięta i tak, ale warto wspomóc się jakimś fajnym pomysłem. ;)


E-book do pobrania: KLIK



Mam jeszcze dla Was małą niespodziankę. Z racji tego, że zbliżają się Święta (idealna okazja do zrobienia niespodzianki dla ukochanej), mam dla Was rabat na pierścionki i obrączki Savicki:


5% rabatu na pierścionki i obrączki do 24.12 
kod: BLANKA5


A jak to było u Was? Opowiedzcie proszę o swoich zaręczynach.


2 komentarze:

  1. Zgadzam sie w wiekszoscia kwestii, ktore poruszylas i mam takie same zdanie.

    OdpowiedzUsuń

  2. Kochana, ja też nie przepadam za dziećmi a mam 31 lat. ,mnie się to już chyba nie zmieni. Ja swoich akuratnie mam. Jestem z chłopakiem od 10 lat jak na razie bez zaręczyn .
    dzięki za rabat

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.