czwartek, 23 maja 2019

Megachłopiec i Wszechkarton, bo ogranicza nas tylko wyobraźnia

Wyobraźnia dziecka. Czy ktoś nie chciałby jej mieć? Moje dziewczynki codziennie zaskakują mnie swoimi pomysłami. Pozwalają mi też spojrzeć na pewne sprawy innymi oczami, oczami dziecka. To niesamowite jak różne jest postrzeganie świata przez dzieci i dorosłych. Strasznie zazdroszczę dzieciom tego, że nie stawiają sobie barier i wszystko wydaje im się takie łatwe. No, bo w końcu większość spraw jest łatwa, ale to my dorośli je komplikujemy. 
Często zabijana jest w dzieciach wyobraźnia, są one tłumione przez dorosłych, bo tak nie wypada, bo co kto powie. Dzieci się tym nie przejmują, dlatego są takie szczęśliwe. 

Sama obserwuję po swoich dzieciach, że często niepotrzebne są wymyślne zabawki. Dziecko i tak najbardziej doceni najprostsze rzeczy. A już w szczególności, czas spędzony z bliskimi. Zabawy na świeżym powietrzu sprawdzają się u nas najlepiej, dzieci z niczego zrobią świetną zabawkę. Na pozornie nudnym placu zabaw, jest tyle patyków, kamyków i kwiatków, że moje dziewczyny momentalnie zbudowały ognisko i zagrodę dla zwierząt. 



Tak samo ma się sprawa ze zwykłym kartonem. o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Zacznę od naszej krótkiej historii. Jako, że mam dwie dziewczynki, standardowo musiał być i domek dla lalek, wielki, piętrowy i drewniany. Jednak przyszła paczka, z której został duży karton. Szybkie pytanie czy mogą sobie go wziąć? No, jasne. 



Po jakimś czasie zajrzałam do pokoju dziewczynek i zobaczyłam jak szybko przerobiły karton na domek. Powycinały okna, zrobiły drzwi i pięknie go ozdobiły. Z pozoru zwykły karton stał się domkiem dla lalek i to dużo lepszym niż ten cudowny domek ze sklepu. ;)



Megachłopiec i Wszechkarton to tak naprawdę opowieść o każdym dziecku. Książka opowiada o chłopcu, który się nudził dopóki nie pojawił się karton. Wtedy chłopiec zyskał moc i wyruszył wraz z kartonem na wyprawę pełną przygód. Pięknie ilustrowana książka, na pewno przyciągnie każde dziecko, a litery są na tyle duże, że większość dzieci powinna sobie poradzić z przeczytaniem jej. 
Wiecie jaki jest najpiękniejszy obrazek w moim domu? Jak starsza córka czyta młodszej i razem przeżywają historię. 

Wszechkarton może być tak naprawdę wszystkim, to pewnego rodzaju symbol dziecięcej wyobraźni. Chłopiec dzięki swoim pomysłom stworzył z kartonu statek, który potem przeobraził się w lokomotywę, żeby następnie stać się rakietą. Na koniec powstała orkiestra z dyrygentem Megachłopcem na czele, który tak się zmęczył dniem pełnym przygód, że zasnął w kartonie.

Tytułowy chłopiec celowo nie ma imienia, bo to pokazuje, że takim chłopcem może być każde dziecko. Wystarczy mu tylko na to pozwolić. 







Wyobraźnia drzemię w każdym dziecku, należy jednak pamiętać, żeby cały czas ją rozbudzać i nie pozwolić, żeby zgasła. Nie tylko my dorośli uczymy dzieci, to my możemy się wiele nauczyć od dzieci.
Uważam, że książka powinna zasilić biblioteczkę każdego dziecka, bo jest to pozycja, której czytanie się nie nudzi. A wielu rodzicom może otworzyć oczy na potrzeby dziecka.

Książkę wydawnictwa Trzy Wulkany możecie kupić tutaj: https://megachlopiec.pl/  Autor Paweł Krupski zadbał o to, żeby bajka rozwijała nie tylko wyobraźnię dzieci, ale również motywowała dorosłych do wczucia się w rolę dziecka.

4 komentarze:

  1. ja mam taką wyobraźnię niemal jak dzieci. i nawet się z tego cieszę, fajna książeczka

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszechkartony skrywają całe galaktyki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ilustracje naprawdę super! Ciekawy temat

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne w swej prostocie ... :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Blanka beauty&lifestyle , Blogger