wtorek, 5 maja 2020

Cuda z Bosphaera

Znacie markę Bosphaera? Jeżeli nie to koniecznie musicie poznać. Manufaktura Bosphaera powstała z chęci stworzenia produktów naturalnych, kosmetyki są ręcznie wyrabiane, a dodatkowo jest to nasza rodzima firma więc uważam, że szczególnie należy jej się wsparcie. 

Proponuje zacząć od babeczek do kąpieli, w tym miejscu cieszę się, że zostawiłam sobie wannę. Długie kąpiele są nieodłączną częścią jesienno -zimowych wieczorów, a także uwielbiam kąpiele po ciężkim dniu, to naprawdę odprężające. 
Babeczki możecie kupić zarówno w różnych wersjach zapachowych jak i w mniejszej i większej wersji. Uważam, że lepiej wziąć więcej mniejszych wersji i mieć możliwość przetestowania większej ilości zapachów i uniknąć nietrafienia z zapachem dla siebie. 

Moje babeczki są o zapachu kwiatu wiśni oraz jagody i figi. Obie wersje trafiają w mój gust, ale bardziej spodobał mi się kwiat wiśni, na sucho jest mocniejszy, ale niestety podczas kąpieli jest prawie niewyczuwalny.
Jagody i figi mniej podobał mi się na sucho, ale za to pięknie pachnie po rozpuszczeniu w wodzie. Ma w sobie coś intrygującego. 
Jeżeli chodzi o efekty kąpieli z babeczkami to poza bardziej miękką skórą specjalnych efektów nie zauważyłam. 



Skład babeczki kwiat wiśni: Sucrose, Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Aqua, Parfum, Albumen, Kaolin, Glucose, Hydrogenated Palm Oil, Potato starch, Olea europaea Fruit Oil, Cocos Nucifera Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Butter, Potassium sorbate, CI 77288, CI 77019, CI 77891, CI 45410, CI 77861, CI 19140, CI 42090, CI 15985, CI 16255, CI 73015, CI 14720, CI 28440.

Skład babeczki Jagody i Figi: Sucrose, Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Aqua, Parfum, Albumen, Kaolin, Glucose, Hydrogenated Palm Oil, Potato starch, Olea europaea Fruit Oil, Cocos Nucifera Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermum Parkii Butter, Potassium sorbate, Benzyl Benzoate, CI 77019, CI 77891, CI 77510, CI 75470, CI 14720, CI 28440, CI 42090, CI 47005.






Lekka konsystencja, szybkie wchłanianie i delikatny zapach róży damasceńskiej zwiększają przyjemność stosowania. Intensywnie nawilżająco-liftingujący krem do twarzy z masłem mango oraz olejami: z pestek winogron i słodkich migdałów, jest idealnym rozwiązaniem dla skóry delikatnej, wrażliwej, przesuszonej, skłonnej do alergii oraz dojrzałej.

Krem ma bardzo ładny skład, oparty na naturalnych składnikach. Jest dość treściwy dla mojej wrażliwej skóry, dlatego używam go przeważnie jako kremu na noc. Po nocy skóra utrzymuje nawilżenie, nie jest ściągnięta, a bardzo gładka. Od czasu do czasu używam go rano i mogę śmiało powiedzieć, że dobrze łączy się z podkładami. Nie mniej jednak mam wrażenie, że przyśpiesza przetłuszczanie strefy T. 
Krem jest praktycznie bezzapachowy, a jego wydajność sprawia, że wystarczy na pewno na dłuższy czas. Bardzo mała ilość wystarczy na pokrycie całej twarzy i szyi, a efekty są bardzo dobre na mojej skórze. 




Stwierdzono, że olejek różany jest w stanie łagodzić, a często eliminować problemy skórne wynikające z zaburzenia mikrokrążenia. W świetle przeprowadzonych badań, olejek ten naprawia uszkodzone naczynia, zmniejsza zaczerwienienie oraz poprawia ogólną kondycję skóry.

Moim ulubionym hydrolatem jest ten z oczaru, mam wrażenie, że najlepiej działa na mojej skórze. Hydrolat to obowiązkowa pozycja w mojej pielęgnacji. Już dawno porzuciłam wszelkie toniki na rzecz hydrolatów. Porównanie ich działania to niebo a ziemia. 
Skóra po użyciu hydrolatu jest idealnie przygotowana do nałożenia kremu. Hydrolat nie ściąga skóry, a regularne używanie sprawia, że skóra jest nawilżona i delikatnie rozjaśniona. Nie przepadam za różanymi zapachami, ale ten jest bardzo delikatny i całkiem przyjemny. Aplikator jest w formie rozpylacza więc używam go od razu spryskując twarz, pomijając nakładanie na wacik. Jest dość wydajny, a używam go naprawdę dość często.
Jest nieoceniony latem, spryskuję twarz w ciągu dnia, a makijaż jest nienaruszony. 



Znacie kosmetyki Bosphaera?
Macie może jakiś w swoich zbiorach?

5 komentarzy:

  1. Od kilku dni testuję produkty tej marki i jestem zachwycona ! polecam bardzo mus peelingujący do mycia twarzy :)
    * Produkty wybrane przez Ciebie również zapowiadają się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie znam marki, nie słyszałam nigdy o niej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie testuje ich szampon i odżywkę do włosów oraz babeczkę mydlaną 😍 babeczka wygląda i pachnie obłędnie 💓
    Z Twoich produktów krem mnie zaciekawił 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe kosmetyki. Kto wie, może też się na nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger