poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Przygotowania do szkoły

Wiem, że wiele mówi się w mediach o powrocie do szkoły i przedszkola, jednak na trzymam się kurczowo tej wersji, że wracamy. Nie wyobrażam sobie dalszego nauczania zdalnego, bo u nas nie zdawało to egzaminu. Mam wrażenie, że dzieci są w plecy prawie pół roku, a dalsze przedłużanie tego nie wyjdzie im na dobre. Dodatkowo potrzebują kontaktu z rówieśnikami. 
Jakby nie było my powoli kompletujemy wyprawki dla dziewczynek, najwyżej poczekają na nie. Poza tym sklepy zaczynają powoli wypuszczać gazetki szkolne więc sierpień to czas na spokojne zakupy bez nerwówki i szukania rzeczy na ostatnią chwilę. Artykuły szkolne możemy kupić z powodzeniem w internecie, jednak odchodzi nam opcja obejrzenia rzeczy na żywo, a wiadomo dzieci lubią same wybierać. 

Pierwszą rzeczą, którą dzieci wybierają najchętniej są chyba plecaki szkolne. My już przerzuciłyśmy się z etapu tornistra na plecak. Na dobrą sprawę tornister to był zły wybór, nie dość, że był ciężki to jeszcze na tyle sztywny, że teczka wchodziła dosłownie na styk. Dlatego teraz będąc mądrzejsza o takie doświadczenia młodszej córce od razu kupię plecak. Wybór plecaka musi być bardzo przemyślany, my celujemy w te profilowane na plecy, te tańsze wydają mi się słabą opcją dla kręgosłupa dziecka.


Kolejna równie ważna dla dziecka rzecz to piórnik szkolny. Na rynku jest ich cała masa i tutaj dałabym dziecku wolną rękę w wyborze. Jedno dziecko będzie wolało piórnik z przegródkami, w którym wszystko ma swoje miejsce i jakby nie było łatwiej się w nim odnaleźć. Innemu z kolei nie będzie przeszkadzało wrzucone wszystko razem do piórnika jednokomorowego. 


Do wyboru mamy również całą masę pięknych zeszytów. Pamiętam jeszcze czasy swojego okresu szkolnego i nie było wtedy takiego wyboru, brało się co było. Teraz dzieci mają dosłownie każdego ulubionego bohatera z bajki na zeszytach. My jak co roku kupujemy zdecydowanie za dużo zeszytów, ale nic się nie marnuje, bo później wykorzystywane są np. do zabawy moich córek w szkołę. Nie ma co się zbytnio rozwodzić, zeszyt musi być po prostu ładny, a wierzę, że dziecku lepiej się w nim pisze. ;)


Świetnie się spisują również tablica magnetyczna. Mieliśmy zarówno korkową jak i magnetyczną, jednak ta druga zdecydowanie wygrywa. Przede wszystkim jest znacznie bezpieczniejsza w użytkowaniu, a poza tym wygląda dużo ładniej niż korkowa. Jednak to wszystko kwestia gustu. 





Kompletując wyprawkę musimy pamiętać o bezpieczeństwie produktów jak i o jakości. Wiadomo, że te lepsze jakościowo posłużą znacznie dłużej, a co za tym idzie wydamy mniej pieniędzy. 

Jestem ciekawa jak Wy w tym roku podchodzicie do szykowania wyprawki dla dzieci?

9 komentarzy:

  1. Mimo że nie chodzę do szkoły, lubię oglądać takie wyprawki

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój synek dopiero chodzi do przedszkola, więc zakup takiej szkolnej wyprawki dopiero za kilka lat, ale wiadomo, teraz też kilka rzeczy trzeba kupić. Mam jednak mieszane uczucia, czy dzieci faktycznie wrócą do przedszkoli/szkół patrząc na to co się dzieje. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam jak zawsze cieszyłam się na takie zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak chodziłam do szkoły, takie zakupy zawsze były dla mnie ekscytujące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten piórnik z jednorożcem jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jeszcze mam pare lat, ale już sobie wyobrażam te chwile

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem ciekawy wybór produktów szkolnych. Na pewno dzieci mają w czym wybierać.

    OdpowiedzUsuń
  8. My przygotowujemy się obecnie do przedszkola. Wiem, że to duży stres dla dziecka, ale dziecko powinno zawiązywać nowe przyjaźnie i bawić się z innymi dziećmi.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger