środa, 30 grudnia 2020

'Kształt serca' Dolores Redondo

Odpoczęłam, tak psychicznie. Wylogowałam się z internetu i odłożyłam pracę na bok. Okres świąt to dla mnie czas rodzinny i udało mi się w tym roku spotkać z wszystkimi, którymi planowałam. Dodatkowo moje córki są już na tyle duże, że świetnie bawimy się w kuchni. Chętnie pomagają, a starsza potrafi już wiele sama zrobić.
Święta praktycznie za nami i do idealnego klimatu oraz namiastki ferii brakuje tylko śniegu. Nie mniej jednak radzimy sobie inaczej, zapas gier planszowych i książek jakoś nam pomoże przetrwać ferie w domu i mamy wielką nadzieję, że w połowie stycznia wrócimy już do nauki stacjonarnej.

Mam kilka książek w zapasie do czytania, ale właśnie skończyłam thriller 'Kształt serca' i chciałam się podzielić z Wami spostrzeżeniami. Thrillery i powieści kryminalne są moimi ulubionymi kategoriami, nie ma w nich przewidywalności ani typowych szczęśliwych zakończeń. Uwielbiam kiedy nie jestem w stanie oderwać się od książki, kiedy fabuła wciągnie mnie na tyle, że jestem w stanie zarwać noc, a zakończenie sprawi, że jeszcze długo po przeczytaniu książki będę ją analizować. 





Amaia Salazar ma zaledwie 25 lat, kiedy ma już na swoim koncie prężnie rozwijającą się karierę: obecnie zajmuje stanowisko inspektorki Policji Statutowej w Nawarrze. Wkrótce nadarza się okazja do nadania jej jeszcze większego rozpędu. Amaia postanawia wziąć udział w programie wymiany dla policji Europolu w USA, w Akademii FBI. Dziewczyna nie może odmówić takiej współpracy, szczególnie kiedy głównym prowadzącym jest słynny kierownik jednostki badawczej, Aloisius Dupree.

Do jednego z testów, jakiemu musi się poddać m.in. Amaia, należy zbadanie prawdziwej sprawy - chodzi o przypadek seryjnego mordercy zwanego "kompozytorem", znanego z mordowania całych rodzin w trakcie lub niedługo po nastaniu różnorodnych klęsk żywiołowych; ciała ofiar układa w sposób przypominający obrzęd liturgiczny, co dodatkowo każe policji zastanawiać się nad motywami przestępcy. 

Historia zaczyna się od tornada, które zerwało dach rodziny Jonesów. Przeżywa je Albert, ich sąsiad, który jest świadkiem zabójstwa. Jednak historia nie jest do końca oczywista, bo rodzina, która przeżyła tornado, ginie.
Młoda podinspektorka Amaia Salazar trafia do programu wymiany dla funkcjonariuszy policji w Akademii FBI i wzbudza zainteresowanie agenta Dupree'ego. Amaia zostaje konsultantką w sprawie głośnego śledztwa, które dotyczy 'kompozytora', który od lat zjawia się w ruinach domów powstałych po klęskach żywiołowych i dokonuje tam rytualnych mordów. 
Nad Nowy Orlean nadchodzi Katrina i śledczy uważają, że to właśnie tam uderzy teraz Kompozytor. Kiedy docierają na miejsce, trafiają na ślad Samediego, którego od dawna ściga Dupree. Póżniej akcja toczy się dwutorowo, agentka Amaia podąża śladem Kompozytora, a Dupree Samadiego i oboje omal nie przypłacają tego życiem. Obie sprawy są pełne zwrotów akcji, a dodatkowo owiane dziwnymi, tajemniczymi zjawiskami. 

Thriller nie jest tylko zwykłym thrillerem, jest owiany magią i pełen niewyjaśnionych zjawisk z dodatkiem fascynujących legend. Cała historia jest magnetyczna, nie mamy możliwości oderwania się od czytania, a to najlepsza rekomendacja. 
To moja pierwsza powieść tej autorki, ale chętnie sięgnę również po Czarną Serię jej autorstwa. 



Jak spędziliście Święta? 
Naładowaliście baterie czy jesteście bardziej wykończeni?

1 komentarz:

  1. Czarną serię również mam w planie, a tej książki jeszcze nie spotkałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger