Współpraca z Drogerią Cytrynowa

Współpraca z Drogerią Cytrynowa

Dzisiaj będzie krótko i zwięźle, ale na temat. Jak wiecie rozpoczęłam 5 miesięczną współpracę z Drogerią Cytrynowa, którą prowadzi blogerka Patrycja z bloga Kolorowy Pieprz. Ucieszyłam się kiedy zobaczyłam siebie na liście wybranych, bo zasady współpracy określały dopasowanie produktów do każdej według preferencji. Zgodnie z obietnicami otrzymałyśmy wnikliwą ankietę do wypełnienia, tak żeby każda była zadowolona. Ja osobiście nie lubię paczek niespodzianek typu, nie używam mydeł, mam wrażliwą skórę twarzy, ale co to kogo obchodzi jak firmie zalega coś na magazynie i musi to gdzieś opchnąć. Paczka niespodzianka w mega długą listą preferencji blogerki to już inna bajka. Z niecierpliwością czekałam na paczkę, kiedy to wczoraj zabłąkany listonosz wreszcie się zjawił. Oczywiście paczki pierwsza otwiera moja córka, bo przecież są dla niej. ;) Tym razem jednak się nie pomyliła, bo Patrycja wrzuciła również coś do testów dla córci. ;) A jak się prezentuje zawartość? Możecie zobaczyć niżej. ;)




W pierwszej Cytrynowej Torebce, któej motywem przewodnim były Walentynki otrzymałam:

- Balea masło do ciała Kakao
- Schaebens SCHOKO MASKE czekoladowa maska do twarzy, jadalna ;))
- Schaebens LOVE MASKE z olejkami- harmonia i ukojenie
- Yankee Candle Loves me, loves me not - taki wosk już mam więc ten pójdzie w ręce mamy, bo lubi takie zapachy
- Schaebens- ROMEO i JULIA- maseczka dla Niego i dla Niej już widzę minę mojego męża jak proponuje mi nałożenie maseczki, ale spróbować warto ;))
- Alverde- naturalny krem pielęgnacyjny dla dzieci i niemowląt

plus dwie bransoletki, które zaprezentuję później i słodkie serduszka, które znalazły już schronienie w małych, kochanych łapkach, o dziwo zdążyłam jeszcze zrobić zdjęcie, bo chwilę później już ich nie było. ;)


Jak Wam się podoba Cytrynowa Torebka? ;)
RoseWholesale 24PCS Pink Soft Nylon Hair Make-up Brushes with Leather Bag

RoseWholesale 24PCS Pink Soft Nylon Hair Make-up Brushes with Leather Bag

W końcu dotrało do nas słońce i od razu odżyłam, także odpowiednia chwila na napisanie postu. ;)
Dzisiaj będzie post o zestawie pędzli, które wybrałam sobie ze strony RoseWholesale. Na stronie znajdziecie wiele rzeczy, od ubrań, przez torebki i akcesoria po kosmetyki, ja wybierałam z produktów typowo kosmetycznych, ale chciałam Was zapytać co sądzicie o recenzjach rzeczy innych niż kosmetyczne na blogu urodowym?




Pędzel wachlarzowy duży


Pędzel wachlarzowy mały

Pędzel do pudru duży


Pędzel do pudru mały

 Pędzel do różu


Pędzel do pokładu

Pędzelki do oczu 









Pędzelek do brwi i do eyelinera

Pacynka i szczoteczka do rzęs 

Cena zestawu: 17,15 $ (około 50 zł)
Dostępny tutaj: KLIK

Zestaw pędzli otrzymujemy w bardzo tandetnym różowiastym etui, producent zapewnia, że jest skórzane, ale ja szczerze w to wątpię, jednak jak dla mnie nie ma to znaczenia, bo i tak ląduje w koszu. Pędzle trzymam w pojemniczkach, a te niepotrzebne w pudełeczku, żeby nie zbierały kurzu.
Zestaw zawiera 24 pędzle, na zdjęciach zabrakło spiralki, którą gdzieś mi wcięło, z czasem pewnie się znajdzie, mam nadzieję, bo była całkiem fajna.
Opisywać każdego pędzla po kolei nie ma sensu, ponieważ jest sporo podobnych do siebie, swoją drogą dla osoby zaczynającej przygodę z makijażem, zestaw będzie na pewno za duży, po co komu kilka takich samych pędzli. Ogólnie same pędzle są wykonane z syntetycznego włosia, ale są dość szorstkie.
Zaczynając od pędzla języczkowego do podkładu, bo ten jest najgorszy ze wszystkich, jeszcze przez użyciem zaczęło z niego wyłazić włosie i teraz jest praktycznie łysy, być może to przypadek, bo tylko z niego wyleciało włosie. 
Jeżeli chodzi o pędzle wachlarzowe, to ja do tej pory radziłam sobie bez nich, ale są całkiem przydatne można ich używać np. do rozświetlacza, konturowania twarzy czy zmiatania osypujących się cieni.
Pędzle do pudru są jak dla mnie za mało miękkie, moim ideałem jest Sunshade Minerals i nie zmienię go na razie na inny, za to pędzel do różu jest całkiem niezły.
Z pędzelków do cieni, bardziej przypadły mi do gustu te z brązowym włosiem, są bardziej miękkie i łatwiej się z nimi współpracuje. Pędzelek do eyelinera jest dość bezproblemowy w obsłudze i dość łatwo namalować nim kreskę, jednak ten do brwi jest już zbyt miękki. Pacynka moim zdaniem jest zbędna całkowicie, za to szczoteczka zawsze się przyda. ;)

Podsumowując, zestaw niezbyt przypadł mi do gustu, uważam, że są zbyt szorstkie do twarzy i mało solidnie wykonane, zobaczę czy za jakiś czas nie będzie wypadać włosie, wtedy edytuję recenzję. Ja jednak na dzień dzisiejszy pozostaje przy kupowaniu pojedynczych, konkretnych pędzli.

Jeżeli interesuje Was oferta sklepu to zapraszam na:
 stronę RoseWholesale KLIK
oraz facebook KLIK
RR Line Maska do włosów z olejkiem arganowym

RR Line Maska do włosów z olejkiem arganowym

Dawno nie było o maskach do włosów, także nadrabiam zaległości w tej kwesti i dzisiaj o masce do każdego rodzaju włosów z olejkiem arganowym, ładnie brzmi, ale na ile to prawda? Chcecie wiedzieć czy się sprawdziła? Czytajcie dalej. ;)



Odżywia i nawilża nawet najbardziej zniszczone włosy. Ma działanie wygładzające oraz antystatyczne, ułatwia rozczesywanie i eliminuje puszenie się. Włosy odzyskują blask. 

Sposób użycia: nałóż na umyte, wilgotne włosy na całej długości, pozostaw na 5 minut, następnie spłucz obficie wodą.




Pojemność: 500 ml
Cena: 17,90 zł
Dostępność: KLIK



Pierwsze co mnie zaintrygowało w masce to zapach, jest lekko perfumowany i bardzo przyjemny dla nosa, pachnie typowo profesjonalnymi kosmetykami do włosów. Konsystencja jest średnio gęsta, ale maska nie spływa z włosów. Jeżeli chodzi o stosowanie maski jak zaleca producent, to ja tak stosuje odżywki, maski zazwyczaj trzymam 30 minut do godziny. 
Maska jest spora, bo ma aż 500 ml, ale zrezygnuję chyba z kupowania tak wielkich masek, bo bardzo ciężko je zużyć, a kolejne oczekują w kolejce do testowania, także 250 jest wystraczająco, na dobra sprawę maska RR Line posiada jeszcze wersję litrową. ;)
Najważniejsze czyli działanie, tutaj mam dość mieszane uczucia, bo maska szału nie zrobiła. Ogólnie jest w porządku, bo ułatwia rozczesywanie i lekko wygładza włosy, ale oczekiwałam po niej dużo więcej. Brakuje mi szczególnie efektu śliskich włosów i nawilżenia. 
Bardzo możliwe, że maska sprawdzi się na bardziej zniszczonych włosach, może moje włosy nie reagują już takim entuzjazmem na każdą maskę. 

Podsumowując, maskę zaliczyłabym do takich średniaczków, cudów nie zdziała, ale krzywdy również nie zrobi. ;)


PS. Przepraszam za paskudne zdjęcia, mój aparat wydaje ostatnie tchnienia i pewnie niedługo zakończy żywot. 

Znacie produkty RR Line?
Używałyście?

Nowości ;)

Nowości ;)

Nareszcie, zaczyna się robić cieplej, także wracam do życia. ;) Psikus jest taki, że niestety rozwala mi się aparat, ale jest słońce i zdjęcia wychodzą jeszcze jako takie, nie chcę myśleć jakby wyszły jakby było szaro buro. Nie mniej jednak zapraszam na post z nowościami kosmetycznymi. ;)


Pierwsze nowości to zamówienie z Avonu, pogoda podziałała tak, że zabrałam się za uzupełnienie braków w wodach i oto są + 3 sztuki. Little Red Dress i dwie nowości Love i Femme, z tym, że Love jest zbyt kwiatowa i pójdzie dalej.


Kremowa emulsja do oczyszczania twarzy - nie używam takich specyfików więc również pójdzie w ludzi, ale za złotówkę żal było nie brać ;) Sensuelle balsam do ciała, pachnie bardzo ładnie, tak delikatnie; krem do rąk z masłem kakaowym idealny na jeszcze chłodne dni. 


Pędzel do pudru i pędzel do różu - oba mięciutkie i wyglądają całkiem fajnie, zobaczymy jak się spiszą w dłuższym użytkowaniu.


Szminka Doskonałość Absolutna 'Tender Mauve' - z odcieniem trafiłam idealnie, chyba pierwszy raz. Po kilku użyciach wydaje się fajna, ale zobaczymy jak z czasem wypadnie.


 

Na fanpage'u Biodermy dostałam się do testowania Sébium AI correcteur punktowego korektora oraz kremu tonującego w jednym plus dodatkowo próbka kremu Sebium Pore Refiner służącego jako baza. Moją skórę ciężko zadowolić także poprzeczka postawiona jest dość wysoko. ;)



Przypadkowe zakupy w Rossmannie. ;) A jak, weszłam po coś czego nie było, ale jak to tak nie wziąć paru rzeczy, także wpadł krem do twarzy dla dzieci Babydream podobno sprawdza się u dorosłych, zobaczymy, sztyft Nivea i słoiczki do peelingów do ust oraz zaplątany żel pod prysznic. ;) 


Skromne zakupy z Biedronkowej gazetki, mój ulubiony micel BeBeauty, saszetki Biovax, kula do kąpieli z kolczykami oraz kolagenowa maseczka pod oczy Purederm. Miałam kupić więcej produktów, ale odechiało mi się po tym, jak zobaczyłam, że w Rossmannie są takie same promocje jeszcze taniej.


Mało kosmetyczny produkt, ale dość praktyczny, ostatecznie można podciagnąć pod urodowy, bo jak wygląda blogerka z zapaćkanymi okularami. ;) Chusteczki są świetne, mimo, że mokre to szkła wysychają ekspresem i zero problemów ze smugami. Polecam dla okularnic. ;)


Do testów otrzymałam naftę kosmetyczną Anna, trochę obawiałam się jej testowania, ale przełamać się trzeba, może akurat sprawdzi się na moich włosach. ;) Pierwsze użycie za mną i przeżyłam, włosy mi nie wypadły. ;)


Box od Face&Look, sprawa ma się tak, że najpierw zamówiłam, a potem zaczęłam się zastanawiać czy na pewno się opłacało. ;) Do tej pory nie wiem, bo wszędzie są różne ceny, nie mniej jednak zamówiłam i po sprawie. ;) Za 39,90 zł mamy 9 pełnowymiarowych kosmetyków, na moje oko się opłacało, ale jeżeli komuś by się chciało policzyć to proszę o podpowiedź. Rzadko kupuję produkty Green Pharmacy i nie orientuje się w cenach. 



Masło do ciała Miód i Rooibos
Peeling solny Rumianek i Imbir
Odświeżający krem nawilżający Nagietek


Delikatny żel do mycia twarzy Szałwia
Olejek kąpielowy, Goździkowiec i Cytryna
Krem do rąk Rumianek


Szampon do włosów suchych Olej arganowy i Granat
Olejek łopianowy z olejem arganowym
Balsam do włosów suchych i zniszczonych Olej arganowy i Granat


Zaszłam również do Natury sprawdzić czy są jeszcze wyprzedaże i trafiłam na ostanią saszetkę Marion Zabieg Laminowania więc jak tu nie brać, laminowanie domowe robiłam jednak za dużo zachodu i bałaganu, ale efekty niezłe, zobaczymy co może saszetka. ;) Plus wpadł szampon do oczyszczania włosów z Joanny, podkład z Essence i lakier z Kobo z różowymi drobinkami. 





Wpadło Wam coś w oko? ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger