wtorek, 8 stycznia 2019

Pies z hodowli czy ze schroniska?

Tak w ramach świątecznego lenistwa przychodzę do Was z tematem adopcji psów. Temat dla mnie bardzo bliski, ponieważ kiedyś dość dużo działałam w temacie pomocy dla zwierząt. Nie tylko psów czy kotów, ale również np. fretek, ponieważ sama byłam posiadaczką fretki. Wielu ludzi bierze zwierzęta do domu nie licząc się z tym, że psy czy koty żyją nawet kilkanaście lat i musimy je uwzględnić w naszych planach na przyszłość. 

Święta są bardzo trudnym okresem dla schronisk i fundacji, ponieważ bezmyślność ludzka w święta sięga zenitu. Malutkie, słodkie szczeniaczki cieszą oko w świątecznym czasie, a kiedy okazuje się, że to jednak duży obowiązek zwierzęta lądują w lasach czy w schroniskach.
Przerażające jest dla mnie to, jak łatwo ludziom przychodzi porzucenie zwierzęcia. Czy nie zastanawiają się co się z nim dzieje? Czy nie dręczą ich wyrzuty sumienia? Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym większą odczuwam niechęć do ludzi.

W swoim życiu od dziecka miałam styczność ze zwierzętami. Mieliśmy dom z dużym ogrodem więc miejsca było sporo. Od zawsze były psy i koty, przewijały się również gryzonie czy nutrie i króliki. Na 18 urodziny wymarzyłam sobie fretkę i przeżyła ze mną ponad 8 lat. Aktualnie mam w domu kota, ponieważ prowadzimy nieregularny tryb życia więc musimy poczekać na wzięcie psa. Jakby nie było kot jest mniejszym obowiązkiem w kwestii wychodzenia na spacery.

Za to w najbliższej rodzinie są psy więc moje córki, również od małego mają z nimi kontakt. Rok temu odeszła od nas adoptowana suczka, której śmierć wszyscy mocno przeżyliśmy. Jednak pustka w domu skłoniła nas do adopcji kolejnego psa. Poniżej możecie zobaczyć naszego 'nietoperza'. ;)




Bardzo ważną kwestią jest również żywienie psa. Musimy sobie zdawać sprawę, że zarówno koty i psy to mięsożercy. O ile nie musi to być mokra karma, to sucha powinna być wartościowa, a przede wszystkim bezzbożowa. Wiele osób "łapie się" na reklamowane karmy, które są oparte na zbożach i zupełnie bezwartościowe dla psa czy kota. 
Poza tym widać nawet po zwierzętach, że chętniej jedzą wartościowe karmy. Taka mieszana może leżeć w misce bez zainteresowania, a kiedy nasypię bezzbożowej od razu jest wyczyszczona miska. 

Bardzo lubię zamawiać online, ponieważ mogę na spokojnie poczytać opinie, a przede wszystkim kurier dowiezie mi paczkę pod dom. Worek karmy mało nie waży więc ze względu na to, że to wygodniejsza forma stawiam na zakupy online. 
Dodatkowo ceny przeważnie są niższe niż w sklepach stacjonarnych, a na pewno lepiej opłaca się kupić worek karmy niż karmę na kilogramy, wychodzi ekonomiczniej. 




Zamawiacie ze sklepów online?
Jakie polecacie sklepy zoologiczne?

1 komentarz:

  1. wszystkie moje psy to przygarnięte mieszańce . kocham je najbardziej na świecie, nigdy nie kupowałam zwierząt z hodowli. żywienie jest ważne aby dostarczyć zwierzakom odpowiednie składniki , które zapewnią im zdrowie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger