poniedziałek, 5 sierpnia 2019

SENI Care nowe spojrzenie na markę

Zapewne większości z Was marka Seni Care kojarzy się z produktami dla osób starszych. Słusznie. Jednak marka posiada w ofercie również kosmetyki. Przyznam, że sama byłam tym zaskoczona, dlatego z ciekawością przetestowałam produkty i mogę Wam powiedzieć o nich kilka słów. 

Produkty Seni Care przeznaczone są przede wszystkim do skóry suchej, jednak nie tylko. Moja skóra przechodzi różne fazy w ciągu roku. Zimą jest normalna, ale ciepłe letnie powietrze sprawia, że ma skłonności do przesuszania. Szczególnie teraz po wakacjach nad jeziorem jest wymęczona słońcem, piaskiem i suchym powietrzem. Dodatkowo dość szybko się opalam więc również przez to skóra potrzebuje dużo większej dawki nawilżenia niż normalnie.


Balsam regenerujący do skóry suchej

Odżywcza formuła balsamu regenerującego Seni Care do skóry suchej nawilża i wygładza skórę, zapewniając długotrwały efekt.

250 ml/10,43 zł









Krem do suchej zrogowaciałej skóry, 10% urea

Krem z mocznikiem (10%) doskonale odżywia, nawilża i natłuszcza zrogowaciałą skórę, np. kolan, stóp, łokci.

100 ml/ 8,52 zł





Odżywczy krem do rąk, 3% urea

Odżywczy krem do rąk Seni Care skutecznie zmiękcza, wygładza i ujędrnia suchą i delikatną skórę dłoni.

75 ml/ 6,19 zł




Produkty Seni Care są mocno odżywcze, ich konsystencje bardzo kremowe, dość długo wchłaniające się. Przedstawię po kolei po krótce 3 produkty oraz ich właściwości. 

Jako pierwszy balsam do ciała, który okazał się nie lada pomocą w wysuszonej skórze na praktycznie całym ciele. Jednak schody zaczęły się po użyciu balsamu po goleniu. Zerknęłam na skład i okazało się, że zawiera parafinę, za którą nieszczególnie przepadam. Wartości odżywcze jak się domyślacie były tylko od nałożenia do mycia. Zapachowo również nie ma rewelacji, bo zapach jest przeciętny, a dla mnie lekko drażniący. Dlatego do balsamu raczej nie wrócę.

Za to krem do suchej i zrogowaciałej skóry idealnie sprawdza się na suche miejsca na skórze; łokcie, pięty i kolana, a także lubię nim smarować stopy. Po nocy są niesamowicie gładkie i miękkie w dotyku. 

Krem z mocznikiem 3% stosowałam na dłonie i mimo, że jest bardzo fajny to jak dla mnie zbyt treściwy na lato. Zostawię go sobie na zimę, bo naprawdę dobrze nawilża dłonie i pozbawia suchych skórek wokół paznokci. 

Podsumowując, produkty są tanie jak barszcz, ale zawierają parafinę i o ile w produktach do stóp mi to nie przeszkadza, tak w balsamie już tak. Także balsamu nie polecam, ale koniecznie sprawdźcie produkty z mocznikiem, bo są naprawdę dobre w działaniu. 

2 komentarze:

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger