wtorek, 15 grudnia 2020

Pielęgnacja z czarną porzeczką i słonecznikiem Nova Kosmetyki

Naturalne kosmetyki cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród kobiet. Nie ma się co dziwić, że konsumentki doceniają dobroczynny wpływ naturalnych składników i stają się coraz bardziej świadome. Nikogo już nie dziwi długie studiowanie składów produktów w drogeriach. Mnie samą bardzo cieszy ten widok, bo to oznacza, że nie kupujemy już produktów ze względu na obietnice producenta, ale wczytujemy się w to co ważne. 

Wiele polskich marek ma swojej ofercie prawdziwe perełki, a dzisiaj chciałam Wam przestawić nową serię Naturalne kosmetyki Nova. W całej serii jest cała gama produktów do różnych typów cery oraz do indywidualnych potrzeb. 

Czarna porzeczka & słonecznik to seria, w której skład wchodzą: kremy do twarzy, sera olejowe, żele do twarzy, balsamy do ciała, toniki, płyny micelarne, a nawet masełka do ust. Przeglądając stronę wszystko kusi, dlatego ciężko zdecydować się na coś konkretnego. Ja mam kremy do twarzy, ale na pewno domówię sobie płyn micelarny i żel do twarzy, bo moja skóra lubi naturalne oczyszczanie. A z czasem na pewno sięgnę po kolejne produkty pielęgnacyjne. 



Ekstrakt z czarnej porzeczki ujędrnia i widocznie wygładza skórę, a dzięki wysokiej zawartości witaminy C działa także przeciwstarzeniowo i antyoksydacyjnie. W kremie zastosowano również naturalne oleje: z czarnej porzeczki, słonecznika i pestek malin. Wykazują one silne działanie nawilżające, a także chronią naskórek przed utratą wilgoci. Jest to szczególnie ważne w przypadku cer mieszanych i tłustych, o skłonnościach do powstawania niedoskonałości, ponieważ to odwodnienie skóry często odpowiada za zbyt silną pracę gruczołów łojowych.

Zimą mogę sobie pozwolić na stosowanie mocno odżywczych kremów do twarzy, latem to się niestety nie sprawdza. Kremy są zapakowane w eleganckie, minimalistyczne słoiczki, bardzo lubię taki design, bo nieodłącznie kojarzy się z naturalnymi produktami. Etykiety są czytelne i zawierają wszystkie niezbędne informacje. 
Krem ma dość lekką konsystencję, ale to tylko pozornie, bo po nałożeniu na skórę czuć jego bogatą formułę. Idealnie rozprowadza się na skórze tworząc satynową powłoczkę. Lubię taki efekt, bo są kremy, które błyskawicznie wchłaniają się do matu, a ja mam wrażenie, że moja skóra nadal jest ściągnięta i potrzebuje nawilżenia. 
Zapach kremu jest praktycznie niewyczuwalny. Krem jest przeznaczony do skóry trądzikowej, mieszanej i tłustej. Ja jestem posiadaczką cery mieszanej, która w dodatku jest skłonna do zapychania, dlatego trochę obawiałam się dość bogatego składu kremu. Jednak stosuję krem już jakiś czas i nie spowodował pogorszenia stanu skóry, a wręcz powiedziałabym, że moja skóra wygląda trochę lepiej. 
Jeżeli chodzi o wydajność to moim zdaniem jest niezła, wystarczy mała ilość do pokrycia twarzy i szyi, dlatego na pewno wystarczy nam na 1,5 - 2 miesiące codziennego stosowania. 





Ekstrakt z owoców czarnej porzeczki przede wszystkim zapewnia optymalne nawilżenie, a także ujędrnia i wygładza skórę twarzy. Wspiera cerę w zwalczaniu podrażnień i spowalnia procesy starzenia się skóry. Z kolei olej z czarnej porzeczki ma za zadanie nawilżać i zwalczać wszelkie niedoskonałości skóry. Niekomedogenny olej słonecznikowy wzmocni, wygładzi i zmiękczy skórę Twojej twarzy.

Krem na dzień podobnie jak na noc ma w składzie oleje i przyznam, że pierwszy raz nałożyłam go w dniu, w którym nie wychodziłam z domu. Obawiałam się, że nie będzie współpracował z makijażem, a skóra momentalnie będzie się świeciła, a mam problematyczną strefę T.
Jednak krem bardzo ładnie się wchłoną, pozostawiając skórę miękką, ale bez tłustej powłoki. Musiałam odczekać chwilę, żeby miał szansę odpowiednio się wchłonąć i bez problemu połączył się z makijażem. Jest również bezzapachowy, tak jak wersja na noc. Jedynie konsystencja jest trochę lżejsza niż kremu na noc i przy nakładaniu go na twarz czuć tą różnicę. 
To co lubię w tych kremach to szczególnie efekt miękkiej skóry, kremy idealnie ją zmiękczają i powodują długotrwały efekt nawilżenia i odżywienia.





Peeling skutecznie oczyszcza skórę twarzy przygotowując ją do lepszego wchłonięcia aktywnych substancji z kosmetyków pielęgnacyjnych. Regularne stosowanie produktu zmniejsza ilość zanieczyszczeń, co wyraźnie poprawia wygląd skóry. Skóra zyskuje gładkość, miękkość, blask i równomierny koloryt.

Bardzo lubię serię GoCranberry, miałam już sporo produktów i na żadnym się nie zawiodłam. Mają piękny zapach, ale również dobre działanie. Peeling ma kremową konsystencję z wyczuwalnymi pod palcami drobinkami, o przepięknym aromacie granatu, idealna uczta dla zmysłów. 
Peeling mimo swojej kremowej konsystencji jest mocnym zdzierakiem, ale nie podrażnia skóry ani nie powoduje uczucia ściągnięcia. Poświęcam chwilę na dokładny masaż skóry i po chwili mam efekt skóry niemowlaka, serio. Dużym plusem jest opakowanie, z którego spokojnie możemy wydobyć cały produkt. 






Nova Kosmetyki znajdziecie w sklepie Bee.pl aktualnie w świetnych promocjach.

Dodatkowo w sklepie są gotowe zestawy, przepięknie zapakowane, także możecie mieć gotowy prezent na Święta dla siebie lub dla kogoś bliskiego. ;)


Znacie nową serię Nova Kosmetyki?
A może lubicie inne serie tej marki?

5 komentarzy:

  1. O dzięki ;) już mam prezent mojej Mamie <3 mam nadzieję, że będzie zadowolona <3

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie na dniach tez pojawi się post o tej serii :) z Twoich produktów mam krem do twarzy na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ani jednego produktu. Jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger