Nowości ;)
12:36:00
42
Hej ;)

Zaczął się weekend więc czas na luźny post z nowościami, fakt, że przeważają kosmetyki katalogowe, ale jakoś nie miałam okazji połazić po sklepach stacjonarnych, zapewne w lutym nadrobię. ;) Dzisiaj zapraszam na garść nowości głównie internetowo - katalogowych. ;)
Na pierwszy rzut idzie zamówienie z Oriflame, woda Giordani Gold długo za mną chodziła, jednak z doświadczenia wiem, że nie zawsze zapach ze strony zapachowej jest taki sam jak w rzeczywistości, dlatego jak trafiłam na mniejsze opakowanie postanowiłam zamówić na próbę i to był strzał w dziesiątkę, zapach jest jak najbardziej mój. Dodatkowo wzięłam kredkę Kajal, która miała być w odcieniu Ivory, no i faktycznie może to i Ivory, ale nie nadaje się do niczego, nie dość, że kolor bardzo słaby to jeszcze roluje się na powiece i w załamaniach, także nie polecam, szkoda pieniędzy.
Tusz do rzęs Very Me i balsam do ciała Silk Beauty.
Kolejna to paczuszka z wyprzedaży u Pluumki, woda Tesori d'Oriente, mam kilka wód tej firmy i spisują się świetnie, kosztują grosze, a trwałość jest bardzo dobra, niestety Chińska Orchidea nie wpasowała się w mój gust, może znajdzie nowego właściciela. Natomiast tusz Lovely Pump Up bardzo lubię i często do niego wracam.
Dość spore zamówienie z Avonu, podzielone na kilka części, nie bardzo wiem co na zdjęciu robi krem z Ori, ale może wolał być właśnie tutaj to niech już mu będzie, krem z serii świątecznej, których zapachy uwielbiam, ten jest jabłkowo-cynamonowy, naprawdę fajne połączenie zapachowe. Kolejny to dezodorant Perceive, lubię zarówno dezodorant jak i wodę perfumowaną. Kolejne to kółeczko do zdobień paznokci, jeszcze nie próbowałam, ale jestem ciekawa czy coś mi z tego wyjdzie. A na koniec szminka "Doskonałość absolutna", spodobał mi się odcień Tender Mauve, a teraz zamówiłam Tea Rose.
Zapas wód na co dzień dla męża plus krem, a dla mnie dwa kremy ochronne, zimą idą jak woda więc na pewno zużyję.
Avon jak zwykle lekko opóźniony z nowościami wypuścił lakiery piaskowe Crystal pink i Silver Crystals, widziałam na blogach, że pięknie się prezentują (który chcecie zobaczyć najpierw?). Do tego pogrubiający tusz do rzęs i klamerki do włosów. Nie małym zdziwieniem był dla mnie pędzel do pudru, a w zasadzie pędzelek, myślałam, że jest sporo większy, a to prawdziwy maluszek, ale do torebki się nada.
Plus spory zapas płynów do kąpieli i żeli. ;)
Kolejne to zamówienie z Marizy, puder brązujący, który w katalogu nie wyglądał na taki ciemny, ale cóż będzie na lato, pojedynczy cień do powiek 'łosoś' i trio cieni nr 02, są perłowe więc pójdą w świat. Mgiełka zapachowa Sweet Fruits, nie powala więc innych zapachów na pewno nie zamówię i żel pod prysznic Mango i liczi w kształcie bombki.
A to mam nadzieję moja najlepsza inwestycja, jedyne rzęsy jakie miałam doczepiane to kępki na własny ślub, raz próbowałam z rzęsami chyba Donegala, ale się wściekłam i zraziłam na długi czas, teraz kupiłam dobry klej i polecane połówki z Ardell i zacznę próbować. ;)
A na koniec paczka od Eveline, zostałam wybrana do testowania nowości w styczniu, a oto co będę brała pod lupę:
Coś Wam wpadło w oko? ;)


