poniedziałek, 2 listopada 2020

UZDROVISCO moc natury w kosmetykach

W tym roku Meet Beauty po raz pierwszy miało formę online, zgłosiłam się, bo byłam ciekawa takich wykładów, a nie zawsze pasował mi termin w Warszawie. Przyznam szczerze, że wyszło super, mogłam na spokojnie z kubkiem kawy zasiąść przed komputerem, a w międzyczasie nawet przygotować obiad. ;) Z tego co słyszałam, inne uczestniczki też w międzyczasie robiły paznokcie, siedziały w maseczkach i w piżamach. Z drugiej strony nie ma to jak fizyczne uczestnictwo w spotkaniu, ale trzeba się jakoś ratować w każdej sytuacji. 
Na konferencji były 4 wykłady i trzy uznałam za świetne, ostatni nie do końca mi podszedł, ale uważam, że każdy mógł wybrać co dla niego pasowało. Podobał mi się wykład Ani z Nietylkopasta, Agnieszki z Napięknewłosy i Pani ze sklepu Uzdrovisco. Trzy świetne wykłady i moc nowych wiadomości. Brakowało mi tylko uczestnictwa w warsztatach, bo z nich również wiele można wynieść.

Po konferencji były rozsyłane drobne niespodzianki i chciałam Wam pokazać produkty marki Uzdrovisco. To moje pierwsze spotkanie z tą marką, ale pani która opowiadała o marce i o produktach robiła to z taką pasją, że zachęciła mnie po sięgnięcie po te produkty w pierwszej kolejności. 






INCI: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Helianthus Annuus Seed Oil, Dicaprylyl Carbonate, Glycerin, Undecane, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Tridecane, Avena Sativa Kernel Extract, Hydrolyzed Jojoba Esters, Lecithin, Haematococcus Pluvialis, Calendula Officinalis Flower Extract, Retinyl Sunflowerseedate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Glycine Soja Oil, Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Lactic Acid, Benzyl Alcohol, Phytic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum

Jeszcze nie tak dawno kremy przeciwzmarszczkowe wydawały mi się odległą sprawą, ale już po 30 dobrze jest po nie sięgnąć. Skóra właśnie w tym okresie zaczyna tracić elastyczność, a wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć. ;) Nie ma się co oszukiwać, że zatrzymamy powstawanie zmarszczek, możemy ewentualnie opóźnić ich powstawanie. Są jednak zmarszczki, które dodają uroku, np. te od uśmiechania się, oznacza to tylko, że jesteśmy pogodnymi ludźmi. ;)

Kosmetyki Uzdrovisco dostajemy w minimalistycznych opakowaniach, mnie szczególnie zauroczyło opakowanie kremu z drewnianym wieczkiem. Sugeruje ono naturalność produktu, chociaż z drugiej strony patrząc na skład tu nie ma co sugerować, produkty są pełne naturalnych składników.

Krem jest nazwany fitodozującym, co oznacza, że ma możliwość wnikania w głębsze warstwy naskórka. Ze względu na swój bogaty skład na pewno sprawdzi się idealnie na suchych skórach, ale ja stosując go na mieszanej skórze również widzę dobre efekty. W okresie jesiennym dobrze zrobi skórze taka odżywcza bomba. Jest przeznaczony na noc i nawet nie próbowałam go nakładać na dzień, bo mógłby nie współgrać z makijażem. Nie mniej jednak na noc jest świetny, skóra rano jest gładka, odżywiona i ładnie wygląda, a z czasem mam wrażenie jakby stała się delikatnie rozjaśniona. 
Krem jest bardzo wydajny ze względu na swoją konsystencję, wystarczy mała ilość do rozprowadzenia na twarzy i szyi. Muszę jeszcze wspomnieć o zapachu kremu, bo mimo naturalnych składników krem przepięknie pachnie, nawet lekko uzależniająco. ;)




INCI: Aqua, Isostearyl Isostearate, Pentylene Glycol, Niacinamide, Lysolecithin, Hydrogenated Phosphatidylcholine, Lecithin, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Tocopherol, Sodium Hyaluronate, Biosaccharide gum-1, Pullulan, Troxerutin, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate, Squalene, Sodium Acetylated Hyaluronate, Beta-Sitosterol, Panthenol, Biosaccharide gum-1, Glyceryl Caprylate, Hydroxyacetophenone, Silica, Sclerotium Gum, Glycerin, Xantan Gum, Phytic Acid, Sodium Levulinate, Benzyl Alcohol, Sodium Anisate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Dilauryl Thiodipropionate, Disodium EDTA.​

Ampułka jest dla mnie idealnym dopełnieniem kremu, stosuję ją zarówno rano jak i wieczorem. Wieczorem nakładam pod krem, a rano zależnie od potrzeb albo samą ampułkę albo pod krem na dzień. Ampułka jest bezzapachowa, bardzo szybko się wchłania i to praktycznie do matu. 
Opakowanie z kroplomierzem znacznie ułatwia sprawę aplikacji, bo nie nałożymy za dużo produktu, a co za tym idzie jest on wydajniejszy. Bardzo mała ilość wystarczy, żeby rozprowadzić serum na twarzy i szyi. Ampułka to świetne przygotowanie skóry pod krem, nawilża i wygładza skórę. 



Znacie markę Uzdrovisco?
A może używałyście jakichś produktów i możecie coś polecić? 

6 komentarzy:

  1. Naturalne kosmetyki mogą dogłębnie pielęgnować skórę i na pewno alergicy takie doceniają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiłam się ostatnio na serum tej marki z ciekawości :) Jeszcze go nie wypróbowałam, bo chcę najpierw zużyć otwarte produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Markę kojarzę, ale kremu nie miałam jeszcze okazji testować, ale po przeczytaniu twojego wpisu zamówię go i sprawdzę ;-).

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger