poniedziałek, 25 lutego 2019

GAJA piękna z natury

W weekend trochę odpoczęłam a więc poniedziałek zaczynamy intensywnie, a jaki poniedziałek taki cały tydzień. Doby niestety nie rozciągnę choć bardzo bym chciała, nie mniej jednak dni są coraz dłuższe, pojawia się coraz więcej słońca to i chęć do działania większa.
Dzisiaj mam dla Was propozycję z Drogerii LilaRóż. Znajdziecie tam naprawdę fajne kosmetyki m.in. Yope, Hagi, Sattva czy Holika Holika.
Kremy Gaja są już dla mnie znane, zachwyciła mnie aloesowa wersja tego kremu i postanowiłam zamówić inne. 













Kremy dostępne są w dwóch pojemnościach: 100 i 300 ml, moje kremy są te większe. Jednak fajną opcją jest mniejsza pojemność, bo wtedy możemy wziąć więcej różnych kremów do wypróbowania.
Każdy z kremów ma coś w sobie więc ciężko wybrać jeden konkretny. Krem z kolagenem ma bardzo delikatny zapach, wchłania się bardzo szybko nie pozostawiając tłustej powłoczki. W składzie znajdziemy wspomniany kolagen, olej kokosowy oraz kwas mlekowy. Krem będzie idealny do suchej skóry, bo dobrze nawilża oraz wygładza skórę. 

Obowiązkowo musiały się znaleźć również produkty antycellulitowe, a więc krem i żel. Zawierają w składzie kofeinę, algi morskie, bluszcz, a także miłorząb japoński.Zapach obu jest bardzo delikatny, różnią się jedna nie tylko konsystencją, żel jest delikatniejszy, po nałożeniu czuć lekkie napięcie skóry. Za to krem działa jak typowy produkt ujędrniający, lekko rozgrzewa, czuć, że działa. Dodatkowo wygładza skórę i lekko nawilża. Jednak po kilku próbach efekt prysł, ponieważ krem zaczął podrażniać moją skórę. Nie wiem czy wystąpiła jakaś reakcja alergiczna, chociaż ta pewnie wystąpiłaby od razu. Nie mniej jednak po nałożeniu kremu za mocno piekła mnie skóra i musiałam go odstawić. 

A ostatnim produktem jest Gaja odmładzająca z witaminą E. W jej składzie znajdziemy powyższą witaminę E, olej rycynowy, kwas mlekowy oraz olej kokosowy. Zapach jest trochę mocniejszy niż jego poprzedników, pachnie kremowo, mydełkowo. Nie próbowałam go używać do twarzy, jednak do rąk oraz ciała spisuje się całkiem nieźle. 


Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z kremu z kolagenem oraz witaminą E, kremy antycellulitowe okazały się za mocne do mojej skóry. Jednak jest sporo kremów do wyboru z tej serii i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Na początek polecam wypróbować Gaję aloesową i kolagenową.

4 komentarze:

  1. kosmetyki "grzejące" na moją skórę czasami działają wręcz paląco więc ostrożnie z nimi postępuję, rozumiem Cię

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostra ma ten kremik z kolagenem oraz witaminą E. Czasem jej podkradam i muszę przyznać, że jest świetny. Moja skóra go bardzo lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam ten kremik ale kupiłam go przez internet ponieważ nie ma w mojej okolicy sklepu z tymi kremami. Ostatnio nieco się zraziłam do produktów kosmetycznych z internetu, boję się, że mogą być stare.

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.