poniedziałek, 7 października 2019

Jesienny czas z Oriflame

Czy u Was też tak nagle zrobiło się zimo? Zdaje sobie sprawę z pory roku, ale w sobotę było kilkanaście stopni, a wczoraj już tylko 5. Zmarzłyśmy strasznie, ale mam nadzieję, że nie skończy się to kolejnym przeziębieniem. Wraz ze zmianą pogody zmieniam również zapachy, odstawiam te typowo letnie, na rzecz otulających. 
Jedyne co lubię w jesieni to właśnie perfumy, ciepła herbata i koc. ;) W moim najnowszym zamówieniu z Oriflame znalazły się właśnie dwie propozycje jesiennych perfum.




To chwila niezrównanej perfekcji, otoczona aurą delikatności i korzennej świeżości, zamknięta w eleganckim flakonie, którego projekt jest hołdem dla piękna i prostoty natury. Wysublimowany i podkreślony zaskakująco świeżymi, wodnymi niuansami tonki, uzyskanymi dzięki technologii Sublime CO2. Zachwycający, niezwykle zmysłowy i upajający.

Pierwsza propozycja to perfumy Tonka Bean. Jakiś czas temu miałam zieloną wersję i byłam nią zachwycona, tą postanowiłam zamówić po dobrych opiniach. Jednak pierwsze wrażenie trochę mnie rozczarowało, zapach mnie drażnił i był zdecydowanie za mocny.
Jednak podobnie miałam z zapachem Paradise, robiłam do niego dwa podejścia i za pierwszym razem wodę oddałam, ale przez pomyłkę zamówiłam ją kolejny raz i zmieniłam o niej zdanie. Nie wiem czego to przyczyna, ale tak samo było z Tonka Bean, być może musiałam się przyzwyczaić do nowego zapachu.
Nie mniej jednak zapach na pewno jest otulający i intensywny, z wyraźnie wyczuwalnymi nutami wanilii i karmelu. Idealnie wpasowuje się w jesienny klimat, dodatkowo zapach jest bardzo trwały. 




Zapach mieniący się urzekającym blaskiem, niczym drogocenne krople płynnego złota. Luksusowa, kwiatowo-drzewna kompozycja dla kobiet doceniających sztukę pięknego życia.

Podstawowy zapach GG to zdaje się moje pierwsze perfumy, które zamówiłam z Oriflame, więc mam do nich spory sentyment. Postanowiłam wypróbować również ich siostrzaną wersję 'Essenza'.
Elegancki flakon pięknie prezentuje się na toaletce. Zapach jest lekko słodki i elegancki, z nutami otulającymi. Również bardzo trwały i dość intensywny. Essenza zbiera sporo komplementów, bo chyba właśnie o ten zapach miałam najwięcej pytań.




Dziel się zmysłową radością, płynącą z luksusowej kąpieli w kremowej, pachnącej piance. Akord Relax & Love to połączenie niezwykle kuszących, kwiatowo-owocowych nut, dzięki którym chwile relaksu są jeszcze przyjemniejsze. Formuła o zbalansowanym pH delikatnie pielęgnuje skórę.

Płyny do kąpieli schodzą u nas jak woda, dziewczyny uwielbiają pianę, a w okresie jesiennym sama lubię się wylegiwać w wannie. Zapach płynu Velvet passion to połączenie owocowo - kwiatowych nut, które ciekawie się ze sobą przeplatają. Daje dużo piany, a to dla dzieci najważniejsze. ;)



Innowacyjny, płynny cień do powiek, zapewniający aksamitnie gładki, pudrowy efekt o matowym wykończeniu. Mocno kryjące, bogate odcienie i kremowa, trwała formuła. Zaprojektowany do kreowania subtelnego makijażu w stylu "soft look".

Uwielbiam te cienie, mam już wersję beżową i brązową, ale brakowało mi właśnie tej ostatniej. Kolor jest bardzo ciekawy taki lekko szary, a z drugiej strony chłodny brąz. Idealnie wpasowuje się w moje upodobania. Cienie dobrze trzymają się na skórze bez bazy, ba, nawet same robią za niezłą bazę.




Praktyczna i zarazem niezwykle elegancka torebka w ciekawym odcieniu szarości. Po złożeniu zmienia się w supermodną kopertówkę XXL. Szykowne zestawienie kolorów i złocistych akcentów sprawia, że ten dodatek w stylu skandynawskim jest niezwykle kobiecy. Wewnętrzna kieszeń zapinana na zamek błyskawiczny. Zapięcie magnetyczne.

Torebka bardzo spodobała mi się na zdjęciu, jednak jak już przyszła emocje opadły, bo nie do końca mi odpowiada. Preferuję duże torby, z tego względu, że zazwyczaj dużo ze sobą noszę, a nie lubię mieć kilku toreb. Myślałam, że torba będzie grubsza, ale z kolei mój błąd, bo mogłam się domyślić, że jeżeli składa się ją do kopertówki to nie może być grubsza. Składając ją do kopertówki wystarczy włożyć uszy do środka, ale nie wiem jak to wyjdzie w praktyce.
Nie mniej jednak torba jest ładna i wykonanie również nie najgorsze. W środku posiada zamykaną na zamek kieszonkę. 





Coś Wam wpadło w oko?

9 komentarzy:

  1. Torebka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tego matowego cienia do powiek, nigdy wcześniej nie korzystałam z czegoś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Giordani Gold Essenza to perfumy na najwyższym poziomie, bardzo popularne wśród moich klientek. Natomiast galanteria wszelkiego rodzaju mi nie bardzo odpowiada, często są to produkty słabej jakości dlatego raczej ich dla siebie nie zamawiam chyba, że do testów albo recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Torebka podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tonka Bean to jeden z moich ulubieńszych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pogoda tragiczna, ale nie ma co narzekać. Już niedługo święta...! Perfumy w sam raz na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie sięgnę, bo nie jestem fanką Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  8. To mi przypomniało, jak dawno nie miałam w ręce katalogu z Oriflame. Zwłaszcza do serii Giordani Gold mam szczególny sentyment :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger