niedziela, 24 maja 2020

Shecell jak poradził sobie na skórze dojrzałej?

Jakiś czas temu pisałam recenzję kremów Shecell (możecie zobaczyć ją tutaj: kremy Shecell). Moja mama zainteresowała się owymi kremami i otrzymała swoje, dobrane do jej potrzeb. Wybrała krem do skóry dojrzałej oraz do skóry z przebarwieniami. Jeżeli jesteście ciekawi jak kremy spisują się na skórze dojrzałej, zapraszam na wpis. 

Shecell dermatologic to seria kremów przeznaczonych do konkretnych problemów skórnych. W ofercie są kremy do skóry: naczynkowej, z przebarwieniami, odwodnionej, atopowej i dojrzałej. 


SHECELL krem do skóry dojrzałej 

Dermoaktywny krem, skóra dojrzała – przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry starzejącej się. Kosmetyk poprawia podstawowe parametry kondycji skóry, takie jak: nawilżenie, elastyczność, jędrność, gęstość oraz koloryt. Krem może być stosowany również pod makijaż.

Krem do cery dojrzałej ma bardzo delikatny zapach, praktycznie niewyczuwalny i ma jasnożółty kolor. Dobrze wchłania się po aplikacji i nie pozostawia tłustego filmu, jednak jest trochę cięższy niż ten na przebarwienia, dlatego mama stosuje go na noc. Rano skóra jest gładka i dobrze nawilżona. 
W okresie wiosennym krem wystarcza na potrzeby skóry mojej mamy, ale ma wrażenie, że na jesień/ zimę mógłby być za słaby. Nie mniej jednak jest zadowolona z efektów jakie daje krem stosowany na noc. 




Krem do skóry z przebarwieniami

Wyraźnie rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry. Redukuje wielkość przebarwień i zmniejsza intensywność ich zabarwienia. Chroni przed promieniowaniem UV. Doskonale nawilża.

Krem ma lekko żółtą konsystencję, ale nie barwi skóry. Idealnie nadaje się nie tylko pod makijaż, ale również dobrze wygląda nałożony solo. Ja byłam zadowolona z ogólnego działania kremu, jednak nie zauważyłam rozjaśnienia ani starych ani nowych przebarwień, dlatego byłam bardzo ciekawa jak zachowa się na suchej skórze mojej mamy. 
Mama jest zadowolona z formy opakowania kremu, bo nie trzeba grzebać z słoiczku, a tubki są estetyczne i ładnie wyglądają na półce. 
Krem ma ładny zapach, który dość szybko się ulatnia ze skóry. Po ponad miesiącu regularnego stosowania (moja mama jest naprawdę solidna, jeżeli chodzi o regularność, nie to co ja ;)), niestety mama również nie zauważyła rozjaśnienia przebarwień. U mnie są to przebarwienia po rankach, a u mamy słoneczne i starcze. 
Podsumowując, mimo braku działania na przebarwienia, mama jest zadowolona z nawilżenia oraz odżywienia jakie daje krem. 



Znacie kremy Shecell?

3 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc to nie słyszałam o marce :) Dobrze że chroni przed UV, szczególnie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremów mam mnóstwo, naprawdę, zwłaszcza ich potrzebuję do mojej skóry wrażliwej. Ale tego z Twojej recenzji to nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta firma jest mi zupełnie nieznana:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger