poniedziałek, 16 listopada 2020

Incandessence ENJOY małe wspomnienie lata

Przeważnie kategoryzujemy wody na okres letni i jesienno - zimowy. Fakt, to się sprawdza w przypadku wód zimowych, bo ich przeniesienie na letnie miesiące mija się z celem, bo są zwyczajnie za ciężkie. Jednak nie widzę przeszkód w używaniu lżejszych wód jesienią czy zimą. To swojego czasu powrót wspomnieniami do lata i wakacji. 

Incadessence kojarzy mi się z moimi 'czasami młodości', kiedy to w szkole panował szał na Avon i bycie konsultantką to było 'coś'. Ostatnimi czasy nie miałam większej styczności z kosmetykami Avon, ale idąc tropem tej wody wydaje mi się, że poprawili się jakościowo. Woda jest znacznie trwalsza niż kiedyś i pachnie naprawdę długo. Wieczorem jeszcze zdarza mi się ją czuć, bez poprawiania w ciągu dnia. Incadessence jest trochę podobna do podstawowej wersji, jednak o wiele trwalsza i 'cieplejsza'. 


Nie przepadam za wodami cytrusowymi, dlatego obawiałam się, że woda będzie za bardzo owocowa. Jednak okazało się, że na przód wysuwa się piżmo i ciepłe nuty kwiatowe, cała kompozycja jest bardzo udana. Otulające piżmo sprawia, że woda ma długą trwałość, a ciepłe nuty przywodzą wspomnienie letnich wieczorów. 
Zapach bardzo ładnie rozwija się w ciągu dnia, nie jest monotonny. Dodatkowo uroku dodaje ładna butelka wody, jest wygodna w użyciu i ładnie prezentuje się na toaletce.  Kosztuje tak naprawdę grosze, bo mniej niż 30 zł, a trwałość jest naprawdę zadowalająca. 


Kategoria: cytrusowo-kwiatowo-drzewna




Incadessence Enjoy możecie kupić w drogerii JP Cosmetics




6 komentarzy:

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger