środa, 10 kwietnia 2019

TRYCHOXIN Kuracja przeznaczona dla wzmocnienia włosów słabych i wypadających

Zestaw Trychoxin jest już dla mnie znany, stosowałam go w poprzednim roku i bardzo pomógł mi opanować wypadanie włosów. Co prawda moje włosy są cienkie, ale mimo to jest ich dość sporo. Jednak w okresach przejściowych ich wypadanie nasila się do tego stopnia, że wypadają garściami i są dosłownie wszędzie.

Kurację postanowiłam powtórzyć ze względu na świetne efekty poprzedniego stosowania. Jednak musicie pamiętać, że od takich "wspomagaczy" warto robić przerwę, wtedy efekty będą lepsze. 


Ampułki przeciw wypadaniu włosów Tychoxin zapobiegają wypadaniu włosów dzięki najwyższej jakości substancjom aktywnym, zestawionym w innowacyjny sposób, oraz widocznie poprawiają ich wygląd. Włosy stają się grubsze, silniejsze, błyszczące.

Dla optymalnych efektów potrzebne jest kompleksowe rozwiązanie, odpowiadające na każdy element problemu utraty włosów. Dlatego Trychoxin ampułki przeciw wypadaniu włosów oparte są o trójfazową zasadę działania:

– zapobieganie wypadaniu włosów,
– wspomaganie odrostu włosów,
– utrwalenie efektu odrostu poprzez wzmocnienie włosów.











Faza I - Zapobieganie nadmiernemu wypadaniu włosów
Faza II - Wspomaganie włosów do odrostu
Faza III - Wzmocnienie zakotwiczenie włosów

Całe opakowanie zawiera 24 ampułki co wystarcza na miesiąc stosowania, ponieważ używamy z systemie 6 dni i jeden dzień przerwy. Tym razem zastosowałam się do zaleceń i nie modyfikowałam systemu według siebie. 

Ampułki posiadają aplikator w postaci atomizera, który spryskuje skórę głowy delikatną mgiełką i w sumie nie wiem czy to lepiej czy gorzej, bo z jednej strony jest to wygodne, ale z drugiej strony aplikator z np. kroplomierzem jest bardziej precyzyjny i mgiełka nie rozpyla się na włosach. 
Fajną sprawą jest podzielenie opakowania na poszczególne tygodnie, ułatwia to stosowanie i przypomina o regularnym używaniu. 

Przyczyna wypadania włosów nie zawsze jest taka sama, może być spowodowana wieloma czynnikami i ważne jest aby ją poznać. U mnie np. wynika to z anemii, mam dość słabe wyniki, szczególnie nasiliło się to po ciąży. Jeżeli chodzi o samą aplikację to czuć delikatne mrowienie na skórze, dla mnie to znak, że produkt działa. Nie obciąża włosów więc można go stosować również po myciu włosów.

Przechodząc do szamponu, który o dziwo bardzo ładnie pachnie i dobrze się pieni. Włosy są odświeżone i zyskują na objętości, nie ma problemu ze zmyciem oleju. Dodatkowo jest dość wydajny więc cena 20 zł nie jest wysoka. 

Cała kuracja trwała miesiąc i zapewniła mi po około 1,5 miesiąca) wysyp nowych włosków oraz wzmożony wzrost tych już istniejących. Wypadanie jakby również się ograniczyło, bo na szczotce znajduję ich zdecydowanie mniej. Na dobrą sprawę to intensywnie myślę o zrobieniu grzywki, która ukryłaby te wszędobylskie antenki, bo aktualnie wyglądam jak po nieudanym ścięciu grzywki ;)

Podsumowując, kuracja po raz kolejny zapewniła mi dobre efekty na włosach, ale również uspokoiła się moja skóra głowy, która ma skłonności do podrażnień. O kuracji nie zmieniłam zdania, nadal polecam ja z czystym sumieniem, a sama wrócę do niej jesienią.

4 komentarze:

  1. Ja równiez borykam się z problemem wypadających włosów:[

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  2. przeszłam tą kurację ok 1 rok temu, zauważyłam pewne pozytywne rezultaty

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe jak by się sprawdzilo u mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.