środa, 29 maja 2019

L'BIOTICA PROFESSIONAL THERAPY - MILK THERAPY

Moja starsza córka pojechała na Zieloną szkołę, myślałam, że chwilę odetchnę i ona odpocznie od nas ;) Nic bardziej mylnego, od rana siedzę i myślę, nawet nie bardzo wychodzi mi zajęcie się czymś pożytecznym. Na domiar złego młodsza cały czas pyta kiedy wróci siostra, no zwariować idzie. Jestem z tych matek, co siedzą i myślą czy wszystko dobrze ... 

Tak na rozluźnienie myśli zapraszam Was dzisiaj na recenzję mlecznej serii od L'biotica, który przyszedł do mnie z portalu uroda i zdrowie . Czy pięknie pachnące produkty zadziałały również cuda na moich włosach?

Milk Therapy to kuracja otulająca włosy apetycznym, mlecznym zapachem mleka ze słodkim karmelem i miodem. Idealny sposób na zaspokojenia pragnienia matowych włosów potrzebujących intensywnego nawilżenia i blasku.





PROFESSIONAL THERAPY MILK maska proteinowa

Włosy pielęgnowane produktami z proteinami mleka lepiej zatrzymują wodę. Zapobiega to ich ponownemu przesuszeniu i zwiększa odporność na wpływ szkodliwych czynników, takich jak nadmierne suszenie, stylizacja czy twardość wody.

Sposób użycia:
Delikatnie wmasuj maskę w wilgotne, odsączone z nadmiaru wody włosy, omijając ich nasadę. Pozostaw na 15-20 minut, następnie dokładnie spłucz letnią wodą.




Opakowania od razu zwracają uwagę swoim wyglądem, na myśl przywodzą krówkę z Milki. Zapach wypełniał dosłownie całą paczkę, musicie uwierzyć, że jest niesamowity. Słodki i ciepły, mleczno - waniliowy. Niesamowite jak ładnie pachnie w łazience po użyciu produktów. 
Cała seria idealnie się uzupełnia, szampon i odżywkę stosuję codziennie, a maskę 2 razy w tygodniu na pół godziny. 
Mój idealny szampon to taki, który nie powoduje oklapnięcia włosów i nie tworzy tzw. szopy. Myślę, że ujarzmienie włosów to dobre słowo, lubię kiedy są gładkie, ale jednocześnie odbite u nasady. Te mocne szampony oczyszczające powodują u mnie lekki puch, a z kolei te bogatsze składowo - oklapnięcie. Taka uroda cienkich i delikatnych włosów.

Szamponu nie potrzeba dużo do umycia długich włosów, tworzy dość dużą pianę i dokładnie oczyszcza włosy z codziennych zanieczyszczeń. Odżywka jest jego idealnym dopełnieniem, już podczas mycia czuć, że odżywka wygładzi i zmiękczy włosy. Po spłukaniu nie mam problemu z rozczesaniem włosów, grzebień dosłownie prześlizguje się po pasmach, przy czym po wyschnięciu wcale nie są obciążone. Zarówno odżywkę jak i maskę nakładam tylko poniżej ucha, z obawy o obciążenie włosów. 
Nakładanie maski to bajka, od zapachu się nie odczepię, bo jest naprawdę uzależniający. Maski zazwyczaj nakładam podczas kąpieli, mam wtedy czas się zrelaksować to i piękny zapach maski się przyda. Maska działa bardzo podobnie do odżywki, bardzo wygładza włosy i sprawia, że pięknie lśnią, a używana regularnie niesamowicie je zmiękcza. 

Podsumowując, produkty pachną tak ładnie, że nawet jeżeli nie lubicie stosować odżywek do spłukiwania to uwierzcie, że dla samego przedłużenia zapachu nałożycie odżywkę ;). Jestem bardzo zadowolona z mlecznej serii L'biotica, tak naprawdę ta marka jeszcze mnie nie zawiodła jeżeli chodzi o produkty do pielęgnacji włosów i potwierdzam, że nadal trzymają poziom. 

Znacie mleczną serię L'biotica?

5 komentarzy:

  1. Z chęcią bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mają świetne opakowania! Kojarzą mi się z Milką :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w sumie rzadko sięgam po kosmetyki do włosów tej marki, ale ta seria prezentuje sie bardzo fajnie - opakowania zwracają uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam odżywkę do włosów z tej serii i ogromną ochotę na maskę :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.